środa, 13 lipca 2016

Remont Łodzi Żabieńca, Łódź Retkinia czy mijanka na Marysinie. Kolejowa Łódź w 2020 roku

Dworzec kolejowy Łódź Żabieniec znajduje się na styku osiedli Teofilów i Żubardź. Jest szansa, że w czasie
budowy tunelu średnicowego przejdzie on upragniony kompleksowy remont | fot.
Daniel Siwak
Ostatnio na "ZbiorKomie" pojawiło się sporo tematów kolejowych. Było o wakacyjnej korekcie rozkładów jazdy, o obsłudze połączeń kolejowych z dworca Łodzi Fabrycznej oraz postępach na budowie tego najnowocześniejszego dworca w Polsce. Teraz chciałbym wrócić do tematu planowanych inwestycji w infrastrukturę dla pasażerów.

Ostatnio rozmawiałem z Teresą Woźniak, zastępcą dyrektora Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Stąd udało mi się potwierdzić kilka informacji, które związane są z ważniejszymi inwestycjami kolejowymi. Perspektywa jest dość odległa, bo mowa jest przynajmniej o 2020 roku, ale tak czasami bywa.

Skoncentrowałem się głównie na obszarze miasta, bo w tym przypadku nadal są miejsca, które wymagają zmian. W sumie, wszyscy chyba wiemy o jakie inwestycje chodzi? Budowa przystanków Łódź Retkinia, Łódź Radogoszcz Wschód, Łódź Warszawska, Łódź Zarzew - to pewnego rodzaju pewnik. Ale na tym lista się nie kończy. 

Po lewej stronie zabudowania od ulicy Kreciej. Po prawej stronie dojście od ulicy Łucji oraz przystanków
komunikacji na ulicy Świtezianki. Tutaj miałby powstać Łódź Radogoszcz Wschód | fot.
Daniel Siwak
Zacznę może od przystanku Łódź Radogoszcz Wschód. Miał powstać jeszcze w poprzedniej perspektywie finansowej wraz z przystankami Łódź Stoki, Łódź Marysin czy Łódź Arturówek. Ostatecznie nie powstał, ale nigdy nie mówiono też o całkowitej rezygnacji z jego budowy. Mieszkańcy wschodniej części Radogoszcza, którzy chcieliby skorzystać z kolei regionalnej, muszą dojeżdżać do oddalonego o kilkaset metrów przystanku Łódź Arturówek. Ewentualny dojazd do innego przystanku - Łódź Radogoszcz Zachód jest praktycznie niemożliwy. Nie kursuje bowiem tam żadna linia autobusowa, która łączyłaby obydwie części osiedla. Co prawda ma pojawić się przystanek 11 listopada - Stacja Łódź Radogoszcz Zachód, mówiła o tym niedawno prezydent Hanna Zdanowska. Jednak nie podano informacji jaka linia bądź linie by się miały tam zatrzymywać, a także kiedy miałoby to nastąpić.

Najbardziej prawdopodobna lokalizacja przystanku kolejowego Łódź Radogoszcz Wschód, to okolice dawnej krańcówki autobusowej, a obecnie przystanku autobusowego Świtezianki - parking (dla linii 65, 79, 89, N2). Peron znajdowałby się po zachodniej stronie (od ulicy Łucji), jednak trzeba byłoby uniknąć błędów z Stoków, gdzie odcięto od peronów mieszkańców ulicy Lawinowej i Chmurnej. W tym przypadku chodziłoby o zapewnienie dojścia mieszkańcom ulicy Kreciej np. poprzez wybudowanie poziomego przejścia przez torowisko ze spowalniającymi barierkami. Dlaczego nie po wschodniej stronie? Należy pamiętać, że tam nadal istnieje rezerwa terenowa pod budowę drugiego toru. Peron byłby wyposażony we wiatę dla pasażerów, oświetlenie oraz monitoring. Co prawda dojście wymagałoby budowy chodnika, oświetlenia i wykarczowania znajdujących się tam zarośli, ale plusem jest bliskość przystanków komunikacji miejskiej. Remontu wymagałby też teren dawnej krańcówki, idealny dla parkingu P&R.

Jednak jest też alternatywna propozycja. Stworzyli ją przedstawiciele Inicjatywy Społecznej EL 00000 Zmotoryzowani Mieszkańcy Łodzi. Zakłada ona budowę przystanku Łódź Radogoszcz Wschód tuż przy przejeździe kolejowym na ulicy Kreciej i z dala od zabudowań. Miałby on dwa perony jednokrawędziowe, podjazd dla taksówek i kieszeniowych wjazdów autobusów MPK oraz parking na 120 samochodów. Zmotoryzowani społecznicy chcieliby także utwardzenia jednej z pobliskich dróg, którą można byłoby dojechać do Zgierza. Na pierwszy rzut oka jest to jednak koncepcja wymagająca zdecydowanie większych nakładów finansowych po stronie miasta, z uwagi na budowę od podstaw parkingu oraz zawrotki. Prawdopodobnie trzeba byłoby też poszerzyć ulicę przed przejazdem, żeby mogły minąć się na niej autobusy. Nieekonomiczne jest też proponowanie budowy dwóch peronów na linii jednotorowej, w tym jednego w miejscu rezerwy terenowej pod budowę drugiego toru.

Przy przystanku Łódź Marysin ma powstać mijanka, która pozwoli na sprawniejszy ruch pociągów.
Dodatkowo ma zostać dobudowany fragment peronu przy pobliskim wiadukcie | fot.
Daniel Siwak
Bardzo istotną dla łódzkiej kolei inwestycją, o której wspominała w rozmowie ze mną dyrektor Teresa Woźniak z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego, jest budowa tak zwanej mijanki w rejonie przystanku Łódź Marysin. Mijanka to nic innego, jak dodatkowy tor na odcinku jednotorowym, który pozwala wymijać się pociągom jadącym po tej samej trasie. Linia kolejowa nr 16 (z Łodzi Widzewa do Kutna) od widzewskiego dworca do stacji Zgierz, jest linią jednotorową, choć rezerwa terenowa pozwala dobudować tam w razie potrzeby także drugi tor. Wszystko na to wskazuje, że obecny peron zostanie przedłużony do wiaduktu, na który poprowadzą schody. Wprowadzenie dobrej oferty połączeń po odcinku jednotorowym bez mijanek jest dość trudne. Szczególnie w przypadku opóźnień pociągów dalekobieżnych. Zresztą jest to moim zdaniem takie napawanie błędów z przeszłości.

Poza tym wszystko na to wskazuje, że od grudnia 2016 PKP Intercity nie zrezygnuje z prowadzenia ruchu swoich pociągów przez ten fragment linii kolejowej nr 16. Mają tędy kursować pociągi z Łodzi Fabrycznej do Szczecina (do tej pory z Łodzi Kaliskiej przez Łódź Żabieniec) i z Łodzi Fabrycznej do Gdyni (do tej pory z Katowic przez Łódź Kaliską i Łódź Żabieniec). Także w obliczu zwiększonego wykorzystania tej trasy, budowa mijanki bardziej uelastyczni możliwości przewozowe. Biorąc pod uwagę ostatnie decyzje Łódzkiej Kolej Aglomeracyjnej, dotyczące drastycznego ograniczenia kursów weekendowych. Mam pewną obawę, czy do czasu budowy wspomnianej infrastruktury nie wygasi się popytu na tej linii? Z perspektywy sieci kolejowej w aglomeracji połączenie Łódź Widzew - Zgierz - Łódź Widzew jest bardzo ważne.

Podróżujecie czasami pociągami na linii kolejowej nr 14? Na odcinku pomiędzy dworcem Łódź Kaliska, a granicą miasta znajduje się tylko jeden przystanek kolejowy o mało "łódzkiej" nazwie. Mam na myśli Lublinek, który w swoich tekstach staram się nazywać Łodzią Lublinkiem, bo PKP Polskie Linie Kolejowe nadal zwlekają z ulokalnieniem tej nazwy. W stosunku do jednej z największych sypialni miasta - Retkini, jest przystankiem kolejowym, który położony jest bardzo peryferyjnie. Co prawda mamy tutaj ulokowaną komunikację miejską - linia 68 (przystanek: Sanitariuszek - Stacja Łódź Lublinek). Jednak 11-miutowy dojazd ze wspólnej krańcówki A+T na Wyszyńskiego, nie jest żadną alternatywą dla potencjalnego pasażera. Łatwiej po prostu dojechać do dworca Łódź Kaliska. Kursują tam tramwaje linii 10, 12 i 12 oraz autobusy 80, 86, 98, 99, 99A i N2.

Kładka łącząca ulice Maratońską i Czerwonego Kapturka połączyłaby perony przyszłego przystanku
Łódź Retkinia. Dzięki temu mieszkańcy zyskają lepsze możliwości dojazdu koleją | fot.
Daniel Siwak
Stąd od dawna mówi się o konieczności wybudowania na tym osiedlu przystanku kolejowego, który ułatwiłby jego obsługę tym środkiem transportu. Teraz już wiadomo, że budowa przystanku kolejowego Łódź Retkinia staje się coraz bardziej realna. Jego lokalizacja wydaje się bardzo oczywista, to skrzyżowanie ulic Maratońskiej i Retkińskiej. Tuż za pobliskim centrum handlowym znajduje się kładka nad torami kolejowymi, która łączy ulicę Maratońską oraz ulicę Czerwonego Kapturka, a dalej z ulicą Falistą. Powstałyby tutaj dwa perony jednokrawędziowe - po jednym w każdym kierunku wraz z potrzebną infrastrukturą - wiatą dla pasażerów, oświetleniem, monitoringiem i być może także wyświetlaczami systemu informacji pasażerskiej. Po niewielkiej przebudowie zawrotki można byłoby ulokować na końcu ulicy Czerwonego Kapturka krańcówkę autobusową. Z uwagi na dość wąską zabudowę jednorodzinną mogłaby kursować tam linia dowozowa, obsługiwana taborem klasy midi (o długości od 9 do 10,5 metrów).

Warto też pamiętać, że w podobnym horyzoncie czasowym miałyby powstać jeszcze inne przystanki kolejowe. Łódź Warszawska, jego lokalizacja to bliskie okolice wiaduktu nad ulicą Warszawską. Wówczas pasażerowie, w połączeniu z autobusową linią 56 (zespół przystankowy: Skrzydlata - Warszawska), zyskaliby dogodny dojazd w pobliże terenów rekreacyjnych. Na pewno zyskaliby także mieszkańcy oraz uczniowie pobliskiego Zespołu Szkół Geodezyjno-Technicznych przy ulicy Skrzydlatej. Pewne jest także powstanie przystanku kolejowego Łódź Zarzew. Powstanie pod przebudowywanym wiaduktem drogowo-tramwajowym na ulicy Przybyszewskiego. To będzie powiązana inwestycja Zarządu Inwestycji Miejskich i PKP Polskich Linii Kolejowych. Ważą się też losy przystanku kolejowego Łódź Obywatelska (w pobliżu wiaduktu nad ulicą Obywatelską), ale jego powstanie w perspektywie do 2020 roku jest raczej mało prawdopodobne.

Wspomniałem w tytule także o dworcu Łódź Żabieniec. Położony jest on bardzo korzystnie, bo na styku osiedli Teofilów i Żubardź, z dobrą komunikacja miejską, ale bez większego szczęścia co do funkcjonalności. Kilka lat temu wyremontowaną poczekalnię zmieniono w restaurację, nie ma już też saloniku prasowego, ani lecznicy weterynaryjnej. Nie kupimy tutaj biletu, a przed warunkami atmosferycznymi ochroni nas zdezelowana wiata. Jest jednak wielka szansa, że przy okazji budowy tunelu średnicowego Żabieniec doczeka się przynajmniej remontu peronów, wiat i przejścia podziemnego. Moim zdaniem można byłoby w niego bardziej zainwestować - nadaje się pod kategorię tzw. dworca systemowego, którą rozwijają Polskie Koleje Państwowe. Nie śledziłem tego tematu na bieżąco, ale wszystko wskazuje na to, że budowa przystanku kolejowego Łódź Koziny (przy kładce przy ulicy Srebrzyńskiej) nie będzie realizowana. Pamiętam, że spory czas temu przedstawiciele PKP PLK deklarowali chęć jego budowy. Ponoć teraz ma zaczynać się tam wjazd na łącznik do podziemnej linii w tunelu. Ale postaram się jeszcze to potwierdzić u narodowego zarządcy infrastruktury, bo koncepcje się zmieniają jak rękawiczki.