wtorek, 7 czerwca 2016

Rewolucja na dworcu Łódź Fabryczna. Do Warszawy pojadą Darty i Flirty3 PKP Intercity

Łódź Fabryczna będzie najnowocześniejszym dworcem kolejowym w Polsce. Po oddaniu tunelu
średnicowego pod miastem jej znaczenie jeszcze bardziej wzrośnie | fot.
Daniel Siwak
Składy wagonowe nie będą mogły wjeżdżać na teren podziemnego dworca Łódź Fabryczna. Taka informacja dotarła do Łodzi za pośrednictwem portalu "Rynku Kolejowego" tydzień temu. Władze województwa łódzkiego oraz PKP Polskich Linii Kolejowych potwierdziły wczoraj jednoznacznie - nie będzie ograniczeń dla składów wagonowych.

Wieloletnia budowa podziemnego dworca Łódź Fabryczna powoli dobiega końca. Ostateczny termin zakończenia prac przez wykonawcę został wyznaczony na koniec sierpnia tego roku. Od września mają rozpocząć się wszelkiego typu odbiory budowlane, testy instalacji wentylacyjnych i przeciwpożarowych, testy systemów sterowania ruchem kolejowym czy testy systemu zarządzania całym budynkiem.

Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie od 11 grudnia z obiektu będą mogli korzystać też pasażerowie. A to z kolei oznacza, że pociągi pojadą z dworca Łódź Widzew, przez przebudowany przystanek Łódź Niciarniana (pociągi Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej i Przewozów Regionalnych) do schowanego pod ziemią nowego dworca Łódź Fabryczna.

Podziemna stacja kolejowa to cztery perony oraz osiem torów. Według zapewnień PKP PLK będą
możliwe wszelkie manewry, choć nie z pomocą głowicy zachodniej |
fot. Daniel Siwak, materiały NCŁ


Jednak dopóki nie zostanie wybudowany tunel średnicowy, będzie to jedynie dworzec czołowy, bez możliwości przejazdu w dwóch kierunkach. Stąd pojawiła się dość niepokojąca wiadomość, że składy zestawione z tradycyjnych wagonów nie wjadą na nową Łódź Fabryczną. Do tego jeszcze potencjalny brak możliwości manewrowania pod ziemią i konieczność wjazdu składów wagonowych z lokomotywą na obu końcach. Rozpętała się burza, pojawiły się pytania, a temat podkręciła informacja, że do stolicy będą kursować elektryczne zespoły trakcyjne. Jeśli mówimy o EZT-ach w PKP Intercity, to można mieć na myśli włoskie Pendolino (20 sztuk), polskie Darty (20 sztuk) lub szwajcarskie Flirty3 (20 sztuk).

Te pierwsze na pewno możemy wykluczyć, choć zmodernizowana infrastruktura torowa pozwoliłaby im przyjechać do Łodzi. Choć szybkie połączenie Łodzi i Gdańska Pendolino mogłyby być ciekawą opcją dla podróżnych. Dwa kolejne typy są rozdysponowane na inne trasy w kraju - m.in. do Lublina, Białegostoku, Wisły, Jeleniej Góry, Olsztyna, Krakowa, Bydgoszczy. Także wolnych składów, które mogłyby zostać wysłane na linię "łódzką" nie ma. Poza tym bez zgody Centrum Unijnych Projektów Transportowych przewoźnik nie może samodzielnie zmienić ich trasy, bo wiązałoby się to ze zwrotem unijnego dofinansowania. Także domysłów i spekulacji w tym temacie wcale to nie zakończyło. Ale wracając do kwestii zakazów i nakazów.

Tydzień po tej wieści zorganizowano specjalną konferencję z udziałem gospodarza województwa, przedstawiciela PKP Polskich Linii Kolejowych oraz przedstawicieli przewoźników. - W trakcie budowy dworca były wprowadzane takie rozwiązania, które umożliwiają wjazd wszystkim pociągom. Manewrowanie jest możliwe i nie będzie wydłużało to czasu przejazdu - uspokajał Witold Stępień, marszałek województwa. Ze strony narodowego zarządcy infrastruktury kolejowej nastąpiło ostateczne rozwianie wątpliwości. - Nie będzie ograniczeń dla pociągów zespolonych, nie będzie ograniczeń także dla pociągów wagonowych. W grudniowym rozkładzie jazdy pojedzie stąd sto dziewięć pociągów, będzie też zachowana pełna funkcjonalność dworca czołowego - uściślił Andrzej Pawłowski, wiceprezes PKP Polskich Linii Kolejowych. Także nic dodać, nic ująć. Jest też jasna sprawa, że do tunelu dworcowego oraz na sam dworzec nie wjadą wagony i EZT-y z otwartym obiegiem toalet.

Największą zmianą w związku z otwarciem nowego dworca Łódź Fabryczna dotyczyć będzie taboru.
PKP Intercity deklaruje, że do Warszawy kursować będą pociągi DART i FLIRT3 | fot.
Daniel Siwak
Zacznijmy może od rewolucji, jaką na dworcu Łódź Fabryczna dokona jeden z przewoźników. PKP Intercity uruchamia przede wszystkim popularne połączenia z Łodzi do Warszawy. Wraz z grudniowym rozkładem jazdy żegnamy składy wagonowe, prócz najszybszego - jak do tej pory - pociągu IC "Uszatek", który nadal będzie obsługiwany klasycznie (1 para). Pozostałe kursy pociągów (12 par) realizowane będą przez dziesięć elektrycznych zespołów trakcyjnych DART oraz przez dwa elektryczne zespoły trakcyjne FLIRT3. Dla części z nich stacją docelową w kierunku wschodnim nie będzie dworzec Warszawa Wschodnia, a Białystok lub Olsztyn Główny. Będą też pociągi IC (4 pary), które z Warszawy do Wrocławia pojadą przez dworce Łódź Widzew, Łódź Chojny, Łódź Pabianicką, ale z pominięciem Łodzi Kaliskiej. Planowane są też połączenia z Łodzi Fabrycznej do Szczecina Głównego, Gdyni Głównej i Krakowa Głównego. Przewoźnik zapowiedział także wzmocnienie godzin szczytowych tradycyjnymi pociągami zestawionymi z dwunastu wagonów. Jednak nie wiemy jeszcze ile ich konkretnie ma być, ale wiemy, że i te nie pojadą już prawdopodobnie na dworzec Łódź Kaliska.

Jeśli chodzi o Łódzką Kolej Aglomeracyjną to nie ma tutaj tak zwanych fajerwerków. Wszystkie relacje, które przedstawił przewoźnik są już dobrze znane. Z podziemnego dworca Łódź Fabryczna odjadą pociągi osobowe do Koluszek, Skierniewic oraz do Warszawy Wschodniej. Nowością z korzyścią dla pasażerów będzie zwiększenie ilości kursów do stolicy - z dwóch do pięciu par w ciągu dnia. Oczywiście z powodu braków taborowych nadal będą to tylko połączenia realizowane w soboty, niedziele i święta. Szykuje się pewne wzmocnienie ze strony województwa łódzkiego, ale o tym opowiem szerzej, jak uzyskam więcej informacji. Wszystko na to wskazuje, że za dwa lata, kiedy "ełka" rozpocznie obsługę kolejnych tras - do Piotrkowa Trybunalskiego, Tomaszowa Mazowieckiego czy Radomska liczba połączeń z Łodzi Fabrycznej się jeszcze zwiększy.

Na dworcu Łódź Fabryczna od grudnia pojawią się także pociągi Przewozów Regionalnych. Będą to zmodernizowane przez województwo łódzkie elektryczne zespoły trakcyjne EN 57. Pojadą one w relacjach do Częstochowy, Skierniewic i Tomaszowa Mazowieckiego. Ale jak się okazuje, nie wszystkie. Przedstawiciele spółki na łamach portalu "Rynku Kolejowego", informowali o konieczność tzw. jazd służbowych na odcinku Łódź Fabryczna - Łódź Kaliska - Łódź Fabryczna. Chodzi o kwestię odfekalniania, nawadniania i dokonywania przeglądów technicznych. W tym przypadku, skoro nie ma możliwości odstawiania jednostek pod ziemią, dobrocią dla pasażera byłoby wykonywanie kursów służbowych, jako kursów normalnych. Dzięki temu podróżni mieliby dodatkowy dojazd do podziemnego dworca. Jak ostatecznie będzie wyglądała siatka połączeń z dworca przy dawnym placu Sałacińskiego? Tego dowiemy się późną jesienią. W interesie wszystkich przewoźników będzie prezentacja połączeń z Łodzi Fabrycznej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz