czwartek, 26 maja 2016

Podejrzany pakunek w autobusie, tramwaju, pociągu i na dworcu. Czy wiesz jak się zachować?

W przypadku wybuchu bomby w środkach komunikacji miejskiej może zostać rannych nawet kilkuset
współpasażerów. Warto zwracać uwagę na podejrzane zachowanie i pakunki | fot.
Daniel Siwak
Pewnie słyszeliście o sytuacji z Wrocławia. Autobus miejskiej linii 145 mija dworzec Wrocław Główny i zbliża się do kolejnego przystanku w Centrum. Wówczas jeden z pasażerów informuje kierowcę o podejrzanym pakunku. Na przystanku w pobliżu skrzyżowania ulicy Kościuszki i Dworcowej ten zatrzymuje pojazd i... wynosi na przystanek wskazany przedmiot.

Kiedy wracał do środka doszło do niespodziewanego wybuchu. Sam kierowca nie odniósł obrażeń, ale eksplozja raniła przechodzącą obok kobietę. Eksperci od bezpieczeństwa czy przedstawiciele przewoźnika zgadzają się, że prowadzący (firmy ITS Michalczewski, podwykonawcy MPK Wrocław) autobus postąpił poza wszelkimi obowiązującymi procedurami.

Nie powinien w ogóle ruszać tego pakunku, tylko zostawić go wewnątrz i natychmiast ewakuować pasażerów z pojazdu. Jednak dzięki takiemu zachowaniu najprawdopodobniej uratował kilku podróżnych. Z taką sytuacją tydzień temu mieli do czynienia wrocławscy pasażerowie. A Ty? Jakbyś się zachował, jako pasażer?

Wszelkie pakunki pozostawione w autobusie, tramwaju czy przystanku mogą stwarzać realne zagrożenie.
Stąd pasażerowie komunikacji miejskiej powinni być wyczuleni na takie sytuacje | fot.
Daniel Siwak
Dzisiejszy tekst powstał w kontekście wydarzeń ze stolicy Dolnego Śląska. Jednak pewnym przyczynkiem są też najbliższe ważne wydarzenia w Polsce: Szczyt NATO w Warszawie (8-9 lipca) oraz Światowe Dni Młodzieży (27-31 lipca). Chcemy, czy nie, ale zwiększają one automatycznie ryzyko wystąpienia wszelkich sytuacji nadzwyczajnych. Stąd warto jeszcze raz przypomnieć sobie podstawowe zasady zachowania w obiektach i środkach związanych z transportem publicznym. Przede wszystkim zapytałem przedstawicieli przewoźników - Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi, PKP Intercity, Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej i łódzkiego oddziału Przewozów Regionalnych, jakie procedury obowiązują w ich spółkach. Sebastian Grochala (MPK Łódź), Beata Czemerajda (IC) oraz Marta Markowska (ŁKA) potwierdzili zgodnie, że w ich firmach pracownicy są szkoleni m.in. na okoliczność podejrzanych pakunków w pojazdach komunikacji miejskiej. Z kolei sierż. sztab. Antoni Rzeczkowski (Komenda Główna Policji) nakreślił najważniejsze schematy postępowania w przypadku ujawnienia podejrzanych pakunków. 

KOMUNIKACJA MIEJSKA. Autobusy i tramwaje przewożą każdego dnia tysiące pasażerów, którzy jadą z domu do pracy, z domu do szkoły, z pracy na zakupy, czy ze szkoły na dodatkowe zajęcia. Przykładem niepokojących przedmiotów może być m.in. nieprzezroczysta reklamówka pozostawiona pod siedzeniem czy jakiś karton, który stoi w pobliżu drzwi wejściowych. Co zrobić, jeśli w autobusie lub tramwaju natrafimy na podejrzany pakunek? Nie dotykamy go, nie zaglądamy do środka, a tym bardziej nie wynosimy go z pojazdu. Niezwłocznie powinniśmy powiadomić o tym fakcie kierowcę lub motorniczego. Wówczas pojazd zostanie zatrzymany w miarę bezpiecznym miejscu, a pasażerowie zostaną z niego ewakuowani. Trzeba wtedy spokojnie opuścić autobus lub tramwaj i stanąć jak najdalej od niego. Jakby nie patrzeć, to mamy do czynienia z czymś, czego pasażerowie nie lubią - z zatrzymaniem ruchu. Jednak musimy pamiętać, że bezpieczeństwo jest tutaj najważniejsze. Zabezpieczony pojazd (z wyłączonym silnikiem lub przetwornicą) oczekiwać będzie na przyjazd odpowiednich służb - Policji czy Straży Pożarnej. Nie wyzłośliwiajmy się w tym czasie na prowadzącym, bo to dla niego dodatkowy stres. 

PRZYSTANEK KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ. To dość niewdzięczne miejsce, bo znajduje się najczęściej w ścisłej przestrzeni miejskiej - w otoczeniu budynków mieszkalnych, pawilonów handlowych czy parkingów samochodowych. Przykładem niepokojących przedmiotów może być m.in. teczka typu neseser stojąca pod ławką wiaty czy papierowa torba ze sklepu spożywczego, z której wystają jakieś elementy podobne do kabli. Co zrobić, jeśli na przystanku natrafimy na podejrzany pakunek? W tej kwestii nic się nie zmienia. Nie dotykamy go, nie zaglądamy do środka, a tym bardziej nie wynosimy poza strefę przystankową. Natychmiast informujemy Policję (telefony 997 lub 112) podając: opis miejsca i wygląd ujawnionego przedmiotu, czas mijający od momentu ujawnienia przez nas tego pakunku oraz nasze imię i nazwisko. Pamiętajcie, że to nie Wy kończycie rozmowę tylko operator służby, do której dzwonicie. To znak, że zarejestrowane zostały wszystkie potrzebne informacje. Można też dodatkowo powiadomić prowadzącego pierwszy napotkany tramwaj czy autobus. Jeśli na przystanku stoją inni pasażerowie poproście, żeby oddalili się razem z Wami w bezpieczne miejsce, czyli na odległość przynajmniej kilkudziesięciu metrów. Teraz pozostaje czekać na przyjazd pozostałych służb ratunkowych i przede wszystkim nie oddalajcie się z miejsca, w którym jesteście. To może narazić Was na dodatkowe kłopoty. 

Baczną uwagę trzeba również zwracać jadąc pociągiem czy lecąc samolotem. Do potencjalnego 
"incydentu bombowego" może dojść na dworcu kolejowym lub lotnisku | fot. Daniel Siwak


POCIĄGI. Każdego dnia przez nasze dworce przejeżdża kilkadziesiąt rożnych pociągów regionalnych i dalekobieżnych, w których podróżuje kilkanaście tysięcy pasażerów - do pracy, do szkoły, czy na wypoczynek. Przykładem niepokojących przedmiotów może być m.in. walizka zostawiona w pustym przedziale, do którego właśnie wchodzicie czy plecak leżący na podłodze toalety. Co zrobić, jeśli w pociągu natrafimy na podejrzany pakunek? Znów to samo! Nie dotykamy go, nie zaglądamy do środka oraz nie wynośmy go z wagonu. Powinniśmy jak najszybciej znaleźć konduktora lub kierownika pociągu (tzw. drużyna konduktorska) i powiadomić któregoś z nich o podejrzanym pakunku, wykazując precyzyjnie miejsce (numer wagonu i który to był przedział). Odpowiednie służby kolejowe mogą zadecydować o ewakuacji pasażerów, która z racji zagrożenia może nie odbyć się na peronie dworcowym. Słuchamy wówczas poleceń drużyny konduktorskiej, która odpowiada za bezpieczeństwo pasażerów. Jeśli posiadamy własną dużą walizkę - dla sprawniejszego opuszczenia pociągu - powinniśmy ją mieć przed sobą. Stąd dla komfortu warto mieć jednak podręczy plecak czy torbę na ramię, którą łatwo i szybko można zabrać. W momencie pojawienia się na miejscu zatrzymania pociągu Policji czy Straży Pożarnej, to one przejmują prowadzenie dalszych działań. 

DWORCE KOLEJOWE I LOTNISKO. Przewijają się przez nie tysiące pasażerów, bo od tych miejsc zaczyna się podróż pociągiem lub lot samolotem. Przykładem niepokojących przedmiotów w tym przypadku może być m.in. walizka pozostawiona w holu kasowym czy wózek bagażowy, na którym stoją kartony. Co zrobić, jeśli na dworcu lub lotnisku natrafimy na podejrzany pakunek? Znów się powtórzę, ale to bardzo ważne. Nie dotykamy takiego przedmiotu, nie zaglądamy do środka oraz nie wynośmy go z budynku. Powinniśmy od razu ten fakt zgłosić służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo w danym miejscu (firma ochroniarska lub Straż Ochrony Kolei - na dworcach lub Służby Ochrony Lotniska - na łódzkim lotnisku) Należy też powiadomić Policję (997 lub 112). Policjanci radzą, aby wcześniej pomyśleć, którędy można ewakuować się z budynku dworca, podziemnego przejścia, terminalu lotniska (gdzie znajdują się klatki schodowe oraz wyjścia ewakuacyjne) czy przystanku komunikacji miejskiej. Oczywiście do przyjazdu odpowiednich służb mundurowych, to administrator obiektu odpowiada za sprawną ewakuację oraz wygrodzenie zagrożonego rejonu.

Powinniśmy także zwrócić uwagę na łatwo tłukące się przedmioty lub ciężkie przedmioty, które mogą się przesunąć, spaść lub zostać zniszczone podczas potencjalnej eksplozji ładunku wybuchowego. Pamiętajmy, że trzeba jak najszybciej oddalić się z miejsca zagrożonego. Po drodze informujmy także pozostałe osoby, które kierują się w rejon zagrożenia i nie wiedzą jeszcze o nim. Jeśli w rejonie działań służb ratunkowych pozostał nasz samochód, to niestety, ale nie będziemy mogli się dostać do niego aż do zakończenia wszystkich działań. Choć to nie reguła, to nasze zainteresowanie powinny budzić też nietypowe zachowania osób oraz osoby ubrane nietypowo np. do występującej aktualnie pory roku. Podobnie na uwadze trzeba mieć samochody osobowe lub furgonetki parkujące przez długi czas w pobliżu węzłów przesiadkowych czy budynków dworcowych. Tyle teorii, mam nadzieję, że będzie to jedynie przypomnienie dla przyswojonych już wcześniej informacji. No i najważniejsze. Najlepiej, gdyby nigdy nie trzeba było tych zasad wcielać w życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz