wtorek, 5 kwietnia 2016

"Tramwaj dla Łodzi". Do remontu Dąbrowskiego, Rzgowska, Śmigłego Rydza, Kilińskiego i Przybyszewskiego

Szacowany koszt projektu, który ma być kontynuacją przebudowy trasy W-Z został obliczony na 600
milionów. Miasto będzie starało się pozyskać na realizację środki unijne | fot.
Zarząd Dróg i Transportu
Południowo-wschodnia ofensywa remontowa w Łodzi. Tak w skrócie można podsumować plany remontowe, które miałyby zostać zrealizowane głównie na Chojnach i Górnej. Prace objęłyby między innymi aleję Śmigłego Rydza, część ulicy Kilińskiego czy zniszczony wiadukt na ulicy Przybyszewskiego.

A to wszystko pod wspólną nazwą "Kompleksowego programu integracji sieci niskoemisyjnego transportu publicznego w metropolii łódzkiej wraz z zakupem taboru do obsługi trasy W-Z oraz innych linii komunikacyjnych i modernizacją zajezdni tramwajowej w Łodzi”.  Koszt projektu, który miałby być dofinansowany ze środków unijnych szacowany jest na ok. 600 mln złotych.

Jak czytamy w opisie, celem projektu jest integracja systemu sieci tramwajowej w Łodzi, budowa brakujących dla efektywności sieci odcinków, poprawa stanu infrastruktury istniejących linii tramwajowych, poprawa jakości usług transportu zbiorowego oraz zmniejszenie negatywnego wpływu na środowisko naturalne. Tyle teorii, a jak z praktyką?

Budowa torowiska na ulicy Broniewskiego wymusi zwężenie jezdni do dwóch pasów w każdym kierunku.
Dzięki temu będzie można wybudować wspólny pas autobusowo-tramwajowy | fot.
Daniel Siwak
Pozwólcie, że zacznę od trochę od końca, czyli od planów rozbudowy sieci tramwajowej. Mamy tutaj ujętą budowę nowego torowiska na ulicy Nowowęglowej - od ulicy Tramwajowej do ulicy Kopcińskiego oraz na ulicy Broniewskiego - od ulicy Rzgowskiej do alei Rydza Śmigłego. W stosunku do wielu deklaracji na przestrzeni ostatnich lat, jest to wersja bardzo minimalistyczna. Nie znalazła się tutaj ani budowa nowego torowiska na ulicy Rzgowskiej - od ulicy Kurczaki do krańcówki autobusowej Matek Polskich, ani budowa nowego torowiska na ulicy Strykowskiej - od obecnej krańcówki tramwajowej do skrzyżowania Strykowska - Inflancką wraz z budową nowej krańcówki. Tym bardziej nie ma tutaj łącznika tramwajowego na ulicy Kopcińskiego i alei Palki - od ulicy Narutowicza do ulicy Wojska Polskiego. Jednak cały czas pozostaje nadzieja, że i te miejsca doczekają się na zapowiadaną komunikację szynową.

Kolejna nowa inwestycja szynowa - po przedłużeniu trasy na Olechów - miałaby powstać na terenie Nowego Centrum Łodzi, czyli na ulicy Nowowęglowej. Dwutorowy odcinek prowadzić będzie od skrzyżowania ulic Tramwajowej i Węglowej przez obecny teren MPK Łódź. Potem przy ulicy Wierzbowej (na wysokości budynku ZWiK) torowisko odbijało by w prawo, aby przy ulicy Nowowęglowej odbić w lewo - w kierunku wiaduktu na ulicy Kopcińskiego. Naturalnie wszystko wraz z niezbędną infrastrukturą sieciową, przystankową (podwyższone perony, nowe wiaty, elektroniczne tablice SIP), sygnalizacją świetlną, systemem sterowania ruchem oraz podłączeniem do istniejących już fragmentów torowiska. Do tego dochodzi przebudowa wiaduktu tramwajowego w ul. Kopcińskiego i obniżenie torowiska do poziomu 0 wraz z budową ścian oporowych wzdłuż ramp zjazdowych i wyjazdowych. Wszystko na to wskazuje, że dzięki temu na ulicy Kopcińskiego powstałyby także wspólne przystanki autobusowo-tramwajowe.

Drugi nowy odcinek miałby pojawić się na ulicy Broniewskiego - pomiędzy Rzgowską, a Śmigłego Rydza i Niższą. Będziemy mieli tutaj do czynienia z budową dwutorowego odcinka torowiska tramwajowego wraz z niezbędną infrastrukturą sieciową, przystankową (podwyższone perony, nowe wiaty, elektroniczne tablice SIP), sygnalizacją świetlną, systemem sterowania ruchem oraz podłączeniem do istniejących już fragmentów torowiska na skrzyżowaniu Rzgowska - Paderewskiego (wszystkie relacje), rondzie Broniewskiego czy rondzie Insurekcji Kościuszkowskiej (wszystkie relacje). Te prace mają być powiązane także z przebudową ulicy Kilińskiego na odcinku od ulicy Broniewskiego do krańcówki Dworzec Łódź Chojny. Tam również przewidziano roboty torowo-sieciowe, nowe przystanki oraz nowość - przebudowę wspomnianej krańcówki na wspólną autobusowo-tramwajową z autobusowymi przystankami przelotowymi przy niej. Prawdopodobnie tutaj i przy ulicy Śląskiej prowadzący zyskają nowy punkt socjalny.

Torowisko na niektórych odcinkach Śmigłego Rydza jest w nie najlepszym stanie. Dzięki projektowi ma 
zostać zmodernizowane, a linię 14 obsłużą nowe, niskopodłogowe tramwaje | fot. Daniel Siwak
Plany przebudowy fragmentu ulicy Kilińskiego rozpoczynają tematykę inwestycji na innych ulicach. Tak też będzie w przypadku alei Śmigłego-Rydza - od ulicy Przybyszewskiego (ze skrzyżowaniem), a ulica Dąbrowskiego (bez skrzyżowania). Najistotniejszym działaniem będzie tutaj budowa nowych wiaduktów w okolicy przystanków Fabryczna/Zbiorcza wraz z obniżeniem torowiska tramwajowego do poziomu dawnej bocznicy kolejowej. Dzięki temu będzie mógł powstać pas autobusowo-tramwajowy od alei Piłsudskiego do ulicy Przybyszewskiego. Wówczas na dwa nie używane wspólne przystanki Kopcińskiego - Piłsudskiego oraz Śmigłego Rydza - Piłsudskiego będą mogły wjechać autobusy. Prócz prac torowo-sieciowych, ten odcinek zyska nową infrastrukturę przystankową (podwyższone perony, nowe wiaty, elektroniczne tablice SIP), sygnalizację świetlną oraz podłączenie do systemu sterowania ruchem.

Nie ruszając się daleko, kolejne plany związane są z pracami na alei Śmigłego Rydza i Niższej - od ulicy Przybyszewskiego (bez skrzyżowania) do ulicy Śląskiej (ze skrzyżowaniem) wraz z pętlą tramwajową przy ulicy Śląskiej. Ta będzie miała podobny układ, jednak w pobliżu pojawią się nowe przystanki autobusowe. Na swój remont doczeka jeden z najbardziej zniszczonych fragmentów torowisk - na ulicy Dąbrowskiego. Tutaj prace obejmą odcinek od alei Śmigłego Rydza (bez skrzyżowania) do ulicy Rzgowskiej (ze skrzyżowaniem). Aby domknąć inwestycyjny ring, niezbędną infrastrukturą torowo-sieciową, przystankową (podwyższone perony, nowe wiaty, elektroniczne tablice SIP), sygnalizacją świetlną, podłączenie do systemem sterowania ruchem zyska ulica Rzgowska. Chodzi o odcinek od ulicy Dąbrowskiego do ulicy Broniewskiego. Co warto odnotować, przy tym skrzyżowaniu mają zostać wybudowane relacje skrętne we wszystkich czterech kierunkach.

Dość oczekiwaną inwestycją będzie przebudowa bardzo zniszczonego wiaduktu drogowo-tramwajowego na ulicy Przybyszewskiego. Wreszcie brakujący odcinek pasa autobusowo-tramwajowego zyska swoją kontynuację. W tej chwili urywa się - od strony zachodniej - za ulicą Nurta Kaszyńskiego, od wschodu obejmuje jedynie przystanek Przybyszewskiego - Lodowa (tylko w stronę Śródmieścia). Na nowej konstrukcji przejścia dla pieszych zlokalizowane będą pod jezdnią, co zlikwiduje konieczność przechodzenia przez ruchliwe jezdnie. Jeśli się uda porozumieć z koleją, to w tym samym czasie w poziomie terenu zostanie wybudowany przystanek Łódź Zarzew. Jeśli już jesteśmy na ulicy Przybyszewskiego, to do remontu ma iść również odcinek pomiędzy ulica Kilińskiego (ze skrzyżowaniem) do Śmigłego Rydza (bez skrzyżowania). Zaleceniem są tutaj wspólne autobusowo-tramwajowe przystanki w formie wyspowej, chodnika dosuniętego do torowiska lub w formie wyniesionej jezdni w obrębie przystanku (tak jak na ul. Piotrkowskiej).

Pesy Swingi były pierwszymi nowymi tramwajami od lat, które MPK Łódź udało się kupić. W sumie
mamy ich 22 sztuki. Kolejnych 30 sztuk miałoby zostać zakupionych z projektu | fot.
Daniel Siwak

Wszystkie planowane w tym projekcie odcinki łączy pewien wspólny mianownik. Otóż wraz z torowiskiem tramwajowym zmiany mają zajść także na ulicach. Przebudowa obejmie bowiem całą szerokość tzw. pasa drogowego wraz z jezdnią, zieleńcami (nowe nasadzenia drzew i krzewów), chodnikami, miejscami do parkowania, drogami dla rowerów oraz wymianą oświetlenia ulicznego. Przy tym ostatnim mam nadzieję, iż  - wzorem ulicy Rojnej - będzie to oświetlenie ledowe. Tak sobie teraz myślę, że z jednej strony być może nie powinno się remontować drogi w inwestycji stricte tramwajowej. Jednak z drugiej strony zapobiegniemy takim sytuacjom, jakie miały miejsce na przebudowywanej trasie W-Z. Nawierzchnia jezdni wymieniana była na niektórych odcinkach później, i to w ramach dodatkowych środków, które zaoszczędził Zarząd Dróg i Transportu. Powodowało to dodatkowe utrudnienia dla kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej.

Były nowe odcinki, były odcinki do przebudowy, pora więc na nowy tabor. W ramach całego projektu zaplanowano zakup 30 nowych tramwajów. Każdy z nich miałby mieć do trzydziestu dwóch metrów długości i - co ciekawe - być przystosowany do jazdy na wszystkich trasach tramwajowych w naszym mieście, z uwzględnieniem najmniej korzystnych układów torowych. Pytanie, czy w ogóle taki istnieje? Trudno mi sobie jakoś wyobrazić, że po takim torowisku na Wojska Polskiego buja się jakiś nowoczesny wagon. Jak pokazuje szczeciński przykład można nowoczesne PESY wysłać na zniszczone torowiska. Tylko po co świadomie niszczyć wagony? Także tutaj pojawiła się pewna zagwozdka. Pachnie mi to trochę wagonem typu Moderus Beta, który w Łodzi testowany był wiosną 2012 roku. Przewoźnik bardzo sobie chwalił ten typ, jako radzący sobie na gorszych technicznie torowiskach.

Nowy tabor ma tym razem trafić do Zajezdni Chocianowice. Ale żeby to się stało obiekt musi przejść modernizację. Przede wszystkim potrzebna będzie nowa hala obsługi codziennej wraz z torowiskiem o długości 200 metrów. Do tego budowa myjni dla tramwajów z zamkniętym obiegiem wody, rozbudowa obecnego układu o nowe tory odstawcze o długości 2,5 km wraz z siecią czy wykonanie nowego 500-metrowego toru objazdowego. Z kolei zakup wyposażenia technicznego obejmie między innymi pozyskanie tokarki podtorowej sterowanej numerycznie, urządzenia do napiaszczania piasecznic, podnośników do podnoszenia wagonów i wymiany silników, wózka widłowego oraz akumulatorowego ciągnika szynowo-drogowego do manewrowania wagonami i wózkami tramwajowymi. Wszyscy pracownicy zyskają nowy parking dla samochodów, bezpłatne Wi-Fi, klimatyzację w budynkach oraz 20 zmodernizowanych stanowisk dla pracowników biurowych. Niedługo wyłoniony w przetargu wykonawca przystąpi do pracy. Do przygotowania jest wiele dokumentów - studium wykonalności, program funkcjonalno-użytkowy, poszczególne koncepcję oraz wizualizacje. Także do tematu projektu "Tramwaj dla Łodzi" będę jeszcze na pewno wracał.

7 komentarzy:

  1. No nie zgodzę się trochę z tym... O ile projekt jest nie do końca udany bowiem zakłada wyremontowanie już wyremontowanych odcinków torowisk np. Rzgowska (od Broniewskiego do Dąbrowskiego) a nie od Broniewskiego do Kurczaki czy Przybyszewskiego (od Kilińskiego do Śmigłego-Rydza) Natomiast jeśli chodzi o tramwaje to myślę, że każdy nowy wóz poradzi sobie po zdezelowanych torowiskach o ile będzie posiadał tylko i wyłącznie skrętne wózki a nie jak do tej pory kupowano tramwaje sztywno-wózkowe. Swoją drogą po tym jak skończą się pieniądze w UE i np. Za kilka lat będzie trzeba zmodernizować trasę ŁTR-u to co zrobią władze Łodzi... Bowiem nie stać nas będzie na zmodernizowanie całej trasy a zapewne znów to będzie po kilkaset metrów rocznie a wtedy sztywno-wózkowe tramwaje będzie trzeba skierować na zmodernizowane trasy lub pozostawić w zajezdni... Ba nie trzeba być też znawcą że sztywno-wózkowe tramwaje niszczą i zużywają szybciej łuki ciekawe skąd w przyszłości znajdziemy na to pieniądze..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem sztywnych wózków nie jest niestety problemem nowym. Także chyba wszyscy, którzy powinni zdają sobie sprawę z konsekwencji technicznych.

      Usuń
  2. Myślałem że niedługo pojadę tramwajem linii 4 Kilińskiego z północy miasta na dw. Łódź Chojny ale widzę że nie dość że przedłuża się oddanie obecnie remontowanego odcinka Kilińskiego to już planowany jest remont kolejnych. massakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problemy - najdelikatniej mówiąc - na ulicy Kilińskiego i na ulicy Tramwajowej są dość niepokojącą sytuacją. Ale nie sądzę, że przed otwarciem "dworcowego" odcinka ulicy Kilińskiego będą rozkopywane pozostałe.

      Usuń
  3. 30 tramwajów na linię 14? Napewno?
    Na linię 14 miały iść tramwaje które miały być zakupione wczesniej, w ramach projektu 12 tramwajów + 18 autobusów elektrycznych. Poza tym 30 tramwajów to za dużo jak na jedną linię kursującą co 12 minut. 22 tramwaje starczają na linię 10, kursującą co 6 minut, to te 30 starczą na 2 linie tramwajowe plus te 12 przeznaczone na linię 14... Więc może jakieś inne linie - dopełnienie 12, może 15? 9?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie napisałem, że te 30 tramwajów będzie przeznaczonych tylko na linię 14. To są dwa osobne projekty taborowe - 12 wagonów z przeznaczeniem na linię 14, a 30 wagonów w ramach "Tramwaju dla Łodzi" z przeznaczeniem na linie obsługiwane z zajezdni Chocianowice.

      Po prostu nie udało mi się dokończyć tekstu, także o autobusach elektrycznych, będący pomostem tematycznym w kwestii zakupów taborowych. Oczywiście póki co teoretycznie, bo nie wiemy jak będzie wyglądała siatka połączeń tramwajowych, która ma zostać wprowadzona pod koniec września.

      Usuń
  4. Ehhhh te Pesa Swing są straszne... :(
    Jest tyle pięknych tramwajów,np. W Krakowie.
    Pesa krakowiak taka piękna, czemu nie mogą zrobić takiej dla Łodzi? :(

    OdpowiedzUsuń