niedziela, 11 stycznia 2015

Czego w transporcie chcą łodzianie? Rozwoju sieci tramwajowej, inwestycji rowerowych i utwardzania ulic

Nowych fragmentów torowisk praktycznie nie będzie w przeciągu najbliższych 10 lat. Władze Łodzi
stawiają na rozwój sieci dojazdów do autostrad oraz rozwój trasy Górna i W-Z | fot.
Daniel Siwak, arch.
Jeśli nie stanie na przeszkodzie, a na chwilę obecną nic na to nie wskazuje, to już w najbliższą środę, 14 stycznia będzie wszystko jasne. Na ten dzień zaplanowana została IV sesja Rady Miejskiej. Będzie to szczególna sesja, bo powinniśmy poznać wówczas zatwierdzony budżet miasta na 2015 rok. Przez kilka godzin radni będą debatować nad jego kształtem.

Właśnie przeglądam sobie raport z konsultacji społecznych projektu budżetu miasta Łodzi na 2015 rok oraz projektu Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta Łodzi na lata 2015-2040. Naturalnie przejrzałem go pod kątem wszelakich uwag dotyczących szeroko pojętego transportu publicznego oraz inwestycji drogowych.

I ktoś mógłby powiedzieć, że to jakiś margines w stosunku do pozostałej zawartości dokumentu. Jednak czytając każde kolejne zdanie wydaje się, że wszystko jest w miarę logicznie przedstawione i przemyślane. W opozycji do propozycji łodzian jest każdorazowa odpowiedź ze strony prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej.

Przy wybudowaniu nowej trasy tramwajowej na alei Palki mógłby powstać wspólny pas dla tramwajów
i autobusów. Póki co inwestycja zniknęła z jakichkolwiek planów | fot.
Daniel Siwak, arch.
Muszę przyznać, że z uwagą prześledziłem blisko 130 stron, aby wyłuskać te transportowe. To ciekawa lektura, z której można dowiedzieć się wiele o potrzebach mieszkańców Łodzi. Musicie mi wybaczyć pewną dysproporcję, ale tych typowo dedykowanych pod tramwaj było stosunkowo wiele i na nich się głównie skoncentrowałem. Jedną z nich była propozycja budowy linii trasy tramwajowej na ulicy Przybyszewskiego - od Puszkina do alei Hetmańskiej wraz z budową krańcówki tramwajowej w rejonie istniejącej pętli autobusowej Janów oraz parkingu P&R przy niej. Budowa nowego torowiska na wspomnianym odcinku ulicy Przybyszewskiego była przedstawiona w jednym z wariantów (wariant IV) w konsultacjach nad przebudową Trasy W-Z. Różnica była jednak taka, że tory na alei Hetmańskiej skręcały w prawo, a nie w lewo. Natomiast w miejscu krańcówki autobusowej przy Czajkowskiego powstałaby zapasowa krańcówka tramwajowa. Jest to inwestycja warta rozpatrzenia, bo stwarza alternatywne połączenie tramwajowe osiedli Widzew Wschód, Janów i Olechów. Daje też szanse na przedłużenie ulicy Przybyszewskiego aż do alei Hetmańskiej. Mogłaby być to także inwestycja wspomagająca w przypadku planów budowy przystanku kolejowego Łódź Janów. 

Kolejne dwie propozycje to przykład wzajemnie uzupełniających się inwestycji. Pierwsza dotyczy budowy nowej trasy tramwajowej na ulicy Rzgowskiej - od ulicy Kurczaki do krańcówki autobusowej przy ulicy Matek Polskich wraz z budową parkingu P&R przy niej. Zresztą, z tego co wiem to ta krańcówka autobusowa była tak projektowana, aby w przyszłości zmieściły się tam perony tramwajowe. Poza tym mógłby powstać całkowicie nowy pas autobusowo-tramwajowy pomiędzy ulicą Kurczaki a Trasą Górna. Druga dotyczy budowy nowej trasy tramwajowej w ulicy Kopcińskiego i alei Palki - od ulicy Narutowicza do ulicy Inflanckiej wraz z budową wspólnej krańcówki oraz budową parkingu P&R rejonie przystanku przystanku kolejowego Łódź Marysin. Informacja o obydwu odcinkach padła w wywiadzie z Grzegorzem Nitą, dyrektorem Zarządu Dróg i Transportu, który miał miejsce w styczniu 2013 roku. Obecne BUSpasy, które są wyznaczone od Narutowicza do Wojska Polskiego mogłyby zostać oddane kierowcom. W zamian lewe pasy na obu jezdniach oddane byłby pod wspomniany pas autobusowo-tramwajowy.

Dostrzeżony został także nie najlepszy stan torowiska na ulicy na łódzkim Teofilowie. W związku z tym powstała propozycja remontu trasy tramwajowej na ulicy Aleksandrowskiej na odcinku od Bielicowej do Szczecińskiej. Tak naprawdę w ramach różnych inwestycji torowisko wymienione jest na ulicy Limanowskiego - od Zachodniej do Woronicza i ulicy Aleksandrowskiej - od Woronicza  do  Bielicowej. Ogłoszony został także przetarg na przebudowę ulicy Aleksandrowskiej - na odcinku od Szczecińskiej do Chochoła wraz z przebudową krańcówki tramwajowej przy Szczecińskiej i przy Chochoła. Trzy przystanki - przy Rydzowej, Kaczeńcowej i Traktorowej zostały przebudowane w ramach jednego z projektów do Budżetu Obywatelskiego. To jedno z największych osiedli ma szczęście. Tak naprawdę 80 procent torowisk tramwajowych, które się na tym obszarze znajdują jest w miarę nowa. Do szczęścia rzeczywiście pozostał wnioskowany odcinek.

Tyle mniej więcej pozostało po planach rozbudowy tramwaju na Dąbrowę Przemysłową. Powstały m.in.
dedykowane wiadukty, po których żaden pojazd szynowy nigdy nie pojechał | fot.
Daniel Siwak, arch.
Jeden z łodzian zgłosił propozycję budowy nowej trasy tramwajowej na ulicach Julianowskiej i Inflanckiej na odcinku od Zgierskiej do Strykowskiej wraz z budową wspólnej krańcówki autobusowo-tramwajowej oraz budową parkingu P&R rejonie przystanku przystanku kolejowego Łódź Marysin. To taka inwestycja, o której dość często wspominałem w kontekście ubiegłorocznej przebudowy ulicy Inflanckiej. Nota bene ten odcinek byłby przede wszystkim idealnym łącznikiem tramwajowym ulic Łagiewnickiej i Zgierskiej oraz uzupełniał komunikację w tym rejonie Bałut. Wówczas na ulicy Julianowskiej i Inflanckiej mogłyby powstać dedykowane pasy autobusowo-tramwajowe ze wspólnymi przystankami. Pamiętajmy, że dogodna możliwość przesiadek i dobry stan infrastruktury to jedne z czynników warunkujących atrakcyjność transportu publicznego.

Z ciekawostek, to pojawiła się propozycja budowy nowej trasy tramwajowej na ulicy Dąbrowskiego od ulicy Gojawiczyńskiej do ulicy Puszkina wraz z wykorzystaniem istniejącego wiaduktu tramwajowego nad torami kolejowymi. Całkiem niedawno jechałem tamtędy samochodem i oczywiście od razu uwagę przykuwają szyny, które zostały położone na przejazdach przez ulicę. No i ta tramwajowa część wspomnianego wiaduktu. Tak naprawdę w perspektywie kolejnych kilkunastu lat ten obiekt też czeka prawdopodobnie zburzenie i postawienie od nowa. Jednak reaktywacja planowanej kilka dekad temu trasy byłaby już kompletnie nie opłacalna. Ten rejon obsługują autobusy i to wydaje się być to na razie wystarczające. Jak już, to bardziej zasadne wydaje się być przedłużenie ulicy Dąbrowskiego w stronę alei Ofiar Terroryzmu 11 września.

Przeglądając następne pomysły łodzian możemy natrafić na dwie propozycje dotyczące Radogoszcza. Jedna dotyczy budowy nowej trasy tramwajowej na alei Włókniarzy (od ronda Biłyka do 11 Listopada) i ulicy 11 Listopada (od alei Włókniarzy do wraz z budową wspólnej krańcówki autobusowo-tramwajowej oraz budową parkingu P&R rejonie przystanku przystanku kolejowego Łódź Radogoszcz Zachód. Druga jest analogiczna i dotyczy budowy nowej trasy tramwajowej na ulicy Sikorskiego (od ronda Biłyka do Świtezianki) i Świtezianki (od Sikorskiego do Kreciej) wraz z budową wspólnej krańcówki autobusowo-tramwajowej oraz budową parkingu P&R rejonie przystanku przystanku kolejowego Łódź Radogoszcz Wschód. Czy na obydwu ciągach koniecznie potrzebny jest tramwaj? Raczej nie. Na pewno należałoby poprawić obsługę tych rejonów komunikacją autobusową i zbliżyć ją do istniejącego przystanku kolejowego Łódź Radogoszcz Zachód i planowanego Łódź Radogoszcz Wschód. Przy odpowiednim doborze rozkładów pociągów wzmacnianie kolejnym środkiem transportu nie jest konieczne.

Czy mnogość propozycji dotyczących nowych inwestycji tramwajowych oznacza, że łodzianie jeszcze
nie odwrócili się od komunikacji? Może warto postawić właśnie na nie | fot.
Daniel Siwak, arch.


W kontekście tych kilku tramwajowych propozycji łodzian, dość zatrważające jest stanowisko gospodyni Łodzi. - W przyszłym roku ma zostać przyjęty "Plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla miasta Łodzi na lata 2014-2025". Dokument ten, przygotowany przez zewnętrznych ekspertów, będzie podstawą do wdrożenia nowego układu tras lokalnego transportu zbiorowego lub modyfikacji istniejących, na bazie analizy potrzeb komunikacyjnych mieszkańców naszego miasta i kierunków podróży przeprowadzonej przez  zewnętrznych ekspertów - powtarzała co kilka linijek prezydent Hanna Zdanowska. Mowa jest jedynie o nowym układzie lub modyfikacji istniejącego. Oznacza to tyle, że uwagi o konieczności budowy nowych tras tramwajowych zostały przyjęte do wiadomości. Jednak żadnych nowych inwestycji (nie remontów) w infrastrukturę tramwajową miasto póki co nie planuje.

Warto wspomnieć, że jeśli chodzi o rozwój infrastruktury szynowej to w ciągu najbliższych dziesięciu lat - poza krótkim fragmentem na ulicy Broniewskiego - od Rzgowskiej do Kilińskiego - nie powstanie żaden nowy odcinek torowiska tramwajowego. Nie liczę nowych szyn na Janów i Olechów czy tych wokół dworca Łódź Fabryczna, bo to już się dzieje. Także w Kontrakcie Terytorialnym nie ma ani słowa o planowanych inwestycjach dla tramwajów. Wszystkie podporządkowane są obszarowi drogowemu - III etap budowy Trasy Górna, budowa dojazdów do autostrad czy II etap Trasy W-Z. Oczywiście wszystkie te inwestycje są na pewno ważne dla naszego miasta. Tylko trudno przyjąć za pewnik fakt, iż tramwaje mają być w Łodzi trzonem komunikacji, skoro dalszy rozwój infrastruktury dla tego środka transportu będzie zerowy. Łodzianie nie tylko wskazywali konkretne inwestycje, które ich zdaniem powinny zostać zrealizowane.

Przy okazji postulatu co do wyniesienia wszystkich przystanków tramwajowych na terenie miasta, dowiedzieć się możemy, że w tym roku podwyższane będą przystanki na ulicy Wojska Polskiego oraz na ulicy Zielonej - od Żeligowskiego do krańcówki przy Legionów. Inny z łodzian proponuje przeznaczenie część złotówek z budżetu na inwestycje taborowe dla miejskiego przewoźnika. Te mimo wszystko się dzieją. W ciągu ostatnich dwóch lat pojawiły się nowe autobusy - 90 sztuk. W tym roku przyjedzie także 22 tramwajów Pesa. W nowej perspektywie może pojawić się dodatkowych 45 nowych tramwajów. Pojawiły się też propozycje zwiększenia finansowania łódzkiej komunikacji do kwoty 400-450 milionów. Jak dla Łodzi byłaby to ogromna kwota - pytanie tylko, czy miałaby być przeznaczona tylko dla MPK czy też może dzielona w przetargu pomiędzy kilku przewoźników. Zresztą, żadną tajemnicą nie jest to, iż transport publiczny w Łodzi jest wiecznie niedofinansowany. Taki stan utrzymuje się od lat i trudno było do tej pory zmienić to.

Każdego roku remontuje się w Łodzi kilkanaście ulic. Jednak potrzeby mieszkańców są o wiele większe
niżeli plany drogowców. Nową nawierzchnię czy utwardzanie wskazują łodzianie | fot.
Daniel Siwak, arch.


Były też propozycje, które wydają się być kompletnie niepotrzebne. Wynotowałem sobie dwie takie. Jedną z nich miałaby być budowa nowej trasy tramwajowej w projektowanym przedłużeniu alei Kościuszki - od Żwirki do alei Politechniki. Pytanie tylko po co? Kontrowersje wzbudza sam fakt przedłużenia ulicy Potza przez tereny targowe, a co dopiero budowa torowiska. Poza tym uważam, że bardziej powinniśmy postawić na reaktywację torowiska na ulicy Czerwonej i Wróblewskiego. Druga dotyczyć miałaby budowy nowej trasy tramwajowej na ulicach Niższej, Orkana, Torowej, Sternfelda, Kurczaki - od ulicy Śląskiej do ulicy Rzgowskiej wraz z wiaduktem tramwajowym nad torami kolejowymi. Popatrzyłem na mapy i inwestycja w tym kształcie jest kompletnie nieopłacalna. Ulica Orkana jest niewielką ulicą gruntową, chyba utwardzoną. Ulica Torowa jest już asfaltowa, ale dominuje tam zabudowa jednorodzinna. Po drodze są ogródki działkowe, których część trzeba byłoby zabrać na potrzeby tramwaju. Poza tym koszt wybudowania estakady nad torami byłby ogromny. Warto tutaj przywołać plany uzupełnienia sieci o łącznik torowy na ulicy Śląskiej (pomiędzy Kilińskiego i Niższą) wraz z budową nowej krańcówki tramwajowej w pobliżu dworca Łódź Chojny. Zresztą to jedna z propozycji, która znajduje się w nieprzyjętym wariancie rozwoju sieci tramwajowej Studium Systemu Transportowego miasta Łodzi. 

Prawie pewne było to, że pojawią się także głosy dotyczące tematyki rowerowej. Według planów magistratu, w tym roku na nową infrastrukturę dla cyklistów ma zostać przeznaczonych jedynie 5 milionów złotych. To ponad cztery razy mniej złotówek niżeli w 2014 roku i osiem razy mnie niż deklarowała w kampanii wyborczej prezydent Hanna Zdanowska. Dlatego w raporcie z konsultacji mamy propozycję zwiększenia środków na rozwój infrastruktury rowerowej z 5 do 40 milionów złotych.  - Budowa infrastruktury rowerowej jest realizowana nie tylko w ramach wskazanego zadania, ale również podczas każdej przebudowy dróg. Wskazuje to na zróżnicowane potrzeby mieszkańców miasta, które muszą zostać zaspokojone w ramach zadań przewidzianych w budżecie - odpowiadała na postulat Hanna Zdanowska. Jednak czy to może uspokoić zrowerowanych łodzian, którzy chcieliby większego komfortu jazdy? Pewnie nie. Inne propozycje dotyczące nowych dróg dla rowerów, choć ogólnie potrzebne, nie zostały potraktowane priorytetowo. Pamiętajmy, że nadal nie wymalowano śluz rowerowych, które zostały zgłoszone w Budżecie Obywatelskim 2014.

Jeśli chodzi o kwestie drogowe to sporo dotyczy utwardzenia ulic (Beskidzka, Listopadowa, Ruda Pabianicka czy Andrzejów). Znajdziemy też takie propozycje, które dotyczą remontów zniszczonych chodników i ich zagospodarowania (Rzgowska, plac Pokoju, Obywatelska, Wróblewskiego, Wielkopolska, Zacisze, Kamińskiego, Wierzbowa). Wiele pozycji nawiązywało do projektów z Budżetu Obywatelskiego, które co prawda przeszły przez głosowanie, ale nie zostały ostatecznie wcielone do realizacji z powodów finansowych. Jednak można doszukać się też propozycji, które zakładają rezygnację z pewnych zadań. Jedną z nich jest rezygnacja z budowy wielopoziomowego skrzyżowania "marszałków", czyli alei Piłsudskiego z aleją Śmigłego Rydza i Kopcińskiego. W ten sposób pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na budowę ulicy Konstytucyjnej od alei Piłsudskiego do tunelu kolejowego, a następnie budowy ulicy Węglowej do ulicy Kopcińskiego. Innym postulatem było zmniejszenie wydatków na przebudowę układu drogowego wokół stadionu Widzewa czy rezygnacja z rozbudowy alei Kościuszki (od Radwańskiej do Wólczańskiej). W przypadku tego drugiego oszczędności miałby iść na remont dróg wskazanych w Budżecie Obywatelskim 2015, które nie weszły do realizacji lub na dodatkowe kursy linii 15. Ostateczny kształt budżetu Łodzi powinniśmy poznać wieczorem w środę , 14 stycznia.

2 komentarze:

  1. Był tam jeszcze chyba projekt budowy torowiska w ciągu Paderewskiego-Broniewskiego od Rzgowskiej do Śmigłego-Rydza. Samo połączenie Rzgowskiej i Kilińskiego to za mało. Po połączeniu Paderewskiego ze Smigłego-Rydza mieszkańcy Rokicia zyskują możliwość dojazdu tramwajem z pominięciem centrum do wschodniej części miasta. W przypadku przedłużenia tramwaju w ciągu Kopcińskiego-Palki na Marysin powstanie tramwajowa magistrala południowa i wschodnia. System zyska na likwidacji tych luk. Wsiadajac do tramwaju na Karpackiej zyskamy wiele nowych relacjii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też o tym było. Warto wspomnieć, że łącznik torowy na ulicy Broniewskiego - od Rzgowskiej do Śmigłego-Rydza był zawarty w jednym z niewybranych wariantów studium transportowego.

      Jednak obawiam się, że ani dłuższa wersja, ani krótsza wersja nie zostaną zrealizowane. Wymagałoby to zabrania pasów dla samochodów, A to w Łodzi decyzja niepopularna.

      Usuń