piątek, 5 grudnia 2014

Zamiast sań tramwaj lub autobus, zamiast prezentów uśmiech. W grudniu Mikołaje znów będą wozić łodzian

Jeśli w kabinie tramwaju czy autobusu zobaczycie Mikołaja to wszystko w porządku. Łódzcy prowadzący
po raz drugi organizują taką akcję. Będą prowadzić pojazdy w świątecznych elementach | fot.
MPK Łódź
Pozwólcie, że znów na początku tekstu posłużę się językiem pijarowym. To, o czym będę dzisiaj pisał, można byłoby spokojnie podciągnąć pod zagadnienie identyfikowania się pracowników ze swoją firmą. Wiem, brzmi tak bardzo korporacyjnie, ale tak to właśnie wygląda. Jedyna różnica jest taka, że MPKowcy robią to z własnej inicjatywy.

Kierowca autobusu czy motorniczy tramwaju to bezapelacyjnie zawody będące blisko ludzi. Chyba nie da się przejechać kilkugodzinnej zmiany bez kontaktu z pasażerami. Te kontakty nie zawsze bywają miłe, choć często są nie do końca uzasadnione. No, bo jak można obwiniać prowadzącego o to, że na mieście są korki i powstało opóźnienie?

Prawda jest taka, że niewiele jest okazji, aby MPKowcy mogli wykazać się własną inicjatywą. Jest to przede wszystkim związane z charakterem pracy. Wolny czas spędza się przeważnie na odpoczynku. Łatwiej jest coś zrobić w pracy niż poza nią. Dlatego każdą ciekawą inicjatywę łódzkich prowadzących popieram i staram się o niej mówić, choć i to też nie zawsze się udaje.

Niektórzy kierowcy są już przygotowani na wyjazd 6 i 24 grudnia. W ubiegłym roku na ulicach Łodzi
pojawiło się około 50 prowadzących. Ilu będzie w tym? Oby jak najwięcej | fot.
Daniel Siwak
Powoli, i już wielkimi krokami zbliża się okres świąt Bożego Narodzenia. W tym czasie odbywają się świąteczne jarmarki, w zakupowym szale próbujemy wybrać prezenty dla najbliższych, powstaje szopka pod Archikatedrą Łódzką, a miasto odpala świąteczną iluminację. Jest ten wyjątkowy nastrój? Jest. Jednak nie dotyczy on pojazdów komunikacji miejskiej oraz pracowników, którzy akurat są na zmianie. Już dawno nie widziałem w kabinach takich mini choinek, które pamiętam z okresu dzieciństwa. Najczęściej znaleźć je można było w Ikarusach. Zresztą tramwaje czy autobusy nie mogą być np. ozdobione sztucznym śniegiem na szybach. Nie można w nich także wieszać łańcuchów i bombek. No chyba, że jest to jakiś specjalny przejazd okolicznościowy taborem muzealnym.

Tak sobie myślę, że w przyszłości można byłoby dodatkowo wymyślić taki element świąteczny, który dałoby się umieszczać w każdym autobusie czy tramwaju. Może MPK Łódź zorganizowałoby nawet konkurs? Myślę, że na pewno powstałyby ciekawe pomysły. W końcu przecież Łódź Kreuje. Na szczęście są takie dni, kiedy prowadzący pojazdy komunikacji miejskiej w Łodzi, mogą legalnie zmienić nieco swój strój służbowy. W Mikołajki, odbywające się 6 grudnia oraz Wigilię, odbywającą się 24 grudnia jest to nawet wskazane. Można posiadać mikołajową czapkę, może ktoś się pokusi o mikołajową brodę czy świąteczną spinkę do krawata.

Nietypowa akcja odbyła się po raz pierwszy rok temu. Była jeszcze bardziej spontaniczna, bo przygotowania rozpoczęły się tuż przed Wigilią. Na ulice miasta wyjechało wtedy około pięćdziesięciu prowadzących, którzy wyposażyli się w mikołajowe elementy. Z tego co pamiętam nawet zarząd MPK Łódź nie zdążył jakoś się do tego odnieść. W tym roku jest nieco inaczej. Dyrektor ds. eksploatacji Jan Mędrzak dał ze strony władz przedsiębiorstwa zielone światło. Akcja "Mikołaje wożą łodzian" ma swoich dwóch koordynatorów, nota bene dwóch Damianów. Jeden za pulpitem tramwaju jeździ od 2008 roku, drugi za kierownicą autobusu pojawił się niedawno, bo w połowie tego roku.

Akcję "Mikołaje wożą łodzian 2014" poparły władze Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego,
zgodę musiał także wydać Zarząd Dróg i Transportu. Jest zielone światło dla jej organizacji | fot.
MPK Łódź
Obu łączy pasja, jaką jest ich praca u miejskiego przewoźnika. - Uważam, że tą akcją pokazujemy ludzką stronę kierowcy i motorniczego. On też ma dom i rodzinę, też ma święta, i dzieci lub wnuki, które uwielbiają Mikołaja - mówi Damian Misiak, motorniczy z "Telefki". Pokazuje ona, że prowadzący mają poczucie humoru i też chcą jak najlepiej spędzić ten okres pomimo pracy. - Akcja może pozytywnie wpłynąć na wizerunek prowadzących i przedsiębiorstwa, jak również sprawi, że podczas tych dwóch dni podróż stanie się przyjemniejsza dla pasażerów, jak i samych Mikołajów - tłumaczy mi Damian Nowak, kierowca z "Limanki". Warto podkreślić jeszcze raz, że ubiegłoroczna i tegoroczna akcja to inicjatywa całkowicie nie sterowana z Tramwajowej. Prowadzący sami wpadli na taki pomysł i namawiali swoje koleżanki i kolegów do zaangażowania się.

W rozmowie z chłopakami przewinęło się jedno wspólne słowo - uśmiech. Rzadko on się pojawia w relacji prowadzący - pasażer. jednak taki niecodzienny element stroju służbowego, którym jest czerwona czapeczka może wywołać wśród pasażerów uśmiech na twarzy. A to z kolei może zdecydowanie poprawić humor prowadzącemu w czasie zmiany. Tak sobie myślę, jak wyglądałoby kierowanie tramwajem czy autobusem, kiedy pasażerowie używaliby częściej słów "dzień dobry", "do widzenia", "miłego dnia" czy "spokojnego kursu". Pamiętam kiedy kilkanaście tygodni temu jechałem autobusem linii Z4, to właśnie spokojnego kursu życzyłem jego kierowcy. Ale całkowicie na to zasługiwał. Cierpliwie i dokładnie tłumaczył pasażerom, gdzie muszą wysiąść i w co przesiąść. Takie zachowanie to nadal rzadkość u prowadzących, u pasażerów oznaki grzeczności także są niekiedy równie niezauważalne. Jednak to taka mała dygresja do dzisiejszego tematu.

Oczywiście nie ma szans, abyśmy zobaczyli wszystkich kilkuset prowadzących w czerwonej czapce czy siwej brodzie. Jednak jest grupa kierowców i motorniczych, którzy tak "przebrani" będą wykonywać swoją pracę. Według informacji Sebastiana Grochali, rzecznika MPK Łódź ma ich być około dziewięćdziesięciu. Dlatego nie zdziwcie się, jeśli w najbliższą środę, czyli Wigilię (24 grudnia) mikołajów za pulpitem tramwaju czy kierownicą autobusu zobaczycie na wybranych kursach linii: Z1, 2, 6, 11, 13, 15, 16, 43, 46, 50, 65, 70, 78, 83, 99 czy N5. Niektórzy będą czekać także w rezerwie. W sobotę (6 grudnia) mikołajów można było oglądać na linii 7, 11, 12, 15, 46, 50 czy 99. Tak w ogóle postarajcie się być mili dla tych prowadzących, którzy będą pracować, abyście Wy mogli przemieszczać się komunikacją miejską po Łodzi. Oni zasiądą bardzo późno do kolacji wigilijnej, a być może zjedzą dopiero bożonarodzeniowe śniadanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz