czwartek, 24 lipca 2014

MPK Łódź takie zaangażowane. Wybiera najlepszych prowadzących i angażuje się w kampanie społeczne

MPK Łódź chce edukować swoich prowadzących poprzez nową formę - komiks, gdzie pokazano
najważniejsze zachowania kierujących w stosunku do pasażerów komunikacji | fot.
Daniel Siwak
Dzisiejsze nawiązanie do cytatu Pieseła, czyli sympatycznego psiaka, który stał się bohaterem licznych internetowych memów nie ma negatywnego wydźwięku. Przynajmniej ten, kto będzie się takowych doszukiwał niestety ich nie znajdzie. Będzie o miejskim przewoźniku, ale w kontekście nieco innym niż przewożenie pasażerów.

Wydaje mi się, że równie ważna co podstawowa działalność przewozowa jest także ta w szeroko pojętym zakresie społecznym. Stąd też tym razem na "ZbiorKomie" będzie właśnie o tym. Zrobiłem taki przekrój w tym temacie, bo wydaje mi się czasem, że tak pojedynczo te sprawy gdzieś po prostu nikną. Poza tym jakby nie patrzeć to wszystko jest jakoś ze sobą powiązane.

Zdecydowałem się poruszyć m.in. temat nagród dla prowadzących pojazdy łódzkiego MPK z jednego powodu. Zainspirowała mnie pewna publikacja, która trafiła w moje ręce w czerwcu. Mam na myśli "Kodeks superkierowcy i supermotorniczego" w formie komiksu, który dystrybuowany jest wśród pracowników miejskiego przewoźnika.

Paweł Kazimierczak, Sylwia Rosińska i Stanisław Sot - superprowadzący drugiego kwartału tego roku.
Wszyscy z randze supermotorniczych z zajezdni na Telefonicznej i Chocianowicach | fot.
Daniel Siwak
W poniedziałkowe popołudnie zjawiłem się na terenie ET-1, czyli zajezdni tramwajowej przy ul. Telefonicznej. To tam mieliśmy poznać najlepszych prowadzących drugiego kwartału tego roku, którzy otrzymają po raz pierwszy, jako jedni z nielicznych, odznaki superprowadzących. Miejsce spotkania dość nietypowe, odbyło się we wnętrzu klimatyzowanego wagonu PESA, który pasażerowie znają z linii 11. Warto w tym miejscu dodać, że łódzkie przedsiębiorstwo zatrudnia 1,8 tys. prowadzących - ponad tysiąc kierowców autobusów oraz blisko 700 motorniczych tramwajów. Jako ciekawostkę dodam, że MPK Łódź poszukuje już teraz nawet 60 autobusiarzy, natomiast przyjmowanie zgłoszeń na tramwajarzy musiało zostać wstrzymane ze względu na ogromne zainteresowanie.

Jednak wracając do superprowadzących.Wśród aktualnych zwycięzców mamy dwóch panów i jedną panią. Motornicza z ET-1 pracuje w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym już sześć lat, niedawno uratowała pasażerkę, która zasłabła. - W tej pracy przede wszystkim chodzi o wyrozumiałość i cierpliwość, bo przecież każdy może mieć zły dzień.  My jesteśmy dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla nas. Jeśli chodzi o historię pracy to nie mogłam służyć w policji czy straży miejskiej, a chciałam służy w służbach mundurowych i zostałam motorniczą. Najciężej było przez pół roku - opowiada Sylwia Rosińska. Kluczowym momentem był pierwszy miesiąc, kiedy trzeba było przyzwyczaić się do pracy w zmiennych warunkach pogodowych czy zwiększanego poziomu hałasu.

Kolejnego supermotorniczego pasażerowie mogą spotkać między innymi w wakacyjne niedziele. Kieruje zabytkowym składem 5N+5ND na Tramwajowej Linii Turystycznej, który garażuje w ET-2 (zajezdnia Chocianowice). - Miło, że niektórzy ludzie doceniają wysiłek jaki wkładamy w tę prace, niekiedy poświęcając także swój wolny czas. Motorniczy wykonuje swoją prace, pochwały są takim dodatkowym elementem, który po prostu jest miły. Z perspektywy lat decyzja o wybraniu takiej drogi zawodowej była najlepsza - tłumaczy Paweł Kazimierczak. Jaka jest według niego recepta na bycie  supermotorniczym? Trzeba być przede wszystkim kulturalnym i wykonywać jak najlepiej swoją pracę.

Pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego na szkoleniu w ramach kampanii "Przygotuj 
się na wytrząs". Do końca roku kilkuset pracowników zostanie przeszkolonych | fot. Daniel Siwak

Ostatni supermotorniczy jest już bardzo doświadczonym prowadzącym. Już od ponad dwóch dekad pracuje w zajezdni Chocianowice, gdzie niegdyś garażowały tramwaje na korbę. - Z biegiem lat zmienia się technika. Jeśli chodzi o sam zawód to trzeba być cierpliwym i podchodzić do niej z pewnym dystansem. Ustabilizowane życie rodzinne jest wbrew pozorom bardzo ważne. Czasem warto do pasażera podejść także z uśmiechem czy z żartem - uważa Stanisław Sot. W tej samej zajezdni motorniczym jest także jego 23-letni syn, który podjął świadomie decyzję o wyborze takiego zawodu. Pomogły rozmowy przy przysłowiowym obiedzie.

Jednak sam konkurs na najlepszego prowadzącego pojazdy komunikacji miejskiej, który teraz przybrał postać poszukiwania superkierowców i supermotorniczych to nie wszystko. MPK Łódź angażuje się coraz częściej w kampanie społeczne, dzięki którym w różny sposób korzystają także pasażerowie. Jedną z ostatnich jest kampania "Przygotuj się na wytrząs", która ma na celu edukować prowadzących w przypadku spotkania się ze wstrząsem anafilaktycznym (uczuleniowym). Pracownicy miejskiego przewoźnika od czerwca do grudnia tego roku przechodzą szkolenia z pierwszej pomocy we wspomnianym wstrząsie.  Informacje na temat zachowania się w takiej sytuacji zostaną umieszczone w autobusach i tramwajach w kasetach reklamowych oraz na monitorach multimedialnych tam, gdzie one są zainstalowane. Akurat miałem okazje uczestniczyć w takim szkoleniu i trzeba przyznać, że na pewno jest ono przydatne. Szczególnie ta część praktyczna z wykorzystaniem fantomu.

W ramach porozumienia z PZU i Wojewódzką Stacją Ratownictwa Medycznego w Łodzi, które zawarto w lipcu 2013 roku, przez siedem miesięcy trwały szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, z których skorzystało 700 pracowników. Byli to kierowcy autobusów, motorniczowie tramwajów, pracownicy Nadzoru Ruchu oraz Zakładu Przewozu Osób Niepełnosprawnych oraz kontrolerzy biletów. - Naszą misją jest to, aby cały czas pomagać naszym pasażerom, nie tylko w podróży z punktu A do punktu B. Nasi prowadzący są na mieście, pracownicy Nadzoru Ruchu są mobilni i posiadają urządzenia AED. Dzięki temu, że mamy ten sprzęt możemy ratować ludzi, a dzięki temu, że pracownicy są wyszkoleni nie boją się reagować - tłumaczy mi Sebastian Grochala, rzecznik MPK Łódź. Gdyby nie sponsor, czyli w tym przypadku PZU takiego szkolenia z własnych środków przedsiębiorstwo przeprowadzić by nie mogło.

Tak wygląda tramwaj po zderzeniu z samochodem ciężarowym. W tym przypadku winę ponosił kierowca,
który nie ustąpił przejazdu. Do takich wypadków dochodzi dość często | fot.
Daniel Siwak, arch.
Oczywiście pierwsza pomoc jest bardzo ważna. Dlatego dobrze, że tylu prowadzących doskonali swoje umiejętności w tym zakresie. Jednak istotna jest też kwestia, jak my mieszkańcy czy goście współistniejemy wraz z tramwajami i autobusami na ulicach. Chodzi mi tutaj o zdarzenia z udziałem aut. ciężarówek czy pieszych i pojazdów komunikacji miejskiej. Łódź wolna od nich nie jest, ale takich przypadków na szczęście nie jest jakoś diametralnie dużo. A jeśli już to przeważnie piesi wchodzą tuż przed jadący tramwaj czy wchodzą za tramwaj. Kierowcy natomiast myślą, że zdążą przejechać przed nadjeżdżającym tramwajem, ale często to przeświadczenie jest mylne no i dochodzi do fizycznego kontaktu. Warto cały czas uświadamiać o skutkach takich lekkomyślnych zachowań, bo przecież wpływają one na życie i zdrowie nie tylko pieszych czy kierowców, ale również pasażerów w środku pojazdu.

13 czerwca tego roku rozpoczęła się już szósta edycja ogólnopolskiej kampanii społecznej "Bądźmy Razem Bezpieczni". Jak czytamy na na jej stronie, głównymi założeniami kampanii jest zwiększenie bezpieczeństwa w ruchu tramwajowym, eliminacja zagrożeń życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego poprzez przestrzeganie przed nieuwagą i brawurą podczas jazdy samochodem. Miesiąc wcześniej odbyła się specjalna Akademia Kulturalnego Pasażera MPK Łódź, poświęcona w dużej części zwróceniu uwagi najmłodszych na bezpieczeństwo podczas korzystania z komunikacji publicznej. Warto wspomnieć, że po mieście kursują już składy, które na burtach mają umieszczoną informację o kampanii, tak samo jest w wybranych pojazdach, gdzie w kasetach reklamowych możemy spotkać plakaty. Łódzki przewoźnik jeszcze nie podsumowuje efektów udziału w tym przedsięwzięciu, na nie trzeba będzie jeszcze poczekać.

Ogólnie to pozytywny znak, że Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne stara się angażować społecznie w różnych wymiarach. Być może nie wszyscy pamiętają, ale przedsiębiorstwo samo też wychodzi ze swoimi kampaniami. "Odwracasz kota ogonem? Płać za przejazdy", "Sępisz? Płać za przejazdy", "Masz węża w kieszeni? Płać za przejazdy" - to hasła na plakatach, które pojawiły się na przystankach oraz w tramwajach i autobusach we wrześniu 2012 roku. Wówczas Dniu Kontrolera  ruszyła też kampania zachęcająca pasażerów do tego, by nie jeździć na gapę. Miała być jej kontynuacja, ale albo ją przegapiłem albo MPK Łódź zrezygnowało z niej. "Każdy płaci, nikt nie traci" - takie hasło pojawiło się w pojazdach przewoźnika w lipcu ubiegłego roku. przekonać swoich pasażerów do kasowania biletów. Zupełnie inną sprawą jest to, że mam wrażenie  o pewnym oderwaniu tych inicjatyw. To znaczy są, ale potem się kończą i nic nie słychać o rezultatach.

3 komentarze:

  1. Co do akcji zachęcających do kasowania biletów, to mnie już jasna cholera bierze jak je widzę.
    Ja płacę za przejazdy, ale z roku na rok czuję się jak frajer, ponieważ:
    -władze miasta ograniczają liczbę kursów,
    -stan taboru tramwajowego z roku na rok się pogarsza (jeżdżę głównie tramwajami)
    -czas przejazdu się wydłuża, a ja płacę jak ten frajer z nadzieją na poprawę standardów, a jak coś się zmienia w łódzkim transporcie publicznym to tylko na gorsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie mam powodu się nie zgodzić. Człowiek płaci za bilet jednorazowy czy miesięczny. Natomiast te wszystkie czynniki razem i każdy z osobna powodują, że podróż łódzką komunikacją staje się wyzwaniem.

      Usuń
    2. Od 26.07.14 znowu mi utrudnili poruszanie, ponieważ autobus Z10, który niby kursuje co 10 minut w soboty i niedziele ma nawet 21 minutowe przerwy między kursami (szczególnie w godzinach 7-9 i 17-18). To już jest normalnie cyrk, żeby autobus łączący 2 duże osiedla, 2 dworce kolejowe i centrum miał takie przerwy w kursowaniu.

      Usuń