środa, 16 lipca 2014

Mercedesy Conecto znów na ulicach Łodzi. A tramwaje? Walczy m.in. Solaris, Pesa, Bombardier i Electrontrans

Mercedesy Conecto, nazywane potocznie przez miłośników "kebabami" nie dadzą o sobie zapomnieć.
W listopadzie pojawi się 40 takich autobusów w wersji solowej i przegubowej | fot.
Daniel Siwak
Lipcowy i upalny wtorek był okazją do małego świętowania na najwyższym lokalnym szczeblu. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne podpisało umowę na leasing 40 nowych autobusów - 25 przegubowych i 15 solowych. Teraz dostawca ma osiemnaście tygodni na wyprodukowanie zamówionych pojazdów. Do Łodzi mają przyjechać w listopadzie.

Dla pasażerów wielkiej różnicy tak naprawdę nie będzie. Nad bezpieczeństwem będzie czuwało osiem kamer. Trasa oraz bieżące przystanki wyświetlane będą za pomocą tzw. "choinki" na elektronicznej tablicy bocznej we wnętrzu. Nowe autobusy mają być wyposażone w takie same biletomaty, które dostarczane są aktualnie przez Mera Serwis. Będzie również klimatyzacja.

Nowością są wymagania dotyczące emisji spalin, co oznacza najwyższą obowiązującą normę - Euro 6. Kabina kierowcy ma być zabudowana i wyposażona w klimatyzację, lodówkę elektryczną, uchwyt na napoje oraz podświetlany uchwyt do mocowania rozkładu jazdy. Do tego zamykana kasetka na bilety i pieniądze oraz elektroniczna "brygadówka", którą sterować będzie komputer pokładowy.

Na łódzkie ulice wyjeżdża codziennie kilkaset autobusów, które obsługują linie w mieście oraz linie
podmiejskie. Nowe pojazdy trafią do obydwu zajezdni MPK Łódź | fot.
Daniel Siwak
Średni wiek taboru autobusowego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi to siedem lat. To daje nam jeden z lepszych wyników wśród lokalnych przewoźników w Polsce. Wiadomo już, że nowe autobusy zastąpią te najbardziej wysłużone (Volvo B10L czy Volvo 7000) oraz trafią na linie zastępcze w czasie trwającej przebudowy trasy tramwajowej W-Z. A trzeba pamiętać, że póki co zamknięto jedynie centralny i widzewski odcinek trasy. - Do procesu zmian, jakie zachodzą w mieście włączyły się także spółki miejskie, także MPK Łódź. Do końca roku na nasze ulice wyjedzie nowa część taboru. Co najważniejsze będą to autobusy klimatyzowane. Bardzo się cieszę, bo jest to kolejna dobra decyzja dla łodzian - mówiła prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.  Przyznam szczerze, że sama informacja o wynikach przetargu mi wystarczyła, choć nie ukrywam, że także zaskoczyła. Można powiedzieć, że Mercedes rozłożył Solarisa na łopatki stosunkiem 96,6 pkt do 78,4 pkt. Zwyciężył praktycznie we wszystkich kategoriach.

Generalnie jadąc na zajezdnię Nowe Sady tak jakoś mniej mnie interesowało samo podpisanie umowy. Raczej to wydarzenie czysto pijarowe. Otóż parę tygodni temu zauważyłem w "kebabach" coś mocno niepokojącego. Pojazdy z poprzedniej dostawy zostały dostarczone do Łodzi w grudniu, czyli kursują już we flocie MPK ponad pół roku. Jednak ostatniego czego bym się spodziewał po tak krótkim okresie eksploatacji to tego, że z guzików do otwierania drzwi zacznie odpadać farba! Okazało się, że guziki, które miały być zielone są niebieskie tylko ktoś w fabryce pomalował je na zielono. Korzystając z okazji zapytałem o to przedstawiciela producenta.  - Trudno mi jest wytłumaczyć, jak to się stało. Jednak jest to na pewno element, nad którym będziemy musieli się pochylić. Spróbujemy to usunąć - deklarował Tomasz Talarek, dyrektor flotowy Mercedes Benz. W końcu sprzedaż czy leasing takiej ilości pojazdów to ważny kontrakt dla firmy, która "żyje" z działalności w sektorze transportu miejskiego.

Mercedesy Conecto, które zyskają numery taborowe 14xx i 24xx będą kursować w MPK Łódź przez osiem lat. Oznacza to, że trafią na EA-1 (zajezdnia Limanowskiego) oraz EA-2 (zajezdnia Nowe Sady). Po tym okresie łódzki przewoźnik będzie miał pierwszeństwo przy ewentualnym odkupieniu pojazdów. Jednak tego spółka na razie nie bierze pod uwagę. Wiadomo, że w przyszłym roku także zostanie rozpisany przetarg na wynajem kolejnych przynajmniej 40 nowych i niskopodłogowych autobusów. Oczywiście Łódź nie jest prekursorem takich działań. Ostatnio na takie rozwiązanie zdecydowało się MPK Wrocław. Konsorcjum firm Solaris i Milenium Leasing wygrało przetarg na dostarczenie 57 nowych, niskopodłogowych pojazdów. Taki sposób pozyskiwania taboru dałby na przykład szansę na pojawienie się autobusów elektrycznych do obsługi ulicy Piotrkowskiej.

Warszawa konsekwentnie wymienia swoje pojazdy. Po stołecznych ulicach kursuje ponad 180 nowych
i niskopodłogowych tramwajów. Cześć z nich to pojazdy dwukierunkowe | fot.
Daniel Siwak, arch.
Przy okazji interesowała mnie zgoła inna sprawa. Być może pamiętacie majowy tekst o MPK Łódź w markecie taborowym. Pisałem w nim o wspomnianych autobusach z leasingu oraz o nowych tramwajach, które łódzki przewoźnik chciałby kupić, ale nie za swoje pieniądze tylko za pieniądze pozyskane z Unii Europejskiej. Wszystkie pojazdy miałyby zostać skierowane do obsługi zmodernizowanej trasy tramwajowej W-Z, co przekładałoby się na puszczenie ich na linię 10 (Olechów - Retkinia). Przy planowaniu przebudowy tego ważnego ciągu dla komunikacji miejskiej niestety kompletnie zapomniano o zakupie taboru. Teraz miasto próbuje w iście ekspresowym tempie naprawić ten błąd. Generalnie pewnym standardem powinien być remont torowiska wraz z zakupem taboru, ale chyba jeszcze do tego daleko.

Pod koniec poprzedniego miesiąca miał rozstrzygnąć się przetarg na dostawę wspomnianych 22 sztuk nowych tramwajów niskopodłogowych. Miał, ale się nie rozstrzygnął. Jeden z potencjalnych oferentów zgłosił bardzo dużą ilość szczegółowych pytań co wydłużyło procedurę. Otóż chyba najwięcej zainteresowania wywołuje udział ukraińskiego Electrontransu w składaniu ofert na dostarczenie wagonów dla Łodzi. - Każdy producent kiedyś zaczyna od prototypów a potem od startowania w przetargach. Nie jesteśmy w stanie zabronić nikomu udziału w naszym przetargu. Mamy określone kryteria, oczekujemy odpowiednich referencji tak, aby ten produkt do nas trafił na odpowiednim poziomie gwarantującym dobrą eksploatację przynajmniej przez trzydzieści lat - tłumaczył mi Zbigniew Papierski, prezes MPK Łódź.

Jak czytamy na stronie internetowej jest to ukraińsko-niemiecka firma, która została założona w 2011 roku. Specjalizuje się w projektowaniu i produkcji elektrycznych pojazdów w transporcie miejskim - tramwajów, trolejbusów oraz autobusów elektrycznych. Zdolność produkcyjna Electrontransu pozwoli produkować 100 tramwajów i 100 trolejbusów lub autobusów elektrycznych w ciągu roku. Jednak firma ta nie może jeszcze poszczycić się aż tak spektakularnymi kontratakami. Lwów zamówił po jednej sztuce każdego z rodzajów pojazdów, które ta firma ma w swojej ofercie. Tramwaj kosztował 12 mln hrywien czyli około 3,1 mln złotych. Gdyby Electrony pojawiły się w naszym mieście MPK Łódź stałoby się jednym z większych kontrahentów wśród europejskich przedsiębiorstw komunikacyjnych.

Jeden tramwaj Electron kursuje już po ulicach Lwowa. Czy Łódź będzie pierwszym polskim miastem
z tymi tramwajami? Wszystko będzie jasne pod koniec lipca po zakończeniu przetargu | fot.
Electrontrans




Patrząc po warunkach przetargu dla MPK Łódź jedynym pasującym pojazdem tego producenta jest Electron T5L64. To pięcioczłonowy, 30-metrowy, całkowicie niskopodłogowy tramwaj miejski. Posiada sześć wejść - dwa jednoskrzydłowe i cztery dwuskrzydłowe, wszystkie z drzwiami uchylno-odskokowymi. Zmieści się tutaj 250 pasażerów - 192 będzie stało natomiast 58 spędzi podróż na siedząco. W przedziale pasażerskim bezpieczeństwa pilnuje system monitoringu, opcją dodatkową jest klimatyzacja, którą w standardzie ma tylko motorniczy. Na zewnątrz zainstalowano pięć wyświetlaczy LED-owych - trzy boczne oraz po jednym z przodu i z tyłu pojazdu. System informacji dla pasażerów znajduje się także wewnątrz. Na pewno nie do przyjęcia byłby zamontowane w wagonie lufciki.

Wnętrze nie różni się aż tak bardzo od tych wagonów niskopodłogowych, które już po Łodzi kursują. Choć uwagę zwraca układ siedzeń. Przeważnie mamy do czynienia z układem, gdzie po jednej stronie mamy rząd podwójnych siedzeń, a po drugiej stronie rząd pojedynczych. Electron T5L64 oferuje możliwość zamontowania w drugim i czwartym członie rzędu podwójnych siedzeń z obu stron. Producent przewidział jedno miejsce dla wózków dziecięcych i osób na wózkach inwalidzkich dlatego przydałoby się wydzielić także takie miejsce przy piątym wejściu. Tramwaj bez prądu może przejechać z prędkością 5 km/h do 1 kilometra. Z prędkością do 10 km/h przejedzie do 20 kilometrów pod warunkiem instalacji dodatkowych baterii. Każdy wózek wyposażony jest w urządzenie do automatycznego smarowania kół podczas jazdy oraz piasecznicę.

Konstrukcja jest o tyle ciekawa, że przód wygląda tak jakby został zaczerpnięty z Solarisa Tramino. Tył natomiast jest łudząco podobny do Jelcza Vero, który w środowisku łódzkich miłośników komunikacji nazywany jest "traktorkiem". Jednak czy łodzianie pojadą tramwajami Electrontransu, Pesy, Solarisa czy Bombardiera nie dowiemy się już dzisiaj. Składanie ofert zostało przedłużone do 28 lipca, a przecież i tak mogą pojawić się potencjalne odwołania. Władze MPK Łódź nadal liczą, że pieniądze na nowe tramwaje uda się pozyskać ze środków unijnych. Kolejna szansa na pozytywną decyzję ze strony Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju pojawi się dopiero w sierpniu. Jeśli by się udało to nowymi tramwajami pojechalibyśmy na jesieni 2015 roku.

8 komentarzy:

  1. Obstawiam, że wygra Pesa Swing z wyglądem Jazza taka jak dla Torunia i Bydgoszczy.
    Czy wie Pan kiedy możemy się spodziewać kolejnych nowych tramwajów (45 sztuk z perspektywy 2014-2020)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę kryterium ceny nie wiem czy najtańszym nie okaże się ukraiński producent. Chociaż nie wiadomo czy cena 3,1 mln złotych nie pójdzie w górę z uwagi na warunki zawarte w przetargu. A co do nowych wagonów to nie spodziewałbym się wcześniej niż za dwa lata.

      Usuń
  2. A kiedy autobusy będą widoczne na tablicach elektronicznych? Czy nowe będą miały odbiorniki GPS?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie nowe autobusy mają taki odbiornik. Tak samo wszystkie tramwaje po modernizacji. Kiedy będą widoczne to pytanie nie do mnie. Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi wie o sprawie, ale najwidoczniej na razie nie planuje takiej funkcji włączać.

      Usuń
    2. Od 2011 wszystkie nowe mają, ale nie są połączone z systemem (i w systemie nie ma nawet rozkładów dla autobusów - gdyby były, wyświetlałyby się czasy rozkładowe, jak np dla Z2).
      W ramach 3 etapu WZ 150 albo 200 autobusów ma dostać moduły GPS i zostaną wciągnięte do systemu (nowego albo dość znacznie przebudowanego). I o ile raczej nikt nie będzie podpinał autobusów do nowego systemu, o tyle byłoby dobrze gdyby wrzucono do niego rozkłady autobusów (a przynajmniej linii zahaczających o tablice)

      Usuń
    3. @Daniel: ZDiT nie ma tutaj dużo do gadania bo wszystko (w tej chwili) należy do MPK. i to MPK decyduje. A że ZDiT nie ma na MPK absolutnie żadnego wpływu, jest jak jest

      Usuń
  3. ja myślę że nie doceniamy własnego rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Solaris był o dobre 20% droższy (podczas gdy w Warszawie był o kilka % tańszy od podobnie wyposażonego Conecto). Solbus jeszcze nie ma przegubowców z Euro 6, więc nie mógł startować (i byłby kilka punktów w plecy)
      Jeśli Solaris olał ten przetarg to trudno kierować się dobrym sercem i próbować odrzucać ofertę Evobusa. Chociaż uzależnienie się od jednej marki nie jest dobrym pomysłem i w następnym przetargu przydałoby się coś innego (Solaris, Solbus?)

      Usuń