sobota, 21 czerwca 2014

Piotrkowska od nowa. Na obiad i kawę nie trzeba wjechać autem. Wokół jest 1,5 tys. miejsc parkingowych

Od poniedziałku do piątku kierowcy zajmują miejsca w Strefie Płatnego Parkowania. W weekendy te
same miejsca stają się bezpłatne. Jednak nie zawsze są wtedy aż tak popularne | fot.
Daniel Siwak
Mój skromny licznik inwestycji pokazuje już jednocyfrową liczbę, która wskazuje ilość dni do zakończenia remontu ulicy Piotrkowskiej. Wykonawca deklaruje, że skończy wcześniej prace, ale w tym przypadku nie jest to jakoś aż tak istotne. Te kilka dni, które pozostały do kontraktowego zakończenia prac nikogo już nie zbawią.

Jednym ta inwestycja się podobała, inni obradowali nad jej sensem. Gdyby jednak pozostawić starą Piotrkowską to byśmy mieli o wiele więcej połatanych fragmentów nawierzchni. Zaglądając w archiwum  "przed" i "po" już gołym okiem widać pozytywne zmiany. Choć nie udało się przy okazji prac przemycić tematu tramwajów to i tak jest dobrze.

Myślę, że ten tekst będzie pewnym przyczynkiem do szerszego pochylenia się nad tematem organizacji ruchu na ulicy Piotrkowskiej. Dzisiaj będzie o tym czy na obiad i kawę trzeba rzeczywiście wjechać autem. To z kolei nawiązywać będzie do kwestii miejsc parkingowych na samej Pietrynie oraz na ulicach prostopadłych i równoległych.

Już za kilka dni Piotrkowska nocą będzie tak zachwycać na całym swoim deptakowym odcinku. Remont
tej reprezentacyjnej ulicy miasta dobiega wreszcie końca | fot.
Daniel Siwak, arch.
To już ostatnie chwile przed oficjalnym zakończeniem remontu ulicy Piotrkowskiej. Brukarze od kilkunastu dni układają ostatnie kostki starego Pomnika Przełomu Łodzian Tysiąclecia oraz nowego Pomnika Nowego Milenium. Chodzi oczywiście o ostatni odcinek ulicy pomiędzy Struga i Tuwima a Nawrot i Zamenhofa. Inwestycja trwająca kilkanaście miesięcy kosztowała blisko 50 mln złotych. Jednak myślę, że nie są to pieniądze wyrzucone w błoto. Jak wiadomo ulica Piotrkowska przeszła prawdziwą metamorfozę. Raz na zawsze pożegnaliśmy starą, szarą kostkę betonową. Powitaliśmy nowe, bardziej reprezentacyjne jasno i ciemnoszare płyty granitowe.

Oprócz nowej granitowej nawierzchni na ulicy, chodniki - także granitowe - stały się szersze, pojawiło się nowe oświetlenie, meble miejskie i dość mizerne drzewa. Zmieniła się i jednocześnie ujednoliciła szerokość ulicy. Na całym odcinku od placu Wolności do alei Mickiewicza i alei Piłsudskiego ma teraz tylko sześć metrów. Jeśli pamiętamy starą ulicę Piotrkowska to była ona nie tylko niezłym skrótem dla niektórych kierowców, szczególnie karetek pogotowia, policji czy firm ochroniarskich. Ale także od 18.00 do 06.00 rano największym postojem taksówek w mieście. Dla przykładu, postój przy Piotrkowskiej 102 potrafił ciągnąć się prawie pod Hortex. Do tego trzeba by dodać kierowców, którzy zatrzymywali się "na chwilę".

Ostatnio Pietryna boryka się z pewnym problemem. Kierowcy nie potrafią uszanować, że ulica się zmieniła i miejsca na parkowanie tam nie ma. Każdego dnia pojawiają się tacy, którzy zostawiają swoje auto na reprezentacyjnej ulicy Łodzi. Dlaczego to robią? Nie wiem, ale to chyba zwykłe wygodnictwo i chęć podjechania jak najbliżej miejsca przeznaczenia. Oczywiście pomijam osoby o ograniczonej sprawności ruchowej, bo to chyba normalne, że muszą wjechać. Ale przecież przeważnie parkują całkiem zdrowi posiadacze aut, którzy zapominają, że posiadania auta to także wydatek np. na parking. Do tego dochodzą taksówki, które pozalewały nowy granit cieknącym olejem z podwozia. Co prawda straż miejska kontroluje sytuację, ale przecież patrole nie będą tam stały miesiącami, aby łapać nielegalnie parkujących.

Ulotki pokazujące rejony z miejscami do parkowania oraz lokalizację parkingów płatnych będę rozdawane
m.in. w czasie imprez czy w lokalach na ulicy Piotrkowskiej | fot. Urząd Miasta Łodzi
Całkiem niedawno urzędnicy przekonywali, że nie trzeba na Piotrkowską wjeżdżać autem, bo dokoła niej jest mnóstwo miejsc parkingowych. - Przedsiębiorcy zgłaszali potrzebę stworzenia takiej mapy pod kątem przygotowania spójnej oferty dla klientów, która byłaby konkurencyjna do galerii handlowych. Poza tym warto się zastanowić czy w ogóle trzeba jechać samochodem do centrum. Wszystkie centra stolic światowych mają ograniczone wjazdy - tłumaczy Piotr Kurzawa odpowiedzialny w Biurze Promocji UMŁ za ulicę Piotrkowską. Według wyliczeń blisko tysiąc miejsc znajduje się na prywatnych parkingach, zlokalizowane są one głównie wzdłuż alei Kościuszki. Kolejnych ponad sześćset znaleźć można w Strefie Płatnego Parkowania. Niedawno jedna z prywatnych firm przekazała miastu drogi prezent. W marcu uruchomiono pierwszy w Polsce system informujący o wolnych miejscach w płatnej strefie parkowania. Jeśli testy na Zachodniej i Próchnika wypadną pozytywnie to zostaną nim objęte wszystkie przecznice ulicy Piotrkowskiej od placu Wolności do alei Mickiewicza i alei Piłsudskiego. 

- Od kiedy zakończył się remont ulicy Piotrkowskiej zauważyliśmy wzrost zainteresowania nową ulicą. W weekend jest bardzo dużo ludzi i zachęcamy, aby przyjeżdżali tutaj. Parkingi nie są problem, bo w sobotę i w niedzielę świecą one pustkami. Dlatego rozmowa, że nie ma gdzie zaparkować jest zupełnie nieuzasadniona - mówiła Joanna Hamat, która prowadzi kilka lokalów na reprezentacyjnej ulicy. Mapka ma być rozdawana w czasie imprez na Pietrynie. Jednak przede wszystkim ma być dystrybuowana w lokalach handlowo-usługowych przy niej się znajdujących. Jak zapewniają urzędnicy każdy, kto odwiedzi w najbliższym czasie któryś z lokalów otrzyma taką ulotkę. Przedsiębiorcy wkrótce maja także zwracać swoim klientom opłatę za parkowanie. Już blisko 40 osób wstępnie zadeklarowało udział w takiej inicjatywie.

Ważna jest też informacja, że parkowanie od godziny 18.00 do 6.00 rano oraz w soboty i niedziele jest w Strefie Płatnego Parkowania całkowicie bezpłatne. Jednak wcale nie trzeba przyjeżdżać jedynie samochodem. Na cyklistów na ulicy Piotrkowskiej czeka kilkadziesiąt stojaków rowerowych, rozlokowanych na różnych odcinkach. Z kolei komunikacja miejska kursuje na przecznicach, czyli na Próchnika/Rewolucji 1905 roku (linie 86 i 96), na Jaracza/Więckowskiego (linie 86 i 96), na Narutowicza/Zielonej (linie 9, 9A, 12, 13 i 14), na Struga/Tuwima (linie 74, 74A, 74B, 80 i 83), na Zamenhofa (74, 74A, 74B, 80 i 83). Równolegle do Piotrkowskiej mamy aleję Kościuszki, gdzie jeżdżą wszystkie linie nocne oraz linie 2, 3, 6, 11, 16, 99 i 99A. Są też przecież jeszcze taksówki, które zakazu wjazdu nie mają. Naturalnie za bilet na tramwaj czy autobus trzeba zapłacić, ale jest to alternatywa do dojazdu "taryfą", autem czy rowerem.

Remont ulicy Piotrkowskiej kosztował blisko 50 mln złotych. Wymieniono nawierzchnię jezdni, chodników
a także zamontowano tzw. meble miejskie, czyli ławki, stojaki i kosze | fot.
Daniel Siwak, arch.
Z kolei komunikacyjni urzędnicy przypominają zasady poruszania się po reprezentacyjnej ulicy Łodzi. To, że ulica została zawężona, a chodniki poszerzone nie oznacza, że teraz można parkować równie swobodnie, jak kiedyś. - Pamiętajmy o tym, że ulica Piotrkowska jest ulicą o ograniczonym ruchu samochodów. Zabronione jest na niej parkowanie. Wjazd dopuszczony jest jedynie dla osób z odpowiednimi uprawieniami - przypomina Michał Gogolewski, zastępca naczelnika Wydziału Inżynierii Ruchu Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi. Tak w ogóle już nieraz słyszałem deklaracje, że prace nad nową organizacją ruchu na ulicy Piotrkowskiej cały czas trwają, a poznamy ją w odpowiednim momencie. Tylko to było już jakiś czas temu, a ulica Piotrkowska ma zostać otwarta w przyszły weekend. Kiedy więc poznamy nowe zasady poruszania się po reprezentacyjnej ulicy miasta? Łodzianie powinni już mieć możliwość zapoznania się z nimi.

Jednak najbardziej niepokojące informacje można przeczytać na profilu inicjatywy "Żywa Piotrkowska". Czytamy tam, że prócz systemu informującego o wolnych miejscach parkingowych oraz mapek z zaznaczonymi parkingami (to już się dzieje) ma być coś więcej. Tym czymś miał być plan wprowadzenia ruchu samochodowego bez możliwości parkowania w utworzonych jednokierunkowych odcinkach ulicy Piotrkowskiej. Taką informację miała przekazać prezydent Łodzi Hanna Zdanowska w styczniu. Przepraszam, ale kompletnie nie widzę tam stałego ruchu samochodowego. Auta - poza dostawami - od 6.00 do 11.00 i od 19.00 do 20.00 nie powinny mieć w ogóle możliwości wjazdu. W tym momencie kłania się brak automatycznych słupków przy każdym wjeździe z przecznicy. Te zamontowano jedynie przy ulicach Roosevelta i Moniuszki, ale będą podnoszone tylko w przypadku imprez. W sytuacji kompletnego systemu kontroli wjazdu oczywiście mieszkańcy mieliby swobodny dostęp poprzez pilota do słupków. Moim zdaniem bez tego w najbliższej przyszłości się nie odbędzie.

Tymczasem zapewne już wiecie, że będzie wielka feta na otwarcie ulicy po remoncie. Wszystko rozpocznie się już w piątek, 27 czerwca. O godzinie 12.00 nastąpi oficjalne zakończenie remontu oraz ponowne odsłonięcie ławeczki Tuwima przez gospodynię miasta. Godzinę później z placu Wolności wyruszy parada konna Straży Miejskiej oraz orkiestry MPK Łódź. Dzień później, czyli 28 czerwca także w południe zaplanowano paradę zabytkowych samochodów z grupy Classic Cars. Po niej będzie można zobaczyć je na terenie OFF Piotrkowska. O 16.00 odbędzie się przejazd ulicą Piotrkowską na rolkach. W niedzielę 29 czerwca o 10.00 od placu Wolności do alei Mickiewicza ulicę Piotrkowską opanują biegacze. Około 11.36 z przystanku przy placu Wolności odjedzie także historyczny skład 5N+5ND. To będzie pierwszy kurs Tramwajowej Linii Turystycznej w tym sezonie. Trasa pozostaje ta sama - z Łodzi (Telefoniczna) przez Konstantynów Łódzki i Kazimierz do Lutomierska. O godzinie 12.00 przy Piotrkowskiej 90 w wyjątkowej aranżacji zostanie odegrana Prząśniczka, która jest hejnałem Łodzi.

2 komentarze:

  1. jesusbuiltmyvolkswagen24 czerwca 2014 23:37

    > Wszystkie centra stolic światowych mają ograniczone wjazdy

    Nieprawda. Po Sydney CBD można jeździć samochodem, można podjechać nim niemalże pod operę i w okolice Circular Quay. Co innego znaleźć tam miejsce do zaparkowania, ale wjechać można. W Canberze jest podobnie. Jedno jest jedną z największych i najdroższych światowych metropolii, drugie jest stolicą sporego i bogatego kraju.

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu. Bardzo dobrze, że będzie tam tyle miejsc parkingowych.

    OdpowiedzUsuń