czwartek, 1 maja 2014

Łódzka Kolej Aglomeracyjna. Samorządowy przewoźnik ma już czym FLIRTować z przyszłymi pasażerami

W czasie oficjalnej prezentacji nowe Flirty trzeciej generacji zostały okadzone specjalną ścianą dymną.
Był to taki nieformalny chrzest. 15 czerwca pociągi wyruszą z Łodzi do Sieradza | fot.
Daniel Siwak
Półtora miesiąca temu władze Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej deklarowały, że spółka gotowa jest w dziewięćdziesięciu procentach do rozpoczęcia pracy przewozowej. Mówiąc prościej jest gotowa, aby przewozić pasażerów na wyznaczonych trasach w regionie. Oczywiście wiadomo, że te procenty nie były do końca wartościowe.

Od środy można powiedzieć, że te procenty się nasyciły, bo już oficjalnie zaprezentowano pojazdy którymi będzie dysponował wojewódzki przewoźnik kolejowy. Na peronie 2 dworca Łódź Kaliska o 10.20 wjechały dwa składy złożone z trzech jednostek typu Flirt3. Przez ponad dwie i pół godziny każdy, kto akurat pojawił się na poleskim dworcu mógł sam zobaczyć nowe pociągi.

Blisko 46 metrowe, elektryczne zespoły trakcyjne w trakcji ukrotnionej (kilka złączonych ze sobą pojazdów) prezentowały się nawet całkiem dobrze. Akurat w czasie prezentacji były spięte w maksymalną i dopuszczaną przez producenta ilość. Wkrótce pasażerowie będą mogli sami je wytestować w codziennych dojazdach.

Wnętrze może pomieścić ponad dwieście osób. Sto dwudziestu pasażerów będzie mogło spędzić podróż
na siedząco.
Pociągi ŁKA pojadą do Koluszek, Kutna, Łowicza, Sieradza i Zgierza | fot. Daniel Siwak
Jeszcze do niedawna mogliśmy oglądać zdjęcia Flirtów3, ale tych montowanych w siedleckiej fabryce Stardlera. Potem internet obiegły pierwsze fotografie gotowych EZT-ów, które testowane były na torze doświadczalnym w Żmigrodzie. Do tego trzy Flirty3 ciągnięte przez traktor po jazdach próbnych, no i te ostatnie - z terenu stacji Łódź Olechów. Swoją drogą co jakiś czas stają obiektem do fotografowania przez miłośników. Chyba nie przesadzę, jak napiszę, że prócz zaplecza technicznego to właśnie pojazdy są najważniejszym składnikiem Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Bez nich jej istnienie nie miałoby większego sensu.

Zaczynimy może od rozszyfrowania nazwy. FLIRT, czyli Fast Light Innovative Regional Train (szybki, lekki, innowacyjny, regionalny, pociąg). Dwuczłonowy pociąg jak już wspomniałem ma blisko 46 metrów długości. Do tego 2,8 metra szerokości, ponad 4 metry wysokości oraz waży 90 ton. Może pomieścić 254 pasażerów z czego 120 będzie mogło usiąść na czerwono-granatowych siedzeniach, a 20 w razie potrzeby rozłoży siedzenia składane. Nad głowami podróżnych zamontowano szklane półki na bagaż z metalowym stelażem, pod podwójnymi fotelami znajduje się pojedyncze gniazdko elektryczne. Pewnym uniedogodnieniem może być brak śmietniczek w okolicy siedzeń. Te znajdują się przy wyjściach. Całe wnętrze jest jasne - zarówno w dzień jak i w nocy.

Warto wspomnieć o systemie sprzedaży biletów w pojeździe. Automat do sprzedaży został zamontowany na... koszu na śmieci. To chyba po to, aby nieważny bilet od razu wyrzucić. Urządzenie zamontowane jest pomiędzy pierwszymi a drugimi drzwiami. Jest to dość charakterystyczne miejsce, bo w tej części jednostki znajduje się też toaleta. Przy każdych drzwiach znajduje się kasownik, a tak naprawdę to czytnik, który służył będzie biletowi elektronicznemu ŁKA. Powody do niezadowolenia mogą mieć pasażerowie z rowerami. Na cały skład przewidziano jedynie trzy uchwyty, które znajdują się za toaletą. Dodatkowo ich dolne mocowanie przykręcono do składanego siedzenia. Przy małej ilości pasażerów pewnie problemu nie będzie, przy większej ilości będzie trzeba tych siedzących zganiać, aby przyczepić jednoślad.

Pociągi samorządowego przewoźnika wyposażone są w klimatyzację, gniazdka elektryczne oraz automat
do sprzedaży biletów. O bezpieczeństwo zadba monitoring całego pojazdu | fot.
Daniel Siwak


Flirt3 jest dostosowany po potrzeb osób niepełnosprawnych. Przy drugich drzwiach zamontowano automatyczną windę, którą będzie można dostać się z peronu do pociągu i z pociągu na peron. Tam też przewidziano miejsca, aby bezpiecznie "zaparkować" wózek inwalidzki. Osoba na nim może przypiąć się pasami bezpieczeństwa. Do przywołania obsługi pociągu służy przycisk "SOS". Nie do końca jestem pewien, ale są też chyba rampy. Jedna jedyna toaleta jest dość przestronna. Rodzice z najmłodszymi pasażerami skorzystają z rozkładanego przewijaka. Oczywiście wszystko w obiegu zamkniętym, czyli bez obaw można korzystać także na w czasie postoju na stacjach.

Na środowej prezentacji pokazano pierwszych 6 składów. Kolejnych 10 ma zostać dostarczonych przez Stadlera na jesieni tego roku. Wówczas ŁKA będzie dysponować 16 pojazdami. Ostatnie 4 sztuki zostaną przekazane przewoźnikowi do końca lutego 2015 roku. Jesienią Flirty3 pojadą do swojego nowego domu, czyli zaplecza technicznego na stacji Łódź Widzew. Póki co garażują na terenie lokomotywowni Centralnego Zakładu PKP Cargo na stacji Łódź Olechów. Tak czy inaczej pojazdy przez najbliższe 15 lat będą pod opieką ich producenta. Ten będzie także odpowiedzialny za bieżące serwisowanie, mycie czy większe naprawy pociągów Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej.

Był w czasie środowej prezentacji taki pewien moment, kiedy z uśmiechem na ustach marszałek Stępień "uwiesił się" na poręczy w drzwiach Flirta3. Wcale się nie dziwię tej radości. Choć scenariusz "śląski" nam nie grozi to do chwili pojawienia się pojazdów zawsze jest niepewność. - To pierwszy od wielu lat tak duży zakup taboru kolejowego w regionie. To ogromna satysfakcja, że możemy korzystać przy tym projekcie ze środków unijnych. To także satysfakcja, że możemy robić to w tym szczególnym okresie, czyli dziesięciu lat w Unii Europejskiej - mówił Witold Stępień, marszałek województwa łódzkiego. Przy okazji gospodarz regionu nawiązał do projektu tunelu średnicowego pod miastem, który ma szansę rozpocząć się po 2015 roku.

Najnowsze Flirty3 dla Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej są dostosowane do podróży osób niepełnosprawnych.
Dla nich zamontowano windę. Dla pełnosprawnych podróżnych jest wysuwany stopień | fot.
Daniel Siwak


Oficjalnie pierwsze Flirty3 wyjadą na tory już 15 czerwca. Wówczas pociągi Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej obsługiwać będą trasę Łódź Kaliska - Sieradz (przez Łódź Lublinek). Następne w kolejności to połączenie Łódź Widzew - Zgierz (przez Łódź Stoki, Łódź Marysin i Łódź Arturówek), to ruszy 1 września. 1 listopada ŁKA uruchomi dwa kolejne połączenia: Łódź Kaliska - Łowicz Główny (przez Łódź Żabieniec i Łódź Radogoszcz Zachód) oraz Łódź Kaliska - Łódź Widzew (przez Łódź Pabianicką, Łódź Dąbrowę i Łódź Chojny). Po otwarciu nowego dworca będą też kursować na trasie Łódź Fabryczna - Koluszki (przez Łódź Niciarnianą, Łódź Widzew i Łódź Andrzejów). Mniej więcej w połowie miesiąca powinniśmy poznać rozkład jazdy oraz taryfę samorządowego przewoźnika.

Jak wiemy Łódzka Kolej Aglomeracyjna ma być uzupełnieniem i tak uszczuplonej oferty przewozowej, którą aktualnie tworzą w regionie Przewozy Regionalne. Jeśli tak to i oferta taryfowa musi być zachęcająca. - Prawdziwa integracja taryfowa przydałaby się oczywiście wraz z uruchomieniem Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Jak każda kolej, musi wpisywać się się w tkankę miejską nie tylko taryfowo poprzez wspólny bilet, ale także przez dogranie rozkładów - ocenia Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych "TOR". Tym bardziej jestem ciekaw, jak spółka poradzi sobie technicznie z własnym biletem elektronicznym oraz kwestią kodowania innych. Jak pamiętacie PR nie idzie to najlepiej. Nadal pasażerowie muszą jeździć na papierowym bilecie WBA.

Funkcjonowanie przewoźnika nie jest ograniczone tylko do obecnej sytuacji. W przyszłości powstaną kolejne przystanki kolejowe, a tych na pasażerskiej liście marzeń jest kilka - Łódź Radogoszcz Wschód, Łódź Koziny, Łódź Retkinia czy - po wybudowaniu tunelu średnicowego - Łódź Centrum. Być może władze województwa zdecydują się na przekazanie w użytkowanie ŁKA, 17 zmodernizowanych, elektrycznych zespołów trakcyjnych EN-57 (AKŁ i AKM). Wtedy stan taborowy zwiększyłby się z 20 do 37 pojazdów. W międzyczasie można próbować kupować kolejne nowe pojazdy. Więcej pojazdów to lepsza częstotliwość, lepsza częstotliwość przy korzystnej cenie to więcej pasażerów. Z kolei im więcej pasażerów tym zrozumiałe powody, aby myśleć o nowych relacjach.

2 komentarze:

  1. Jak sprawa z zapleczem technicznym dla nowych Flirtów kupowanych przez PKP IC? Stadler był ponoć bardzo zainteresowany zlokalizowaniem bazy w Łodzi. Sprawa od kilku miesięcy kompletnie bez echa... Temat upadł? Stadler wybrał inne miasto?

    Byłaby to ogromna strata dla miasta, oraz porażka łódzkich urzędników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuwam nad tym, ale obawiam się, że temat póki co upadł, choć mam nadzieję, że nie umarł śmiercią naturalną. Rzeczywiście, zaplecze Stadlera w Łodzi to byłaby bardzo prestiżowa inwestycja, ale o tym władze miasta na pewno zdają sobie sprawę.

      Usuń