wtorek, 15 kwietnia 2014

Ulica 6 Sierpnia. Pierwszy woonerf powstanie w czerwcu. Mieszkańcy dostaną do niego instrukcję obsługi

Prawie 900 osób zagłosowało w Budżecie Obywatelskim na projekt woonerfu na ulicy 6 Sierpnia.
Roboty już się zaczęły, z dnia na dzień to miejsce będzie się zmieniać | fot.
Zarząd Dróg i Transportu
To kolejny z tematów, który premierowo gości na "ZbiorKomie". Tym razem postanowiłem poświęcić nowy tekst jednemu z projektów do Budżetu Obywatelskiego 2014. Chodzi o woonerf. Nazwa ta wywodzi się z języka holenderskiego i w wolnym tłumaczeniu oznacza "ulicę do mieszkania". Niektórzy w Łodzi woonerf nazywają także podwórcem miejskim.

Właśnie rozpoczęła się przebudowa ulicy 6 Sierpnia na odcinku od alei Kościuszki do ulicy Piotrkowskiej. Tradycyjnie prace rozpoczną się od jezdni. Wykonawca pierwszego w Łodzi woonerfu, czyli firma Strabag przystąpił do frezowania nawierzchni. Potem już nic nie będzie takie same, a powstanie przestrzeń dedykowana przede wszystkim pieszym.

Trzeba przyznać, że to dość śmiały projekt jak na łódzkie warunki. Odnoszę ciągłe wrażenie, że ilekroć mamy do czynienia z podobnymi sprawami to miasto i mieszkańcy robią wielkie oczy i zaczyna się batalia o pomysł. Tak było między innymi z BUSpasami, które potrzebowały aż ponad dwóch lat, aby mogły się w Łodzi pojawić.

Takiej ulicy 6 Sierpnia nie zobaczymy już nigdy. Teraz przechodzi metamorfozę, aby pod koniec
czerwca zaprezentować swoje nowe oblicze. Czy łodzianie je polubią? Poczekajmy | fot.
Daniel Siwak
Kiedy ulica Piotrkowska przechodziła swoją metamorfozę, kiedy pojawiały się kolejne ławki zachęcające wręcz do siedzenia na nich - byłem bardzo zadowolony. Wreszcie reprezentacyjna ulica Łodzi wyglądała zachęcająco. Nie jest tak szara, jak kiedyś. Zresztą na wyremontowanych fragmentach dość często zdarza mi się przysiadać na chwilę. Pomijając ohydne plamy po oleju samochodów, które na ulice wyjechać w ogóle nie powinny, jest fajnie. Dlatego myśląc o pierwszym w mieście woonerfie wyobrażam sobie, że będzie podobnie, choć bardziej klimatycznie. W końcu ulica 6 Sierpnia jest węższa i temu sprzyja.

Niewiele brakowało, a zamieniłaby się ona w mocno uczęszczaną przez kierowców, ulicę dojazdową do dworca Łódź Fabryczna. Architekt miasta Marek Janiak chciał przebijać się przez aleję Kościuszki, bo miał to być doskonały dojazd na wschód. Na szczęście ten ekscentryczny pomysł nie został zrealizowany, a on sam nie zyskał wystarczającej aprobaty. Co więcej, nad Janiakiem zbierałby się za to naprawdę czarne chmury. Część organizacji pozarządowych krytykowało go za takie koncepty.

Z kronikarskiego obowiązku chciałem tylko przypomnieć, że z pomysłem woonerfów wyszła Fundacja Normalne Miasto Fenomen oraz architekt Bartosz Zimny, który nota bene jest teraz pełnomocnikiem ds. zrównoważonego transportu w Zarządzie Dróg i Transportu. Na stronie internetowej woonerf.dlalodzi.info można było zobaczyć koncepcję łódzkiego podwórca miejskiego. A dokładnie przygotowano ją dla dwóch śródmiejskich ulic - wspomnianej już 6 Sierpnia oraz dla ulicy Piramowicza. Dodatkowo w maju i w czerwcu ubiegłego roku odbyły się spotkania z mieszkańcami i przedsiębiorcami z obu ulic. Ostatecznie ta pierwsza ilością 899 głosów zwyciężyła w Budżecie Obywatelskim 2014.

Zieleń, drzewa, ławki, stojaki rowerowe oraz ulica z priorytetem dla pieszych. Tak w czerwcu będzie 
wyglądała ulica 6 Sierpnia. Do tego stoliki dla restauratorów | fot. Zarząd Dróg i Transportu
No dobrze. Jak więc będzie wyglądał pierwszy w Łodzi woonerf? Ulica po nowemu zmieni się diametralnie. 1,5 metra będzie miała ścieżka pomiędzy chodnikiem a drzewami - bliżej ulicy Piotrkowskiej. 2 metry będą miały chodniki, a 2,5 metra specjalny pas, gdzie będą staną restauracyjne stoliki. Natomiast jezdnia będzie zwężona tylko do szerokości 3,5 metra. Po zakończeniu przebudowy pierwszeństwo będą tutaj mieli piesi, choć wjazd aut nie zostanie zakazany. Znak D-40 "strefa zamieszkania" oznaczać będzie, że prędkością dopuszczalną dla samochodów będzie tutaj 20km/h. Kolejną zmianą będzie to, że ulica zostanie podzielona na dwie strefy. Od strony alei Kościuszki do wysokości adresu 6 Sierpnia 4 będzie ona dostępna dla aut w dwóch kierunkach. Od adresu 6 Sierpnia 4 do ulicy Piotrkowskiej będzie to już ulica jednokierunkowa z mocnym nastawieniem na gastronomię i szeroko pojęty wypoczynek.

Zakaz zatrzymywania i parkingu będzie obowiązywał pod budynkiem Narodowego Banku Polskiego, to ze względów bezpieczeństwa. Z kolei na skwerku, który był jednocześnie wjazdem na teren firmy Orange, powstanie mini parking z sześcioma miejscami dla pełnosprawnych kierowców oraz z trzema dla kierowców niepełnosprawnych. W wyznaczonych miejscach zainstalowane zostaną ławki, zieleńce, drzewa wiśni oraz stojaki rowerowe. Jeśli chodzi o nawierzchnię to na większości powierzchni znajdzie się ta sama co na Pietrynie. Jednak część jezdni i ścieżka zostanie wyłożona kostką z czerwonego granitu. Przy skrzyżowaniu ulic 6 Sierpnia i Piotrkowskiej stanie stylizowany zegar, który będzie otwierał pierwszy w Łodzi podwórzec miejski.

Woonerf będzie czymś nowym dlatego urzędnicy nie zapomnieli o mieszkańcach ulicy. Dla nich przecież też to będzie rewolucja. Aby oswoić ich z nową rzeczywistością na 6 Sierpnia Zarząd Dróg i Transportu ma zamiar opracować specjalną broszurę. - Jest plan, aby taką publikację przygotować i rozdać mieszkańcom i przedsiębiorcom. Chcemy w niej poinformować o zmianach i pokazać jak można będzie korzystać z nowej przestrzeni - tłumaczy mi pełnomocnik ds. zrównoważonego transportu Bartosz Zimny. Trafi ona także do klientów, aby wiedzieli, że ulicą nie będzie można już tak swobodnie poruszać się autem. Nakład nie jest jeszcze znany, ale można domyślać się, że będzie on wynosił kilkaset sztuk.

Woonerf to nie tylko zieleń i uspokojony ruch. Na jezdni pojawi się kostka z czerwonego granitu. To
nowość na łódzkich drogach. Ona ma charakteryzować podwórzec miejski | fot.
Zarząd Dróg i Transportu
Mam nadzieję, że ta "instrukcja" obsługi sprawi, że wszelkie kontrowersje wokół tego projektu szybko znikną. Wydaje mi się, że to miejsce na pewno szybko zyska swoich sympatyków. W sumie mogą być to nadal klienci restauracji Anatewka, bardzo popularnej naleśnikarni Manekin czy wielosmakowego pubu Piwoteka. Być może stoliki przyciągną także innych, którzy chcieliby zjeść lunch czy kolację w otoczeniu starych kamienic i nowej zieleni. Koszt przeprowadzenia drogowo-przestrzennej rewolucji ma wynieść 1,4 mln złotych.

Jednak to nie jedyny podwórzec miejski, który ma szansę powstać w najbliższych latach. Jeśli nic się nie zmieniło, a chyba tak się nie stało to kolejny ma zostać zaaranżowany na terenie Nowego Centrum Łodzi. Chodzi konkretnie o ulicę Knychalskiego, która znajduje się bezpośrednio w rejonie nowobudowanego podziemnego dworca Łódź Fabryczna. Kolejna przestrzeń to ulica Piramowicza, która także znajduje się niedaleko śródmiejskiej stacji kolejowej. Dla niej także strona społeczna opracowała już koncepcję przestrzenną.

Tak sobie też teraz myślę, czy Biuro Architekta Miasta i Zarząd Dróg i Transportu nie powinno pomyśleć o budowie drugiej części woonerfu. Mam na myśli oczywiście zachodni fragment ulicy Traugutta. Jest to wąska spokojna ulica, która mogłaby pełnić rolę nowej przestrzeni dla pieszych. Myślę, że mieszkańcy nie mieliby nic przeciwko, choć trzeba byłoby przemyślanie zaplanować miejsca parkingowe dla nich. Oczywiście z odwróconym ruchem tj. z jednym kierunkiem do Piotrkowskiej. To i tak pomysł lepszy niż obalony koncept Marka Janiaka zrobienia z ciągu 6 Sierpnia - Traugutta drogi dojazdowej do dworca.

4 komentarze:

  1. Jest to moim zdaniem jeden z lepszych pomysłów na przekształcanie publicznej przestrzeni w Łodzi. Jestem pozytywnie zaskoczony, że tak szybko uda się przeprowadzić zmiany. Trzymam kciuki, żeby nie był to pierwszy i ostatni woonerf w naszym mieście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to głupio zabrzmi, ale w Łodzi to kolejny pionierski projekt. Niby nic wielkiego, po prostu oddanie kawałka przestrzeni pieszym. A jednak w mentalności mieszkańców na pewno wielka zmiana. Jednak patrząc na FB już możemy przeczytać, że 6 Sierpnia jest "ważna dla ruchu samochodowego". Tylko czy miasto jest podporządkowane tylko samochodom?

      Usuń
    2. "Tylko czy miasto jest podporządkowane tylko samochodom?" Dokładnie... Wychodzi na to, że musimy przywyknąć do myśli, że nie da się w nieskończoność poszerzać ulic, i zapraszać kolejne samochody, zwłaszcza do centrów miast. Warto przyjrzeć się doświadczeniom innych - Duńczyków czy Koreańczyków, którzy mieli kiedyś myślenie zbliżone do naszego, a obecnie dochodzą do wniosku, że było ono błędne.

      A upadły pomysł p. Janiaka - o którym pierwsze słyszę - uważam za wielce nietrafiony. Dobrze, że nic z niego nie wyszło.

      Usuń
    3. W tym temacie jesteśmy nieco uzależnieni od machiny urzędniczej. Kierowcy w sumie też, bo to urzędnicy decydują ostatecznie, gdzie będzie nowa ulica czy miejsca parkingowe. Mam nadzieję, że woonerf przy 6 Sierpnia będzie wzorcowym do kolejnych tego typu inwestycji.

      Usuń