czwartek, 20 lutego 2014

Remont ulicy Rojnej. Tymczasowe przystanki w trawie, na ulicach objazdowych "względny" spokój

Kolejny etap przebudowy ulicy Rojnej rozpoczął się 19 lutego. Kierowcy i pasażerowie muszą przystosować
się na zmiany, jakie zaplanowali urzędnicy Zarządu Dróg i Transportu | fot.
Daniel Siwak
Przebudowa ulicy Rojnej na łódzkim Teofilowie to jedna z ważniejszych inwestycji ekipy obecnej gospodyni Łodzi, czyli Hanny Zdanowskiej. Przez ostatnie lata ulica miała pecha, albo nie było złotówek na jej remont, albo brakowało kompletnej dokumentacji projektowej. Ta jedna z ważniejszych wewnętrznych arterii osiedla zaczęła być rozkopywana w ubiegłym roku.

Do 30 października tego roku zmieni się nie do poznania. Przede wszystkim zostanie zawężona do 7 metrów. Po obu stronach powstaną drogi dla rowerów oraz chodniki. Na niektórych fragmentach powstaną nowe miejsca parkingowe dla aut, a skrzyżowania z aleją Pasjonistów i Wiernej rzeki zostaną wyniesione. Oczywiście pojawi się nowa nawierzchnia i LEDowe oświetlenie. Niestety kosztem drzew.

Trzeba przyznać, że tegoroczna zima wyjątkowo rozpieszcza wszelkich wykonawców robót budowlanych czy drogowych. Pierwszy odcinek ulicy Rojnej - od Szczecińskiej do Rydzowej (bez ronda) wraz z remontem krańcówki autobusowej, został oddany wcześniej. Choć po płytach betonowych, to kierowcy mogli swobodnie poruszać się po tej części Teofilowa do przedwczoraj.

Przystanek tymczasowy Traktorowa - Rojna. Postawiony na trawniku pomiędzy drzewem i parkingiem.
Pasażerowie wysiadają często wprost na zaparkowane samochody | fot.
Daniel Siwak
Mając na względzie rozległość zmian, stopień utrudnień oraz sposób poprowadzenia objazdów, postanowiłem sprawdzić sytuację w pierwszym i drugim dniu nowej tymczasowej rzeczywistości. Objazd przebudowywanego odcinka pomiędzy Rydzową a Kaczeńcową, odbywa się przez dwie niedawno wyremontowane ulice - Grabieniec i Lnianą, a także częściowo przez ulicę Wici. Dotyczy to zarówno samochodów osobowych, jak i autobusów komunikacji miejskiej.

Zacząłem od skrzyżowania ulicy Traktorowej z Rojną. Widać było, że sporo osób czytała tabliczki informacyjne na nieczynnych przystankach autobusowych. Tych w zamkniętym rejonie mamy siedem: Rojna - Traktorowa (w obu kierunkach), Rojna - Kaczeńcowa (w obu kierunkach), Rojna - Rydzowa (w obu kierunkach) oraz Rojna - Wici (w kierunku krańcówki). Pasażerom pozostają dwa tymczasowe - w kierunku Teofilowa Przemysłowego na ulicy Traktorowej - przed skrzyżowaniem z Rojną (na wysokości numer 37) oraz w kierunku Zdrowia również na ulicy Traktorowej - przed skrzyżowaniem z Rojną (na skręcie w prawo).

Choć na obydwu zatrzymują się linie 76, 83 i N3 to szczególnie zainteresował mnie ten pierwszy. Tymczasowy słupek przystankowy postawiono na trawniku, kiedy tuż do dyspozycji pasażerów mógł być dość szeroki fragment parkingu. Oczywiście zaraz powiecie, że się czepiam. Jednak biorąc pod uwagę przepisy MPK Łódź, które mówią, że drugie drzwi pojazdu powinny znaleźć się na wysokości słupka przystankowego. Kierowcy często stojąc kilka centymetrów przed przystankiem wypuszczali pasażerów. Jednak ci i tak wysiadali wprost na tyły zaparkowanych aut. Słupka do przodu nie da się przesunąć, bo kilka centymetrów dalej mamy drzewo i latarnię uliczną.

Niezdyscyplinowani kierowcy parkują na przystanku Grabieniec - Traktorowa. To często uniemożliwia
wjechanie drugiego pojazdu. Skutkuje to długimi korkami w tym miejscu | fot.
Daniel Siwak
Jadąc w ciągu tej samej ulicy docieramy do skrzyżowania ulicy Traktorowej i Grabieniec, gdzie nota bene rozpoczyna się objazd przebudowywanego odcinka. Wspomniane wyżej linie 76, 83 i N3 zatrzymują się na tych samych przystankach (Traktorowa - Aleksandrowska i Traktorowa - Łanowa), co przed zmianami linie 78, 78A, 96 i N1. Na tablicach przystankowych trzeba zakreślić linie, które tam nie kursują. Ciekawostka polega na tym, że kilkaset metrów dalej autobusy skręcają w lewo i na zatrzymują podwójnym przystanku tymczasowym Grabieniec - Traktorowa, na którym ulokowano wszystkie linie na objeździe. Racjonalne było tymczasowe zawieszenie tych pierwszych, bo na trasie objazdowej są niepotrzebne.

Zresztą, jeśli mówimy o tym zespole podwójnych przystanków Grabieniec - Traktorowa to jednocześnie trzeba zaapelować do kierowców. Chodzi o to żeby nie parkowali w zatoczce tuż za skrzyżowaniem. Ta na potrzeby tymczasowego zatrzymywania się autobusów została wyłączona z parkowania. Każde auto, które tam się zatrzyma powoduje, że pojazd MPK tam nie wjedzie i będzie musiał stanąć na ulicy. To z kolei powoduje, że reszta aut nie może przejechać. Niestety, pomimo widocznych czerwonych słupków przystankowych kierowcy notorycznie się tam zatrzymują. Dzisiaj popołudniu interweniował w tym miejscu nawet patrol straży miejskiej. Posypały się mandaty, a w tym samym czasie kilku kierowców próbowało zaparkować w tymczasowej zatoczce przystankowej. Aby nie było nerwów po prostu odradzam próby parkowania.

Jadąc dalej trafiamy w pobliże skrzyżowania ulicy Grabieniec i Kaczeńcowej. Większość kierowców radzi sobie ze skrzyżowaniem równorzędnym, jakie obowiązuje w tym miejscu od połowy listopada ubiegłego roku. Niestety nadal część kierowców jeździ na pamięć co widać i słychać. Trzeba szczególnie uważać, bo ruch w tym miejscu jest nieco większy niż do tej pory. Tymczasowe przystanki autobusowe zostały zlokalizowane po zachodniej stronie. Powoduje to, że rowerzyści muszą zachować szczególną ostrożność przejeżdżając tędy. Dodatkowo przystanek w stronę Rojnej jest zbyt krótki i pojazdy MPK aby nie blokować przejścia dla pieszych stają drugimi i trzecimi drzwiami już przy trawniku. Dotyczy to głównie przegubów. Pasażerowie powinni zwracać szczególną uwagę na to miejsce, aby nie przewrócić się.

To jest przystanek "Lniana - Rydzowa". Przez dwa dni wędrował już kilka razy. Wszystko prawdopodobnie
przez parkujące auta. Czy będzie kolejna próba jego przywrócenia? | fot.
Daniel Siwak

Najprawdopodobniej z powodu zaparkowanych aut musiał zostać przeniesiony przystanek autobusowy Lniana - Rydzowa. Według zatwierdzonej organizacji ruchu miał on funkcjonować w zatoczce parkingowej przy pawilonach handlowych, tuż za przejściem dla pieszych. Miał, ale go tam nie ma. Znajduje się on w tej chwili (na godzinę 16.00) na trawniku za skrzyżowaniem ulicy Lnianej i Strzałkowskiego, czyli kilkaset metrów dalej od faktycznej lokalizacji. Zresztą na potrzeby tymczasowego przystanku została wyłączona nawet część pasa rowerowego, który tam (skrzyżowanie z Rydzową) się zaczyna.

Dostałem dzisiaj informację, że wczoraj przed godziną 8.00 tymczasowy słupek stał jeszcze przed skrzyżowaniem ze Strzałkowskiego, potem jak wspomniałem został znów przeniesiony za skrzyżowanie. Może i dobrze, bo zaparkowane auta tworzyły niebezpieczeństwo dla wsiadających i wysiadających pasażerów. Późnym popołudniem w docelowym miejscu, gdzie miał stanąć przystanek pracowały ekipy MPK Łódź. Być może dziś w nocy przewoźnik wraz z Zarządem Dróg i Transportu będą próbowali uwolnić zatoczkę od aut. Dlatego prośba do kierowców, aby zwrócili uwagę na miejsce parkowania. Być może nie objedzie się bez interwencji straży miejskiej.

Bez większych problemów odbywa się przejazd komunikacją miejską po ulicy Rydzowej. Ważna sprawa, aby kierowcy nie próbowali skręcać z ulicy Rydzowej w Wici w prawo (w kierunku Rojnej), szczególnie jeśli do przystanku zbliża się autobus. Na całym odcinku ta ostatnia ulica jest jednokierunkowa. Dość spokojnie jest na samym objazdowym odcinku ulicy Wici. Komunikacja miejska kursuje tam bardzo płynnie, choć można byłoby zastanowić się czy gdzieś w połowie nie należałoby - np. w pobliży numeru 44 - wyznaczyć kolejnego przystanku, nawet ze statusem "na żądanie". Oczywiście standardowo nie funkcjonują głosowe zapowiedzi tymczasowych przystanków, a w jednym z autobusów kursujących wczoraj mogliśmy usłyszeć przystanki "Rojna - Traktorowa" czy "Rojna - Rydzowa". Informacja wizualna działa bez większych zarzutów.

Ulica Wici stała się jednokierunkowa w stronę centrum. Korzystać z niej mogą kierowco oraz
autobusy komunikacji miejskiej. Parkowanie dopuszczone jest na części ulicy fot.
Daniel Siwak
Jeśli chodzi o ruch aut na trasie objazdu. Ulica Rojna na odcinku od Kaczeńcowej do Rydzowej jest zamknięta. Obowiązują tam jedynie tak zwane docelowe wjazdy gospodarcze, czyli umożliwienie dojazdu mieszańcom i dostawcom do lokali handlowo-usługowych. Przypominam. Główny objazd wyznaczony jest ulicami Grabieniec i Lnianą, na których obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Po nich kursuje także komunikacja miejska - linie 6MUK, 76, 78, 78A, 83, 96, N1 i N3. Dodatkowo jeden kierunek jazdy wprowadzono na ulicy Wici, kierowcy mogą dostać się jedynie nią od ulicy Rojnej do ulicy Rydzowej. Parkowanie dozwolone jest jedynie po stronie zachodniej na odcinku od Rojnej do kościoła. Tędy kursuje także komunikacja miejska 6MUK, 78, 78A, 96 i N1, ale tylko w stronę Centrum. W stronę krańcówki na Rojnej autobusy jadą Rydzową, Aleksandrowską i Szczecińską.

W tytule napisałem, że na ulicach objazdowych względny spokój, ale to też pojęcie względne. Na trasie objazdu nie ma praktycznie korków, te tworzą się głównie na skrzyżowaniu ulicy Kaczeńcowej i Grabieniec. Dzieje się to - jak wspominałem wcześniej - głównie z braku umiejętności pokonania skrzyżowania równorzędnego. Za to w godzinach szczytu tworzą się korki w okolicach skrzyżowania Aleksandrowskiej i Traktorowej oraz Traktorowej i Grabieniec. Głównie wynika to z faktu, że auta skręcające w stronę Teofilowa osiedlowego przystają na ulicy Traktorowej, na której także tworzą się korki. Podobnie jest przy próbie wyjazdu z ulicy Grabieniec w Traktorową. Sprawę będę obserwował i postaram się poruszyć jeszcze na blogu. Tymczasem jeśli ktoś musi niech wybiera od razu ulicę Kaczeńcową.

Ignorancja kierowców, brak jasnych mapek z organizacją ruchu czy jazda na pamięć. Na pewno wszystko po trochu. O ile zwiększony ruch na ulicy Traktorowej powodują kierowcy, którzy chcą się dostać w zamknięty rejon. Jednak moim zdaniem zabrakło jasnej informacji ze strony Zarządu Dróg i Transportu właśnie o tych miejscach, gdzie parkowanie zostało wyłączone, ze względu na lokalizację tymczasowych przystanków. Mapki ZDiT i MPK na pewno pomogły się odnaleźć pasażerom, ale kierowcom już niekoniecznie.

2 komentarze:

  1. Okazuje się, że to nie ZDiT zmieniał lokalizację tego przystanku, MPK też nie - przystanek wędrował "sam" :)

    http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/3343219,remont-rojnej-przystanek-mpk-nie-pasowal-przedsiebiorcy-wiec-sam-go-przenosil,id,t.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przeczytałem ten artykuł rano. Sytuacja dość nietypowa, trochę w stylu Barei, rozweselająca wręcz. Ale wiadomo już dlaczego słupek wędrował :) Choć gdyby urzędnicy go przestawiali ze względów bezpieczeństwa to też byłoby to racjonalne.

      Usuń