niedziela, 29 grudnia 2013

Łódzki Rower Publiczny do 2017 roku dostanie ponad 10 mln złotych. Teraz wstydu nie będzie?

Ta sama firma obsługuje systemy rowerów miejskich we Wrocławiu oraz w Warszawie. Łódź chciałaby
 się wzorować na doświadczeniach stolicy, gdzie osiągnięto sukces | fot. Nextbike Polska
Temat publicznych wypożyczalni rowerów miejskich wraca niemalże jak bumerang. W ostatnich miesiącach za sprawą Budżetu Obywatelskiego Łodzi, gdzie był jednym ze zwycięskich projektów ogólnomiejskich. Postawiło na niego nieco ponad 8,8 tys. łodzian.

W listopadzie przedstawiciele Fundacji Fenomen apelowali o zwiększenie budżetu na tę inwestycję. Projekt BO zakładał przeznaczenia 3,1 mln złotych, społecznicy wskazywali, że potrzeba kolejnych 15 mln złotych. Inaczej wprowadzenie systemu roweru miejskiego mogłoby się nie udać.

Władze miasta jednak nie zdecydowały się na dołożenie kolejnych milionów. Zapalony rowerzysta i jednocześnie wiceprezydent Łodzi Radosław Stępień stwierdził, że dodatkowe finansowanie roweru miejskiego stworzyłoby precedens. Jeśli teraz zwiększono by środki na ten projekt, to co z innymi?

Mogłoby się wydawać, że temat jest zamknięty. Jednak w Wieloletniej Prognozie Finansowej (WPF), w latach 2015 - 2017 ma zostać zapisana kwota 3,5 mln. rocznie. W ciągu trzech lat miasto ma wydać ponad 10 mln złotych. Taką wiadomość przekazała tuż przed świętami gospodyni Łodzi. - Rower miejski nie będzie jednorazowym rowerem miejskim, tylko mamy szansę stworzyć prawdziwy system wypożyczalni - mówiła prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

Stacja Wrocławskiego Roweru Miejskiego przy placu Jana Pawła II. W stolicy Dolnego Sląska znajduje się
70 stacji, które są rozmieszczone w różnych częściach miasta | fot.
Daniel Siwak
Jeśli dobrze pamiętacie, a możecie nie pamiętać, to system roweru miejskiego mieliśmy mieć już cztery lata temu. W 2009 roku Zarząd Dróg i Transportu rozpisał przetarg na jego wykonanie wraz z obsługą stacji. Na ulicach miasta miało stanąć 2 tys. jednośladów i kilkadziesiąt stacji. Przetarg jednak unieważniono przez urzędników, a do tematu już tak chętnie nie wracano.

Jednak im więcej miast zaczęło inwestować w automatyczne wypożyczalnie rowerów miejskich, tym bardziej Łódź nie chciała pozostać w tyle. To wszystko pomimo i tak niedoskonałej infrastruktury, która nadal wymaga ciągłej budowy. Jeśli chodzi o to, to w tej chwili trwa budowa drogi rowerowej na alei Śmigłego Rydza oraz przejazdów i łączników w różnych rejonach miasta. Nowe drugi rowerowe pojawią się m.in. na Trasie Górna czy Nowowęglowej. 

Urzędnicy już są przygotowani do prac nad tym system. - Gwarancja finansowania tego projektu w kolejnych latach, a chcemy, aby umowa była podpisana na cztery lata, daje nam możliwość realizowania projektu w większej skali. Jest już określony szkielet wytycznych, na które powinniśmy zwrócić uwagę. Wzorowaliśmy się na innych miastach, w tym na Warszawie - wyjaśnia pełnomocnik ds. zrównoważonego transportu Bartosz Zimny

Rowery systemu Veturilo można wypożyczyć także na placu Konstytucji. W całej stolicy zlokalizowano
już 160 stacji. Uruchomienie systemu nastąpiło w sierpniu 2012 roku | fot.
Daniel Siwak
W takim razie, jak miałby wyglądać system Łódzkiego Roweru Miejskiego? Pierwotnie zakładano, że w Śródmieściu oraz w Centrum miasta stanie 30 bezobsługowych stacji z 300 jednośladami do wypożyczenia.  Teraz mowa jest już o 50 lub 60 punktach oraz o 500 lub 600 rowerach miejskich. Pierwsze 20 minut miałoby być bezpłatne, za kolejne trzeba już zapłacić. Ile? Tego jeszcze nie wiadomo.

Bezobsługowe stacje z rowerami miałby stanąć m.in. przy przecznicach z ulicą Piotrkowską, na placu Wolności i placu Dąbrowskiego, pod Biblioteką Uniwersytetu Łódzkiego, przy rektoracie Politechniki Łódzkiej czy na dworcu Łódź Kaliska, a w przyszłości na dworcu Łódź Fabryczna. W związku z rozszerzeniem ilości stacji ZDiT na nowo opracuje mapę lokalizacji wypożyczalni. ŁRM ma stać się środkiem komunikacji miejskiej po Pietrynie. Może wypożyczanie zintegrowane będzie z łódzką "Migawką"

Optymistycznie założono już start Łódzkiego Roweru Miejskiego. Ten miałby nastąpić 1 września 2014 roku. Z uwagi na to, że planuje się system sezonowy, wypożyczyć jednoślad można byłoby maksymalnie do listopada. Niedługo w sieci ma pojawić się profil na Facebooku poświęcony rowerom w Łodzi. Dzięki niej urzędnicy będą m.in. zbierać opinie na temat lokalizacji nowych stacji. Małgorzata Zdziebłowska, która zgłosiła projekt roweru miejskiego do Budżetu Obywatelskiego ma szczęście. Dołączy do zespołu, który będzie się zajmował tworzeniem ŁRM. Jak tłumaczą władze Łodzi będzie to praca społeczna.

Stacje Łódzkiego Roweru Miejskiego mają stanąć przede wszystkim na ulicy Piotrkowskiej. Pozostałe
lokalizacje mają wybrać mieszkańcy Łodzi | fot.
Daniel Siwak, arch.




















Dodatkowe złotówki dla tego projektu, to kolejny sukces środowisk rowerowych i kolejny ukłon łódzkiego magistratu w stronę rowerzystów. Jednak trzeba też pamiętać o Karcie Brukselskiej. Jednym z zapisów jest zwiększenie do 15 proc. udziału komunikacji rowerowej w ruchu miejskim do 2020 roku. Łódzki Rower Miejski może być próbą dążenia do tego.

Oczywiście deklaracja prezydent Hanny Zdanowskiej cieszy, bo być może wreszcie uda się doprowadzić do szczęśliwego finału, sprawę systemu roweru miejskiego. Teraz wstydu nie będzie, kiedy się wreszcie uda? Zastanawiam się jednak tylko komu skarbnik Łodzi zabierze te 3,5 miliona rocznie, aby dołożyć do rozwoju cyklicznego systemu. Pamiętajmy, że budżet miasta nie jest z gumy, bez żonglowania pieniędzmi z innych zadań się nie obędzie. Przecież tak to niestety działa.

Tego dowiemy się jednak na poczatku roku, kiedy to ma odbyć się sesja budżetowa. Wówczas poznamy również ostateczną kwotę, jaka zostanie przeznaczona na funkcjonowanie komunikacji miejskiej w 2014 roku. Jak pamiętamy zamiast 362 mln, w łódzkie tramwaje i autobusy miałoby zostać wpompowane jedynie 331 mln złotych, czyli o 31 mln mniej niż zakładano.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz