niedziela, 13 października 2013

Stadler puszcza oczko do Łodzi. To będzie tylko flirt czy długotrwały związek?

Aktualnie Stadler posiada swoją fabrykę w Siedlcach. Od 2014 roku będzie użytkował zaplecze techniczne
ŁKA na Widzewie. Ale firma szuka miejsca dla nowego zaplecza | fot. Stadler Polska
Ostatnie tygodnie można uznać za bardzo dobry czas dla Stadlera. Przy ulicy Lawinowej 71 wmurowano kamień węgielny pod budowę zaplecza technicznego dla Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Tam będzie odbywało się bieżące serwisowanie pociągów przewoźnika.

Kilkanaście dni wcześniej dowiedzieliśmy się, że został rozstrzygnięty przetarg na zakup elektrycznych zespołów trakcyjnych dla PKP Intercity. 20 nowoczesnych pociągów wyprodukuje konsorcjum Stadler Polska i Newag. Wartość tego kontraktu to ponad 1,5 mld zł. Czy w tym sukcesie może mieć udział także Łódź?

Dla naszego miasta obecność Stadlera w zapleczu na Widzewie to pewien plus, którym na pewno można się chwalić. Oczywiście wszystko wiąże się z tym, że w specyfikacji przetargu Łódzkiej Kolej Aglomeracyjnej na EZT-y producent pociągów musiał zapewnić także usługę serwisową.

Stadler będzie serwisował Flirty 3
w zapleczu na Widzewie
 fot.
Trakcja
Oznacza to, że kolejowa firma pozostanie w naszym mieście przez 15 lat, serwisując na bieżąco Flirty 3. Z perspektywy czasu to długo. Aby wykonać dobrze taką usługę zapewne będzie trzeba zatrudnić kilkunastu pracowników dodatkowych. Super, powstaną zapewne nowe miejsca pracy.

Tuż przed piątkową uroczystością udało mi się porozmawiać chwilę z przedstawicielem Stadler Polska. Wiadomo, że firma prędzej czy później będzie musiała zainwestować w Polsce, w związku z nowym kontraktem, o którym wspominałem na początku. Z resztą wydaje mi się, że mogłoby być to zaplecze z mocą przerobową na więcej niż 20 pociągów, które będzie musiała serwisować dla PKP Intercity. Wówczas rysują się naprawdę ciekawe perspektywy nie tylko dla samego przedsiębiorstwa, ale to także prestiż dla miasta, gdzie taka inwestycja powstanie.

Oczywiście, przede wszystkim rozmawialiśmy o produkcji Flirtów 3 oraz wymaganiach technicznych dla nowych pociągów. Jednak nie sposób było nie podpytać także o nowy kontrakt. - W związku z tym będziemy inwestować (...) Musimy postawić halę i stworzyć zakład utrzymania technicznego, podobny do tego tutaj. Łódź jest w centrum Polski. Przechodzi tutaj wiele przebiegów tras układanych przez PKP Intercity, tutaj jest przyjazny klimat dla inwestycji. W końcu tutaj można powiedzieć, że na piętnaście lat zapuszczamy korzenie, wobec tego jesteśmy żywotnie zainteresowani, aby tę współpracę dalej rozwijać - tłumaczył dyrektor handlowy w grupie Stadler Rail i członek zarządu Stadler Polska Stanisław Skalski. Co prawda nie wiadomo jeszcze gdzie zainwestują, ale odniosłem wrażenie, że Stadler właśnie puszcza oczko do Łodzi.

Teraz swój krok powinny wykonać
władze Łodzi. Dojdzie do spotkania?
 fot.
Daniel Siwak
Na pewno nie ignorowałbym tego sygnału. Teraz wszystko zależy od władz miasta. Myślę, że prezydent Łodzi Hanna Zdanowska oraz wiceprezydent Marek Cieślak, który resortowo odpowiada za wspieranie przedsiębiorczości i obsługę inwestorów, powinni zainicjować jakieś robocze spotkanie z przedstawicielami Stadler Polska.

Swoją drogą, całkiem niedawno chwalono się nowym inwestorem - firmą Faller Pharma Packaging Poland. W ramach lokalnej inwestycji o wartości 20,8 mln zł, firma wybuduje magazyn oraz zakład produkcyjny opakowań farmaceutycznych. Dlatego obecność kolejnego inwestora, takiego jakim byłby Stadler, to ogromna korzyść dla miasta. Pamiętajmy też, że w Łodzi po dekadzie znów kształci się kolejarzy. Jedna z łódzkich szkół ponadgimnazjalnych postanowiła wypełnić pustkę po zlikwidowanym Zespole Szkół Kolejowych przy Kopernika. Pierwsza ze specjalności, którą oferuje to technik dróg i mostów kolejowych, druga to technik transportu kolejowego. W przyszłości oferta kształcenia mogłaby zostać poszerzona o kolejne profile. Mamy też Politechnikę Łódzką z kierunkami elektrotechnicznymi.

Oczywiście pojawia się pewna trudność. Teren, na którym mogłaby powstać taka inwestycja musiałaby znajdować się w miarę blisko torów kolejowych lub mieć ekonomicznie uzasadnioną możliwość ich poprowadzenia od czynnej linii. Wydawałoby się, że idealnym miejscem byłaby Dąbrowa Przemysłowa, Olechów, a być może nawet teren dawniej lokomotywowni przy alei Włókniarzy. Już nie wspomnę, że centralne położenie Łodzi może mieć znaczenie np. na dostawy części. Bliskość Warszawy też jest nie bez znaczenia. Tak więc czy to będzie tylko flirt czy długotrwały związek? Wszystko w rękach ludzi odpowiedzialnych za pozyskiwanie inwestorów.
ZOBACZ TAKŻE: Łódzka Kolej Aglomeracyjna. W Łodzi buduje się zaplecze techniczne, w Siedlcach powstaje pierwszy Flirt

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz