wtorek, 8 października 2013

Podróże komunikacyjne. Światowi wystawcy, duże kontrakty i łódzkie akcenty na TRAKO 2013 w Gdańsku

Żółty słoń od PKP PLK oraz zielony skrzat z PESY zachęcali mieszkańców Gdańska do wizyty na
targach kolejowych TRAKO. Niektórym rozdawali bezpłatne wejściówki | fot.
Daniel Siwak
Jeszcze w nieco wakacyjnym klimacie postanowiłem zaprezentować Wam nowy cykl na ZBIORowej KOMunikacji W mieście ŁODZI. Od czasu do czasu zdarza mi się podróżować po różnych miastach w Polsce, stąd pomysł na "Podróże komunikacyjne".

Znajomi czasem śmieją się, że zamiast podziwiać zabytki w danym mieście, chwytam za mapę sieci komunikacji miejskiej i wytyczam sobie trasy tramwajów czy autobusów, którymi mam pojechać. Trochę tak jest, ale przy okazji obserwuję komunikację miejską, rozwiązania infrastrukturalne czy odwiedzam ciekawe miejsca z komunikacją związane. Warto się tym podzielić.

Niedawno w Gdańsku zakończyła się 10. edycja Międzynarodowych Targów Kolejowych TRAKO. Można spokojnie pokusić się o stwierdzenie, że jest to takie wielkie święto dla branży transportowo-kolejowej, którego nie sposób pominąć, jeśli się pracuje w tzw. branży czy jest się miłośnikiem.

Gdańskie TRAKO ściągają wielu
wystawców z branży kolejowej
 fot.
Daniel Siwak
Szczególnie, że jest to impreza organizowana nieregularnie. Mam na myśli to, że odbywa się ona na Pomorzu co dwa lata. Poprzednia miała miejsce w 2011 roku, a najbliższa odbędzie się dopiero w 2015 roku. W centrum wystawienniczo-kongresowym Amber Expo zgromadziło się ponad pół tysiąca wystawców z Polski, Europy i świata.

To o sześćdziesięciu więcej niż dwa lata temu. W trzech halach oraz jednym namiocie do dyspozycji firm było aż 20 tys. metrów kwadratowych powierzchni wystawienniczej. Z resztą oglądając poszczególne stoiska taka przestrzeń akurat wydaje się być zasadna. Niektóre z nich swoimi gabarytami czy powierzchnią dorównywały małym domkom letniskowym. A co w środku? Wygodne fotele, kanapy, dyskretne zakamarki czy wielkie strefy barowe, tak jak u Solarisa czy u TrackTec (dostawca elementów nawierzchni kolejowej).

Oczywiście wszystko nie bez przyczyny. W końcu w tych targach nie chodzi tylko o prezentacje swoich produktów. Równie ważne są nowe kontakty, propozycje współpracy czy nowe kontrakty, których zawarcie warto ogłosić w czasie imprezy. Z resztą nie trudno było nie zauważyć przedstawicieli różnych firm z papierowymi torbami wypchanymi gadżetami. To m.in. taka targowa kurtuazja i grzeczność, a być może to jakoś zaprocentuje.

Kolejowa impreza to nie tylko
stoiska, ale także różne pociągi
 fot.
Daniel Siwak
Jeśli chodzi o samych wystawców, to oczywiście trudno wymienić wszystkich. Poza tym na pewno część z czytelników nie wszystkich zna. Oczywiście nie mogło zabraknąć naszego krajowego zarządcy infrastruktury, czyli PKP Polskich Linii Kolejowych. Na TRAKO pojawiły się także koleje samorządowe - Koleje Mazowieckie, trójmiejska Szybka Kolej Miejska oraz Pomorska Kolej Metropolitalna, której tworzenie powoli nabiera prędkości.

Wspomniany przeze mnie wcześniej Solaris, czyli bolechowski producent m.in. autobusów i trolejbusów zaprezentował model Tramino Jena. Poza tym wśród firm zobaczyć można było producenta tablic elektronicznych oraz kasowników mieleckiego R&G, Modertrans Poznań, w którym prawdopodobnie zostaną zmodernizowane łódzkie M8C czy kaliską Nowamedia, producenta systemów zarządzania pokładowego informacją pasażerską. Jednak producenci to nie wszystko, bo w Amber Expo prezentował swoją działalność Instytut Kolejnictwa czy Zespół Doradców Gospodarczych TOR.Odwiedzający mogli zobaczyć również ekspozycję zewnętrzną. A tam przede wszystkim elektryczne zespoły trakcyjne Link, Elf czy Impuls, wagony pasażerskie Intetcity czy lokomotywy Gama czy Vectron.

Jeśli chodzi o kontrakty, to zdecydowany prym wiodła w czasie imprezy PESA Bydgoszcz. Podczas pierwszego dnia firma podpisała umowę z NEB Niederbarniemer Eisenbahn na dostawy 9 nowych, spalinowych Linków. Będą one przeznaczone do obsługi linii Berlin - Templin oraz Berlin - Kostrzyn Wielkopolski. W drugim dniu targów sfinalizowano umowę z ZKM Gdańsk na dostawę 5 dwukierunkowych tramwajów Jazz Duo oraz umowę na modernizację 20 pociągów dla SKM Trójmiasto.

Na stoisku Stadlera można było
zobaczyć model Flirta dla ŁKA
 fot.
Daniel Siwak
Jednak na tej wielkiej imprezie na północy Polski, można było doszukać się także kilku akcentów łódzkich. Chyba najbardziej rozpoznawalnym, powoli nie tylko dla ludzi z branży, ale także dla każdego mieszkańca województwa jest Łódzka Kolej Aglomeracyjna.

Kolejowa spółka, powołana przez samorząd województwa łódzkiego trzy lata temu, prezentowała się na stoisku producenta jej pociągów. Firma Stadler wygrała przetarg na dostarczenie 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych FLIRT trzeciej generacji. Pierwszy pociąg powinien być gotowy pod koniec tego lub na poczatku przyszłego roku. Zamówione pojazdy będą miały 52 metry długości i pomieszczą 200 pasażerów - 80 na miejscach siedzących i 120 na miejscach stojących. Na wyposażeniu znajdzie się klimatyzacja w przedziale pasażerskim, system monitoringu wewnętrznego i zewnętrznego oraz wyświetlacze LCD będące częścią systemu informacji pasażerskiej.

Jeśli na stoiska na TRAKO 2013 mielibyśmy patrzeć w kategorii powiązania z miejscem prowadzenia działalności, w zestawieniu pojawiłaby się na pewno kolejna firma z miasta czterech kultur. Łodzianom pewnie mniej znana, natomiast w branży całkiem rozpoznawalna.

Jedną z łódzkich firm, która 
pojawiła się w Gdańsku była Enika
 fot. Daniel Siwak
Zakład Elektroniki Przemysłowej ENIKA postawił w hali przy Żaglowej przystanek Łódź ENIKA, którego nie można było nie zauważyć. Bałucka firma zajmuje się produkcją oraz serwisowaniem urządzeń elektronicznych i energoelektronicznych dla taboru tramwajowego, kolejowego i trolejbusowego.

Chodzi tutaj głównie o przetwornice, przekształtniki, prostowniki czy klimatyzatory. Wśród klientów naszej firmy są między innymi Koleje Mazowieckie, Metro Warszawskie, Grupa ZUE, MPK Kraków, MPK Wrocław, Tramwaje Szczecińskie, Tyskie Linie Trolejbusowe, Przedsiębiorstwo Komunikacji Trolejbusowej z Gdyni, Newag, ZNTK Mińsk Mazowiecki, Przewozy Regionalne czy PKP Intercity. Jeśli chodzi o innych łódzkich wystawców, to prezentował się jeszcze Zakład Aparatury Elektrycznej WOLTAN (producent rozwiązań technicznych dla taboru szynowego), Specjalistyczny Zakład Tapicerstwa Komunikacyjnego TAPS oraz Sesto (producent systemów automatyki kolejowej).

To dobrze, że pośród wystawców można dostrzec takie łódzkie akcenty. To bardzo cieszy. Tak dla porządku dodam, że następna okazja do odwiedzenia TRAKO w Gdańsku dopiero we wrześniu 2015 roku. Jestem ciekaw czy liczba odwiedzających poprzednią edycję - 9680 - zostanie pobita w tym roku.  Tymczasem w przyszłym roku także we wrześniu odbędzie się 10. edycja Międzynarodowych Targów Techniki Transportowej INNOTRANS w Berlinie. Podczas nich bydgoska PESA zaprezentuje najprawdopodobniej egzemplarz polskiego "Pendolino", czyli pociągu dużych prędkości.

Mam taką nadzieję, że z czasem niektóre miasta, firmy czy instytucje związane z transportem miejskim same będą chciały pokazać co fajnego robią lub mają na swoim podwórku. Ja z chęcią to opiszę. Tymczasem drugi odcinek "podróży komunikacyjnych" już jest w przygotowaniu. Mogę zdradzić, że powędrujemy tym razem na południe Polski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz