środa, 11 września 2013

Remont trasy W-Z w Łodzi. Trzonem komunikacji będą zastępcze linie Z1, Z2, Z10 i 98

Tak ma wyglądać fragment centralnego odcinka trasy W-Z pomiędzy ulicą Piotrkowską a aleją Kościuszki. Będzie tutaj wylot z tunelu nad przystankiem przesiadkowym | fot. Urząd Miasta Łodzi
Przebudowa trasy W-Z w Łodzi zgodnie z informacją prezydent Hanny Zdanowskiej, ma rozpocząć się za dwa i pół tygodnia, czyli 1 października. Pracami drogowo-torowymi objęty ma być odcinek alei Mickiewicza od alei Włókniarzy do  ulicy Kilińskiego.

Kampania informacyjna związana z tą inwestycją ma wystartować w najbliższy piątek. Aż 50 pracowników Zarządu Dróg i Transportu oraz MPK Łódź ma rozdawać kierowcom ulotki w najważniejszych punktach miasta. W następnej kolejności mają o zmianach dowiedzieć się pasażerowie łódzkiej komunikacji miejskiej.

Nie znamy jeszcze dokładnych zmian tras normalnych linii tramwajowych i autobusowych. Jak zapewniają przedstawiciele ZDiT, te mają być podane w najbliższych dniach. Póki co znamy jedynie niektóre szczegóły dotyczące funkcjonowania komunikacji zastępczej w czasie prowadzenia inwestycji. Trzonem komunikacyjnym obsługującym wschodni fragment trasy W-Z będzie pewna kompilacja komunikacyjna.

W ten rejon Łodzi dojechać będzie
normalną linią 98 i zastępczą Z10
 fot.
Daniel Siwak
Obsługę wspomnianego odcinka stanowić będzie wahadłowa linia tramwajowa Z1 oraz normalna linia autobusowa 98, która uzupełniona zostanie o kursy zastępczej linii autobusowej Z10. Pojawi się też wahadłowa linia tramwajowa Z2, która ma służyć mieszkańcom Chojen oraz części Śródmieścia.

Linia Z1: AUGUSTÓW - Rokicińska, rondo Inwalidów, Rokicińska, Piłsudskiego - PIŁSUDSKIEGO/KILIŃSKIEGO

Linia Z2: DWORZEC ŁÓDŹ CHOJNY - Kilińskiego - KILIŃSKIEGO/PIŁSUDSKIEGO

Linia Z10: DWORZEC ŁÓDŹ KALISKA - Bandurskiego, Mickiewicza, Piłsudskiego, Kopicińskiego, Wydawnicza - WYDAWNICZA - Tuwima, Przędzalniana, Piłsudskiego, Mickiewicza, Bandurskiego, dworzec Łódź Kaliska, Bandurskiego, aleja Unii, Maratońska, Bandurskiego - DWORZEC ŁÓDŹ KALISKA

Linia 98: NOWY JÓZEFÓW - Nowy Józefów, Maratońska, Bandurskiego, Mickiewicza, Piłsudskiego, Rokicińska, Puszkina, Przybyszewskiego, Książąt Polskich, Zakładowa, Hetmańska - JANÓW - Hetmańska, Zakładowa, Książąt Polskich, Przybyszewskiego, Puszkina, Rokicińska, Piłsudskiego, Mickiewicza, Bandurskiego, Maratońska, Nowy Józefów - NOWY JÓZEFÓW

Linia 10: Tymczasowo zawieszona od 1 października 2013 r.

Prace przy budowie przystanku pod
Centralem zakończą się w 2014 r.
fot. Daniel Siwak
Tak najprawdopodobniej będą wyglądały trasy wspomnianych linii zastępczych. Wnioski można wysnuć po wypowiedziach zastępcy dyrektora ZDiT ds. inwestycji Witolda Nykiela, który odpowiadał na grad pytań ze strony radnych.

Zgodnie z deklaracjami prezydent Hanny Zdanowskiej, linie zastępcze oraz pełniące taką rolę, mają kursować ze zwiększoną częstotliwością. Byłoby to co około 4-5 minut dla tramwajowych linii zastępczych oraz co około 8-10 minut dla zastępczych linii autobusowych. Punktami przesiadkowymi ma być dworzec Łódź Kaliska (połączenie linii 8, 12, 14 z 98 i Z10) oraz krańcówka na Augustów (połączenie linii 3, 8, 9, 9A, z Z1). Wiadomo, że ZDiT nie planuje specjalnych BUSpasów na alei Piłsudskiego i alei Mickiewicza.

Niestety znów pojawia się pewna wątpliwość. Wagony dwukierunkowe M8C, które mają obsługiwać linie wahadłowe posiadają na swoich rolkach tablicowych symbole "W". Dzisiaj podczas sesji Rady Miejskiej wspominano o liniach oznaczonych symbolem "Z". Być może znów pojawi się sytuacja z 1 lipca, gdzie ZDiT komunikował na trasie Kurczaki - Chocianowice IKEA o linii zastępczej Z a MPK Łódź o linii 15A. W konsekwencji  długopisem zamazywano informacje na przystankach.

Na jutrzejszym posiedzeniu Zespołu Monitoringu Ruchu w Urzędzie Miasta Łodzi mają zapaść ważne decyzje, dotyczące organizacji ruchu w ramach modernizacji trasy W-Z.
ZOBACZ TAKŻE: Wagony M8C w Łodzi. Na razie kursują na linii Z, od października pojadą na linii W

5 komentarzy:

  1. Gdyby większość radnych miała w sobie odwagę i kierowała się logiką, to podjęto by decyzję o rezygnacji z tego koszmarnego projektu, płacąc te 60 mln zł kar zamiast wywalać w błoto 650 mln (początkowo niby tylko połowę, ale w ostatecznym rozrachunku nie wiadomo, czy nastąpi zwrot poniesionych kosztów).
    Swoją drogą niezły jest bałagan, skoro ponad 700 mln (różnica kilkudziesięciu baniek!) jest zapisanych na liście inwestycji priorytetowych ministerstwa rozwoju regionalnego. Nikt chyba tego nie koordynuje.
    Z ulotkami też jest niezły cyrk. Liberalna lewica nie mogła doprosić się czegoś, co niby zostało wydrukowane, ale tylko w formie roboczej pojedynczych egzemplarzy, co ma być najpierw zatwierdzone...

    Przysłuchując się obradom rady miejskiej, można też było usłyszeć, że na trasie WZ, gdy dojdzie o zamykania jezdni, po listopadowych świętach ku czci zmarłych, dla ruchu samochodowego będą otwarte tylko pojedyncze, skrajne pasy do skrętów, zaś pozostałe wolne będą do dyspozycji transportu miejskiego (co oznacza niejako istnienie BUS-PASÓW).

    Gdybym się zakładał, poszedłbym o zakład, że autobusy 98 i Z10 poszczególne odcinki tej trasy w trakcie remontu będą pokonywać szybciej niż zawalidrogi po wykonaniu całej inwestycji. Choć i tak ta trasa nie ma tak wielu przystanków, dzięki czemu prędkość średnia zbliża się do 20 km/h, a nie do 10 km/h, jak ma to miejsce na ŁTR.

    Ja bym transport miejski realnie usprawnił autobusami pospiesznymi z dwukrotnie tańszymi biletami i przystankami minimum co 600 metrów, kursującymi na każdej linii w godzinach szczytu co 5 minut, które wszędzie mają wydzielony tor i bezwzględne zielone.
    I nie potrzebowałbym na to 650 mln...

    Żeby mieć sprawny transport miejski dla ludzi jeżdżących na większe odległości (którzy najczęściej wybierają samochód, gdy nie ma dobrej alternatywy) nie trzeba budować kolei miejskiej ani metra, wystarczy porządny system BRT. Jeśli się to wdroży, to się wszędzie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha autobus pospieszny jadący 50km/h dobre, na szczęście UE wycofała się z dotacji takich pomysłów III rozdanie 2014-2020 to transport szynowy. I oczywiście nawet nie wiesz co wchodzi w skład tych 650mln...Ile na komunikacje a ile na drogi co?
      Sprawdź oryginalny projekt dostepny na stronie IPT a dopiero później zabieraj głos.
      Panie Danielu dlaczego nie usunie pan tego trolla z swojego szacownego bloga?

      Usuń
    2. Czytałem bardzo dokładnie ten projekt i wiem, że proporcje są znacząco przegięte na transport indywidualny, co jest zupełnie nielogiczne.
      Aczkolwiek wiem też, ile proponuje się wydać na infrastrukturę torową i na podstacje trakcyjne (średnio kilkanaście milionów na kilometr).
      Nie zmienia natomiast to faktu, że:
      1. kosztorys nie zawiera dostawy nowego taboru, który jest gigantycznie drogi (40 tramwajów za 5 mln = 2 mld)
      2. i tak i tak, będzie budowana infrastruktura torowa pod autobusy dla tzw. wspólnych przystanków
      3. Autobus pospieszny, przy odpowiednim ustawieniu znaków drogowych, może rozwijać prędkość do 70 km/h, ale nawet choćby jechał tylko max. 50 i miał rzadko przystanki, to byłby na całej trasie i tak znacząco szybszy od tramwaju w wersji proponowanej. Warszawskie metro ma Vmax = 60 km/h, a osiąga średnią prędkość, w zależności od odcinków, 30-40 km/h
      PKS-y, gdy nie muszą stać w korkach, mają czas przejazdu ponad dwukrotnie szybszy.
      4. Budowa systemu BRT nie wymagałaby przyjmowania postawy żebraka i proszenia się o jałmużnę od władz państwa konfederacyjnego.

      Gdyby w mieście funkcjonowała należycie komunikacja autobusowa, to bez tramwajów byłaby w stanie wpłynąć na znaczące zmniejszenie emisji spalin wśród samochodziarzy, co ma kluczowe znaczenie w ogólnym, miejskim rozrachunku, bo autobus, na 100 km przejechanych zużywa tylko 1 litr paliwa w przeliczeniu na miejsce siedzące.
      Tymczasem mamy niewydolny transport miejski, wspaniałe, elektryczne tramwaje i mnóstwo samochodów wjeżdżających codziennie do Śródmieścia, zużywających 5-8 litrów, bo ludzie którym się spieszy do roboty i muszą dojeżdżać co najmniej 8 km, a zarabiają tyle, że stać ich na samochód, to nigdy do tramwaju nie wsiądą, żeby od wyjścia do dotarcia na takim dystansie potrzebować godziny czasu...

      Usuń
    3. Ten tramwaj za 7 milionów (to jest poprawna cena szacunkowa) zabiera 2 razy więcej pasażerów i (w normalnych miastach) ma 3 razy dłuższy czas życia (do przedłużenia przez remonty kapitalne). Cenowo wychodzi na jedno, a może nawet tramwaj jest nieco tańszy (ale już z marną dotacją 50% dużo tańszy)

      Usuń
  2. A Mierniczy znów Pierniczy...
    Ale chociaż wiadomo że to maniak BRT i jego różnych odmian...

    OdpowiedzUsuń