środa, 11 września 2013

Pabianicka przy alei Jana Pawła II. Co 3 minuty kierowcy łamią tam przepisy

Kierowcy notorycznie łamią przepisy i zakręcają przy przejeździe przez tory tramwajowe na Pabianickiej.
Nie odstrasza ich nawet widok dość często patrolujących tę okolicę policjantów | fot. Daniel Siwak
Tegoroczny okres powakacyjny na pewno można uznać za dość trudny. Oczywiście wszystko ze względu na remonty, które opanowały Łódź. Najbardziej rozkopane jest centrum miasta. To tam zamknięta jest ulica Zielona, Narutowicza, Kilińskiego czy Żeromskiego.

Te utrudnienia mają szybko zniknąć. Jak wyliczył Zarząd Dróg i Transportu roboty muszą zakończyć się do końca września, bo od 1 października ma się rozpocząć przebudowa tramwajowej trasy W-Z. Jednak budowa Trasy Górna ma trwać do przyszłego roku. Co za tym idzie wszelkie trudności, które można napotkać w rejonie jej budowy też wcześniej raczej nie znikną.

Wydawało by się, że nowa organizacja ruchu na skrzyżowaniu Pabianickiej i alei Jana Pawła II, wyznaczona jest dość precyzyjnie, choć na pewno powoduje sporo utrudnień dla kierowców. Jadąc w kierunku ronda Lotników Lwowskich, nie można skręcić w lewo w aleję Jana Pawła, trzeba jechać prosto. Jadąc aleją Jana Pawła nie można skręcić w lewo w ulicę Pabianicką, trzeba skręcić w prawo.

Ten kierowca z Łodzi wcale się nie
przejmował, że łamie przepisy
 fot.
Daniel Siwak
Na inauguracyjnym posiedzeniu Zespołu Monitoringu Ruchu w łódzkim magistracie, ciekawą informację przekazał naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Łodzi. Podinspektor Henryk Wojtysiak powiedział, że na ulicy Pabianickiej w pobliżu alei Jana Pawła II, pomimo obecności trzech patroli drogówki, jednego popołudnia wypisano aż 20 mandatów.

Wszystkie dotyczyły nielegalnego zawracania samochodów w celu przedostania się na aleję. Informacja nieprawdopodobna. Postanowiłem sprawdzić, jak rzeczywiście wygląda tam poruszanie się autem. Trzeba było to jakoś ogarnąć, więc przyjąłem 15-minutowy okres obserwacyjny. Jak się okazało, to był zupełnie wystarczający czas, aby zobaczyć, że "samochodziarze" w tym miejscu kompletnie wyłączyli myślenie.

Schemat był zawsze ten sam. Niesforni kierowcy wybierali moment, kiedy akurat nie jechały tramwaje. Szybkie rozeznanie czy można zakręcić i do dzieła. Nie ważne, że z tyłu i z przodu nadjeżdżały inne samochody jadące ulicą Pabianicką. Był nawet jeden kierowca terenowego auta, który zawracał na wydzielonym, tymczasowym pasie!
Kierowca terenówki postanowił
zakręcić jeszcze pomiędzy płotkami
 fot.
Daniel Siwak
Gdybym miał wskazać miasta, z których kierowcy popełniali najwięcej takich wykroczeń, to różowo nie będzie. Niestety muszę ze wstydem przyznać, że dominują rodzime samochody z rejestracją EL. Choć były także rejestracje KR, ELA, EPA, WW czy PO. Na szczęście gro miejskich i poza łódzkich aut jakoś potrafiła się dostosować.

Nie wiem czy każdy użytkownik samochodu zdaje sobie sprawę z potencjalnych konsekwencji? Przede wszystkim stwarza kodeksowe niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. W końcu przez wykonywany zakręt może spowodować kolizję z pojazdami jadącymi z przeciwka. Poza tym za taki manewr grozi mandat karny w wysokości do 400zł i 5 punktów karnych. Czy warto narażać się i innych?

A rozwiązanie jest bardzo proste. Wystarczy przejechać kilkaset metrów dalej i zawrócić bezpiecznie na rondzie Lotników Lwowskich. Z resztą skręcając z niego w aleję Politechniki i potem w Obywatelską też komfortowo można dostać się na aleję Jana Pawła II. Wystarczy chcieć!
ZOBACZ TAKŻE: Pole zamiast tramwajów. Takie będzie rondo Powstańców 1863 roku

3 komentarze:

  1. Niepotrzebnie zasłaniasz tablice rejestracyjne. Nie ma przepisu prawnego, który zakazuje ich publikację .
    Marcin

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejne fajne miejsce dla naszych "dzielnych" policjantów żeby wlepić mandat. Bo rzecz to znana, że lepiej wlepiać mandaty niż właściwie oznaczyć i zabezpieczyć drogę przy placu budowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat moim zdaniem dobrze, że policjanci tam się pojawiają. Kierowcy stwarzają zagrożenie nagle zakręcając lub manewrując przed jadącymi tramwajami. Można byłoby dla pewności postawić tam znak B-23, ale jeśli tymczasowa organizacja przyjmuje tylko przejazd przez torowisko to użytkownicy ulicy powinni się do tego stosować.

      Usuń