środa, 18 września 2013

Łódź ma nowego pełnomocnika. Do spraw rowerów i zrównoważonego transportu

W Łodzi jest nowy pełnomocnik prezydenta ds. polityki rowerowej. Tym razem dodano mu nowy zakres
obowiązków. Dodatkowo ma dbać o zrównoważenie transportu w mieście | fot.
Daniel Siwak
Stanowisko pełnomocnika prezydenta Łodzi do spraw polityki rowerowej, w ostatnich latach często pojawiało się na ustach opinii publicznej. Najpierw chodziło o znalezienie odpowiedniego kandydata na Oficera Rowerowego. Ten znalazł się w kwietniu 2011 roku.

Pod koniec 2012 roku Witold Kopeć przestał formalnie pełnić funkcję pełnomocnika prezydenta Łodzi ds. polityki rowerowej. Został przeniesiony do Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi, gdzie kierował Samodzielnym Stanowiskiem ds. Polityki Rowerowej. Jednak z początkiem kwietnia zrezygnował ze stanowiska po konflikcie z wiceprezydentem Radosławem Stępniem. Zastąpił go Adam Ochmański, notabene członek SSPR.

Jednak ten na swym stanowisku wytrwał jedynie 146 dni. Adam Ochmański też nie jest już pełnomocnikiem prezydenta Łodzi ds. polityki rowerowej. Stracił swoje stanowisko w drugim dniu Europejskiego Tygodnia Mobilności 2013, czyli wczoraj (17 września). Przyczyną odwołania był najprawdopodobniej źle wykonany dwukierunkowy pas rowerowy na ulicy Wschodniej.

Pechowy pas rowerowy na ulicy
Wschodniej ma zostać poprawiony
 fot.
Daniel Siwak
Pozwólcie, że przypomnę o co chodziło. Pod koniec sierpnia na swoim Facebooku Adam Ochmański pochwalił się nowym elementem infrastruktury rowerowej. Za skrzyżowaniami z Pomorską i Północną wymalowano fragment drogi wyłączonej z ruchu, a pomiędzy nim wspomniany dwukierunkowy pas rowerowy.

Problem w tym, że z żadnej strony nie można było z niego bezpiecznie i komfortowo zjechać ani na niego wjechać. Aby to zrobić trzeba było przeprowadzić rower chodnikiem, potem wsiąść na rower a potem znów przeprowadzić go chodnikiem. Zabrakło m.in. odpowiednich pasów, które pozwoliłby na dostanie się rowerzyście. Niestety owa wada odbiła się szerokim, niestety negatywnym echem.

Były już łódzki Oficer Rowerowy nie rozstaje się z Zarządem Dróg i Transportu. - Pozostaję w strukturach Samodzielnego Stanowiska ds. Polityki Rowerowej, ale szczegółowy zakres nowych obowiązków jeszcze ustalam - mówił w rozmowie ze "ZbiorKomem" Adam Ochmański. Stary oficer będzie na pewno współpracował z nowym, którego powołano dzisiaj.

Nowego oficera rowerowego czeka
sporo pracy z nowymi obowiązkami
 fot.
Daniel Siwak
Dzisiaj, w trzecim dniu obchodów Europejskiego Tygodnia Mobilności 2013 w Łodzi, wiceprezydent Radosław Stępień przestawił nazwisko nowego pełnomocnika prezydenta Łodzi do spraw polityki rowerowej.

Został nim architekt Bartosz Zimny, który do tej pory odpowiadał w ZDiT między innymi za wprowadzenie koncepcji tzw. woonerfu, czyli miejskiego podwórca. - Będzie odpowiedzialny w projektach drogowych za tak zwane zrównoważenie transportu, czyli coś czego w łódzkich projektach bardzo brakowało - tłumaczył wiceprezydent Stępień. Chodzi o to, aby były odpowiednie proporcje pomiędzy rozwiązaniami dla kierowców, pieszych, rowerzystów oraz dla komunikacji miejskiej. Takie podejście do miejskich projektów ma obowiązywać już od listopada tego roku. Na pewno przed oficerem wiele wyzwań szczególnie, że środowiska rowerowe raczej nie są bierne w walce o swoje. Poza tym czy podoła poszerzonemu zakresowi obowiązków?

Co ciekawe. Ponad rok temu, o powołaniu podobnego urzędnika rozmawiałem z Jarosławem Ogrodowskim ze stowarzyszenia Fabrykancka. - Być może trzeba się zastanowić, czy nie powołać jednego pełnomocnika, który dbałby o interesy pieszych, rowerzystów i pasażerów - sugerował na łamach MMLodz.pl społecznik. Wówczas zastanawialiśmy się czy powołanie pełnomocnika ds. transportu zbiorowego poprawiłoby funkcjonowanie łódzkiej komunikacji. Bartosz Zimny ma w przeciągu najbliższych tygodni przedstawić swoją wizję Łodzi rowerowej.
ZOBACZ TAKŻE: Europejski Tydzień Mobilności 2013 w Łodzi. Park(ing)day oraz drzwi otwarte na zajezdniach

1 komentarz:

  1. Czyli w dalszym ciągu kolesiostwo, a 2020 rok coraz bliżej. Tylko już wtedy będzie inne kolesiostwo i zacznie się udawanie od nowa. Prawda Panie Stępień? ZKarty Brukselskiej pozostanie jedynie wstyd.

    OdpowiedzUsuń