poniedziałek, 23 września 2013

Dzisiaj zmiany personalne, wkrótce reorganizacja Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi

Wszyscy zastanawiają się czy uda się w terminie zakończyć prace na ulicy Narutowicza. Tam powstaje
nowy węzeł tramwajowy wokół dworca Łódź Fabryczna | fot.
Daniel Siwak
Dwa tygodnie temu, w czwartek 12 września odbyło się drugie spotkanie Zespołu Monitoringu Ruchu w Urzędzie Miasta Łodzi. Prezydent Hanna Zdanowska poruszyła kwestię dotyczącą bieżącego stanu łódzkich remontów. Szczególnie, że termin był napięty - od 1 lipca do 30 września.

Gospodyni miasta zapytała o postępy prac budowlanych na ulicy Kopernika. Jest to o tyle ważna ulica ponieważ miała przejąć ruch tramwajów na czas przebudowy trasy W-Z. Chodzi o to, że tamtędy miały pojechać tramwaje linii 12 i 14, kursujące w stronę Retkini.

Ku zdziwieniu nie tylko samej Zdanowskiej, ale także obecnych na miejscu dziennikarzy, pojawiła się dość niepokojąca informacja. Pomimo wielokrotnych zapewnień, iż wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem okazało się, że tramwaje za osiem dni nie pojadą po ulicy polskiego astronoma.

Remonty rozpoczęły się 1 lipca, a
skończyć się miały 30 września
 fot.
Daniel Siwak
Nagle w okolicznościach bliżej nieznanych powstało dość spore opóźnienie. - Z informacji, które uzyskałem od wykonawcy wiadomo, że jest zagrożenie, iż inwestycja od 1 października nie zostanie oddana - mówił Grzegorz Nita, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu. Od tego czasu minęło blisko dwa tygodnie.

Wykonawca przebudowy będzie musiał płacić karę za każdy dzień zwłoki, wynoszącą około 3 tys. złotych. Jednak jak się później okazało nie jest to koniec konsekwencji. Na urzędowych korytarzach mówiło się o prawdopodobnych konsekwencjach personalnych. Chodzi o dwie osoby z kierownictwa komunikacyjnego urzędu. Niezagrożona jest jedynie Zofia Frątczak, zastępca dyrektora ZDiT ds. Ekonomicznych oraz Grzegorz Misiorny, pełniący obowiązki dyrektora ds. Transportu i Inżynierii. Dlatego z urzędowej arytmetyki wynikałoby, że potencjalnymi kandydatami do dymisji może być zastępca dyrektora ZDiT ds. Inwestycji Witold Nykiel oraz zastępca dyrektora ZDiT ds. Utrzymania i Eksploatacji Grzegorz Sójka.

Komunikat prasowy rzecznika magistratu mówił o briefingu w sprawie zmian personalnych w Zarządzie Dróg i Transportu. Praktycznie większość dziennikarzy, która pojawiła się przez Małą Salą Obrad była przekonana, iż padną konkretne nazwiska. Tymczasem usłyszeliśmy.

Ulice w Łodzi mają być budowane
według nowych wytycznych ZDiT
 fot.
Daniel Siwak
- Niestety na czas nie pojadą tramwaje ulicą Kopernika (...) Zostałam wprowadzona w błąd ja, zostali wprowadzeni w błąd mieszkańcy - wyznała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. - Ulica Kopernika cały czas jest naszą piętą achillesową (...) Czasem trzeba podjąć zdecydowane działania, aby faktycznie tak trudne prace dla odbioru społecznego, były pod szczególnym nadzorem - dodała. Nie wiem czemu, ale słowa te mógłbym nazwać żalem za grzechy swoich urzędników.

Można było oczekiwać, że albo Grzegorz Nita, albo wiceprezydent Radosław Stępień, który resortowo odpowiedzialny jest za drogi i komunikację, powiedzą coś o zmianach personalnych. Nic z tego. Ten drugi jedynie wspomniał o tym w jaki sposób ulepszony zostanie łódzki Zarząd Dróg i Transportu.

Wiemy jedynie o koncepcji "trzech muszkieterów", którą sobie tak nazwałem, a o której w czasie Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu wspominał Stępień. Chodzi o to, że nad każdą inwestycją mają czuwać wspólnie - specjalista od zrównoważonego transportu, specjalista od designu przestrzeni miejskiej oraz specjalista od zieleni. Wkrótce napiszę o tym więcej. A w temacie zmian personalnych, a nie organizacyjnych? Władze Łodzi poinformują o tym dopiero 1 października.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz