środa, 14 sierpnia 2013

Przystanek Przybyszewskiego - Lodowa. Dla tramwajów, ale nie dla autobusów

Na pierwszy rzut oka przystanek Przybyszewskiego-
Lodowa nie odstaje od reszty. Ale to tylko pozory

fot. Daniel Siwak
Remont ulicy Przybyszewskiego, to bardzo oczekiwana w tym rejonie miasta inwestycja drogowo-torowa.

Zły stan wydzielonego torowiska mógł spowodować, że w niedalekim czasie tramwaje linii 3, przestałyby kursować po tej ulicy.

Z resztą ulica i chodniki też pozostawiały wiele do życzenia. Wreszcie władze Łodzi podjęły stanowczą decyzję. 19 listopada 2012 roku rozpoczęła się przebudowa ulicy Przybyszewskiego - od Śmigłego Rydza do Nurta - Kaszyńskiego, ale bez wiaduktu nad torami kolejowymi. Inwestycja warta blisko 40 milionów złotych zamiast do czerwca, przeciągnęła się na koniec sierpnia tego roku. Przeszkodziła zima i deszcze niespokojne.

Wymieniona została nawierzchnia obu jezdni do ulicy Zapadłej, są nowe chodniki, pojawił się nowy fragment drogi rowerowej oraz nowe oświetlenie uliczne. Jednak podstawą wspomnianej inwestycji jest budowa przede wszystkim trambus pasa, który zacznie się na skrzyżowaniu ze Śmigłego Rydza a skończy kilkanaście metrów za Nurta - Kaszyńskiego. Wraz z nim powstało osiem, a właściwie siedem autobusowo-tramwajowych przystanków.

Widać krawężnik autobusowy, ale
pojazdy nie mają jak stąd wyjechać
fot. Daniel Siwak
Pewnie zastanawiacie się czemu akurat siedem? Tym razem chodzi o przystanek Przybyszewskiego - Lodowa w kierunku Augustów i Janowa. Niestety, choć wcale tego nie lubię, muszę znów ponarzekać na poczynania drogowych urzędników.

Otóż  wspomniany przystanek jest tak zbudowany, aby ułatwić pasażerom wsiadanie do obu pojazdów komunikacji miejskiej. Jest to możliwe między innymi dzięki wybudowaniu peronów na odpowiedniej wysokości. Dodatkowo zastosowano tutaj specjalne wyprofilowane krawężniki z polimerobetonu dzięki, którym autobus może podjechać maksymalnie blisko do krawędzi peronu. To duże udogodnienie dla wózków dziecięcych czy wózków inwalidzkich. Jednak będzie to przystanek w pełni dostępny dla tramwajów, ale już nie dla autobusów. Dlaczego?

Otóż nie przewidziano na jego końcu takiego drobnego szczegółu - wyjazdu na ulicę dla autobusów. Wychodzi na to, że od początku września będziemy mieli ciekawą sytuację. Pasażerowie wysiadający z tramwaju linii 3 będą ganiać za autobusami linii 55, 82 czy 96, które stawać będą tak jak teraz - za skrzyżowaniem z Lodową.

Widzimy, że projekt zakłada brak
wyjazdu w kierunku Widzewa
 fot.
Zarząd Dróg i Transportu
Można byłoby pomyśleć, że to jakieś projektowe przeoczenie. W końcu czasem takie przypadki się zdarzają. Jednak jeśli spojrzymy w dokumenty inwestycji, to wszelkie wątpliwości zostają niestety rozwiane. Widać wyraźnie, że przystanek w stronę Centrum spełnia warunki integralności tramwaju z autobusem.

Dla tego drugiego pojazdu został zaprojektowany wjazd z lewego pasa ulicy Przybyszewskiego. Wyjazd następuje na skrzyżowaniu z Lodową. Na planie na tym przystanku widzimy umiejscowienie dwóch wiat. Wyjazd z przystanku - w kierunku Augustów i Janowa - w ulicę Przybyszewskiego nie został przewidziany. Jest tu też zaprojektowana tylko jedna wiata na cały kilkunastometrowy przystanek. co może świadczyć o potencjalnie mniejszym ruchu pasażerskim. Dziwne, bo jest tu sporo miejsca, aby taki wyjazd można było wybudować.

Nurtuje mnie absurdalność tej sytuacji. Nie dość, że perony posiadają specjalne krawężniki dla autobusów, to okazuje się, że same skrzyżowanie było projektowane w taki sposób, aby na wspomniany przystanek mogły one wjechać. Chodzi o wyprofilowanie końca peronu, które sugeruje, że przewidziano tutaj wjazd autobusów z lewego pasa ulicy Przybyszewskiego oraz z prawoskrętu ulicy Lodowej.

Zamiast wyjazdem dla autobusów,
peron kończy się... pasem ziemi
 

fot. Daniel Siwak
Zastanawiam się jak dokładnie i w jakim zakresie aktualizowano dokumenty dotyczące tej inwestycji? Wychodzi na to, że Zarząd Dróg i Transportu przeoczył taki bardzo ważny szczegół. No bo jak to wytłumaczyć inaczej? Do września pozostały dwa tygodnie. Dobudowanie tego wyjazdu nie jest bardzo skomplikowane. Dlatego jest jeszcze czas, aby naprawić ten błąd.

W 2015 roku ma nastąpić przebudowa wiaduktu na ulicy Przybyszewskiego nad torami kolejowymi. Mam nadzieję, że ramach tej inwestycji trambus pas zostanie wydłużony od Nurta - Kaszyńskiego aż do Lodowej. Inaczej będzie to niestety kolejna kompromitacja firmowa przez Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi. Oczywiście o ile tyle czasu konstrukcja wytrzyma, bo jej stan można powiedzieć jest mocno korodujący. Widać to gołym okiem.