piątek, 31 maja 2013

Wagony M8C w Łodzi. Miało być 40, skończyło się na 18 sztukach

Wagony M8C wyjadą na ulice Łodzi już za kilka tygodni.
 Najpierw najprawdopodobniej na linię 41 do Pabianic
 fot.
Daniel Siwak
Dwukierunkowe, przegubowe, 26-metrowe i blisko 40-tonowe wagony tramwajowe. Tak w skrócie można nazwać Düwagi M8C.

We wrześniu tego roku mają rozpocząć obsługę zastępczą na remontowanej trasie W-Z. Po ponad dwóch miesiącach od ich dostarczenia MPK Łódź niedawno zaprezentowało pojazdy sprowadzone z niemieckiego Bielefeldu.

A mówiąc precyzyjnie był to jeden z dwóch pierwszych dostarczonych przez pośrednika tramwajów. Wreszcie skończyły się domysły oraz spekulacje z nimi związane, które przybierały już różne różniaste formy. Tak, jak przypuszczałem był to wagon #525, który niedawno odbywał jazdy próbne pomiędzy Zakładem Techniki przy ul. Tramwajowej a ET-1 na ul. Telefonicznej.

Zakres przystosowania tego oraz pozostałych wagonów do jazdy po torach aglomeracji łódzkiej był i będzie taki sam. Przede wszystkim trzeba zmienić bieguny, a co za tym idzie odpowiednio skonfigurować pozostałe urządzenia wspomagające funkcjonowanie pojazdu. Co prawda w dniu prezentacji zainstalowano już kasowniki, ale trzeba było jeszcze zamontować radio, kasety na tablice boczne, nakleić wszelkie oznaczenia wewnętrzne oraz oznaczenia LTZ (Lokalnego Transportu Zbiorowego w Łodzi). Oczywiście niezbędne jest uzyskanie homologacji.

Wnętrze 30-letniego wagonu
o dziwo nie jest bardzo zniszczone

fot. Daniel Siwak
Nie byłbym sobą gdybym nie sprawdził dokładniej, jak najnowszy zakup miejskiego przewoźnika wygląda w środku. Muszę przyznać, że prezentowany wagon jak na 30-latka, prezentuje się całkiem dobrze. Na podłodze nie widać zniszczeń, tak samo na drzwiach. 

Być może zbyt tandetnie wyglądają ściany wyłożone dużymi panelami drewnopodobnymi. Ale też nie ma się co dziwić, przecież w czasach kiedy był te wagony produkowane, nie było tak powszechnej dostępności materiałów.

Z resztą jeśli ktoś podróżował wagonami Düwag M6S, czyli tzw. siemensami, które znajdowały się rok temu we flocie Międzygminnej Komunikacji Tramwajowej zapewne znajdzie wiele podobieństw.

W miarę dobry stan techniczny jest też w jakimś stopniu zasługą tamtejszej infrastruktury. W centrum miasta tramwaje poruszają się głównie w tunelach niczym metro. Natomiast poza śródmieściem i w dalszych rejonach miasta kursują po torowiskach wbudowanych w jezdnię lub specjalnie z niej wydzielonych.

Problem może pojawić się
 z platformami kryjącymi schody
 fot.
Daniel Siwak
Zanim pasażerowie będą podróżowali wszystkimi 18 wagonami na remontowanej trasie W-Z, być może wcześniej będzie okazja do ich przetestowania. Prawdopodobnie kilka z nich trafi na linię 41 (Pabianice - plac Niepodległości), ale jak mówił prezes Papierski, rozmowy w tej sprawie jeszcze trwają.

Bez względu na to, gdzie będą akurat jeździły może pojawić się pewien problem. Chodzi o platformy schodowe we wnętrzu, które na zdjęciu znajdują się w żółtym polu. W starszych wagonach niemieckich stanie w obrębie fotokomórki uniemożliwiało nie tylko zamknięcie drzwi, ale często i sam odjazd pojazdu. Tutaj stanie w tym polu również może może zablokować odjazd pojazdu. Poza tym metalowa platforma, która zakryła schody chowa się pierwsza i dopiero po tym otwierają się drzwi.

Mechanizm dość ciekawy, ale w MPK zastanawiają się, jak go rozwiązać. Prawdopodobnie będą naklejone dodatkowe informacje oraz pojawią się dodatkowe komunikaty głosowe. Być może jeśli ten tramwaj testowo pojawił się na każdej z łódzkich linii, wtedy chociaż część pasażerów przyzwyczaiłaby się do nowego mechanizmu.

Wnętrze mimo schodów jest dość
przestronne a wyjście szerokie 

fot. Daniel Siwak
O samym procesie modernizacji wiemy tyle, że wszystkie 18 sztuk wagonów  Düwag M8C, które pojawią się do końca roku w Łodzi, mają zostać zmodernizowanie w ciągu najbliższych 2-3 lat. Koszt modernizacji oraz zakupu pojedynczego pojazdu został oszacowany na ok. 1,13 mln złotych.

Przyznam szczerze, że trochę jestem zawiedziony. Myślałem, że rzeczywiście w Łodzi pojawi się w sumie 40 sztuk tych tramwajów, co jeszcze kilka miesięcy temu deklarowały władze MPK Łódź. Teraz rezygnują z pozostałych. Tzw. bilefeldczyki w takiej ilości byłyby dobrą inwestycją dla przewoźnika, którego na razie nie stać na potężne inwestycje taborowe. Szczególnie, że przy kwocie 7 mln złotych za jeden nowy wagon można sprowadzić i wyremontować aż sześć Düwagów M8C.

Tak w ogóle nie zapominajmy również, że rozpisano przetarg na dostawę 50 nowych autobusów (12 i 18-metrowych), które to mają w Łodzi pojawić się do końca roku. Jakby nie patrzeć, to też pochłonie ogromne środki finansowe. Jednak nie wolno zapominać, że zastąpią one najbardziej wysłużone pojazdy marki volvo czy ikarus. Bo o zastrzyku taborowym moglibyśmy mówić przy dodatkowych 75-100 sztukach.