poniedziałek, 13 maja 2013

Rok Tuwima w Łodzi. Cityrunner poety pojeździ do końca roku

Pierwszy łódzki Cityrunner # 1201 do końca roku
nazywa się Tuwim. Słabe upamiętnienie naszego poety
 fot.
Daniel Siwak
Autor popularnej "Lokomotywy" urodził się 13 września 1894 roku w kamienicy przy ulicy Kilińskiego 46 - dawniej Widzewskiej 44.

Aktualnie trwają w naszym mieście obchody Roku Tuwima, bo tym, którzy może nie wiedzą przypominam, że 2013 rok został ustanowiony jego imieniem.

Różnych, mniej lub bardziej ciekawych inicjatyw odbyło się już kilka. W ramach akcji Galerii Łódzkiej, którą współorganizuje z lokalną redakcją Gazety Wyborczej i MPK Łódź, po ulicach miasta ma jeździć tramwaj imienia poety. Tym szczęśliwym wagonem okazał się dobrze znany łódzkim pasażerom Cityrunner o numerze bocznym #1201.

Ciekaw jestem czy to jest przypadek? Zwykły pasażer zapewne nie pamięta, że właśnie wagon o numerze #1201, był pierwszym z 15 sztuk, jakie trafiły do Łodzi od Bombardiera. Tramwaj jak na ówczesne czasy (rok 2002) był bardzo nowoczesny, choć nie zdecydowano się na instalację w nim klimatyzacji dla pasażerów, co konsekwentnie odbija się co roku latem.

Pasażerowie MPK będą podróżować
 "Tuwimem" na liniach 11 i 15
 fot. 
Aleksandra Kwapiszewska
"Tramwaj Tuwim" pojawiać się będzie do końca roku na dwóch liniach miejskich: 11 (CHOCIANOWICE - IKEA - Pabianicka, Piotrkowska, Żwirki, al. Kościuszki, Zachodnia, Zgierska - HELENÓWEK) oraz 15 (TELEFONICZNA - działki, Pomorska, plac Wolności, Legionów, Gdańska, Kopernika, Żeromskiego, al. Politechniki, Paderewskiego, Rzgowska - KURCZAKI).

Poza symboliczną naklejką po prawej stronie przedniej burty, tramwaj naszego łódzkiego poety nieróżni się niczym od pozostałych Cityrunnerów, kursujących po mieście. Ponieważ niestety pani motornicza szybko wygoniła mnie z wagonu, nie zdążyłem przypatrzeć się czy ma on w środku jakieś symboliczne elementy tuwimowskie. Ale chyba nie. Czy citek Twuim już jeździ? Tego nie wiem, ale powinien zgodnie z deklaracjami MPK Łódź.

Trochę jako miłośnik komunikacji, a bardziej jako mieszkaniec, mam taki mały żal do organizatorów całego przedsięwzięcia. Dlaczego na te ponad pół roku nie zdecydowano się na obklejenie całego tramwaju na przykład fragmentami wierszy?

Prezydent Zdanowska ochrzciła
tuwimowski tramwaj w Łodzi
 fot.
Daniel Siwak
Generalnie nie jestem zwolennikiem obklejania wagonów, bo te powinny mieć barwy miejskie tudzież zakładowe, ale w tym konkretnym przypadku naklejka na burcie wygląda bynajmniej mizernie. A przecież jak mawia poeta w swoim wierszu - "A w maju zwykłem jeździć, szanowni panowie, na przedniej platformie tramwaju".

Cała akcja przypomina mi to, co praktykują od jakiegoś czasu w Gdańsku a później skopiowali to radni w Elblągu. Chodzi oczywiście o nazywanie wagonów imieniem ważnych dla miasta postaci. W stolicy Pomorza wszystkie z 35 wagonów Swingów mają swojego patrona. W tym drugim mieście nazwano 6 wagonów. O dziwo, też ze stajni bydgoskiej Pesy. Ale to tak już zupełnie na marginesie.
ZOBACZ TAKŻE: Komunikacja miejska w Łodzi wykolei się już za rok

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz