wtorek, 30 kwietnia 2013

PolskiBus.com z Łodzi do Gdańska. Szybciej i taniej niż PKP, bez przekąsek

PolskiBus.com aktualnie jeździ
z Łodzi na dwóch liniach - P3 i P4
 fot.
Daniel Siwak
Pamiętacie ten moment? 19 czerwca 2011 roku na ulice wyjechało 18 dużych, czerwonych autokarów z charakterystycznym bocianem na boku i tyle. Na starcie 8 tras obsługiwanych przez PolskiBus.com połączyło Warszawę wraz z 16 polskimi miastami oraz 4 europejskimi stolicami. To była wielka rewolucja na rynku!

Dzięki nowemu przewoźnikowi Łódź zyskała dwa nowe połączenia - linię P3 z Warszawy do Poznania i Berlina oraz linię P4 z Warszawy do Wrocławia i Pragi. Prawie dwa lata później, PolskiBus.com wprowadza do Łodzi trzecią linię - P12. Ta pomija Warszawę i łączy nasze miasto z Gdańskiem, Toruniem, Katowicami, Krakowem i Rzeszowem.

Dwa tygodnie temu Polskibus.com rozwiał wszelkie wątpliwości, które pojawiły się jeszcze na początku marca tego roku. Chodziło właśnie o uruchomienie nowego połączenia Gdańsk - Rzeszów przez Toruń, Łódź, Katowice i Kraków. W ubiegły czwartek (25 kwietnia) ruszyło właśnie takie połączenie. Trzy autobusy kursują w kierunku północnym i trzy w kierunku południowym.

Na dole znajduje się mini
strefa konferencyjna ze stolikiem
 fot.
Daniel Siwak
Niedawno w Łodzi PolskiBus.com promował nową linię P12. Ja, korzystając z okazji postanowiłem sprawdzić, jak wygląda autobus Van Hool TD927 Astromega, którym łodzianie będą podróżować praktycznie przez cały kraj. Ten obsługuje już od kilkunastu miesięcy linię P1 z Warszawy przez Ostródę do Gdańska.

Sam autokar nie różni się wiele od tych, które już kursują we flocie tego przewoźnika. W tym przypadku akurat mam na myśli wyposażenie (klimatyzacja, gniazdko 230V, Wi-Fi, WC), bo sam pojazd jest nieco inny. Przede wszystkim ma dwa pokłady - dolny m.in. ze stolikiem i takimi podwójnymi siedzeniami naprzeciwko siebie. Trochę mi to przypomina takie miejsce konferencyjno-biznesowe.

Górny pokład to klasyczny rząd siedzeń podwójnych z dwoma zejściami na dolny pokład - z przodu i po środku pojazdu. Jednak jest tu coś, co może przeszkadzać, szczególnie wysokim pasażerom. Ja mając 180 cm wzrostu i chcąc na przykład zejść do toalety, musiałem przejść nieco zgarbiony. Osoba zdecydowanie większa będzie miała niestety problem. Dlatego doradzam usadzenie się od razu na dole.

Dwupokładowy Van Hool z Łodzi
kursuje do Gdańska i Rzeszowa
 fot.
Daniel Siwak
W poprzednim tygodniu - dzień po uruchomieniu - miałem okazję sprawdzić, jak wygląda ta podróż w praktyce. Linią P12 wracałem z Gdańska bezpośrednio do Łodzi. Na pół godziny przed odjazdem nic nie sugerowało, że autobus wyruszy wypełniony co do ostatniego miejsca. Jednak w chwili odjazdu większość z 89 miejsc było zajętych.

Kilkanaście osób wysiadło w Toruniu, ale od razu kilkanaście też wsiadło. Podobna sytuacja była na dworu PKS Łódź Kaliska, z resztą widać to na zdjęciu obok. Trasa nowej linii wiedzie naprzemiennie autostradą A1 oraz drogą krajową nr 1. Później na węźle Łódź Północ kieruje się na autostradę A2 i przez Stryków do Łodzi dojeżdżamy ulicą Strykowską.

Na P12 nie ma przekąsek (kawa, herbata, sok, bułka drożdżowa, herbatniki, lody) znanych z podróży tym samym pojazdem na linii P1. Skąd ta decyzja? Tego do końca nie wiadomo. Choć domyślam się, że chodzi o aspekt logistyczny i dużą liczbę przystanków na trasie. Natomiast z perspektywy siatki połączeń, będzie to ciekawa relacja dla pasażerów.

Ten, kto jest stałym klientem PolskiegoBusa.com zyska więcej kierunków bezpośrednio z Łodzi, bez konieczności przesiadania się w Warszawie. W przypadku miast na trasie P12 tak do tej pory to się odbywało. Oczywiście chyba nie muszę mówić, że nie tylko czasowo (PKP: 6.51h., PB: 5.15h) ale i cenowo podróż z tym przewoźnikiem jest konkurencyjna. Ja zapłaciłem za bilet (Gdańsk - Łódź) 20 złotych, choć te były nawet już za 2 złote.

4 komentarze:

  1. To jest szansa transportowa Łodzi, PolskiBus. Wiadomo, gdzie kolej ma nas, w czterech literach...

    OdpowiedzUsuń
  2. PolskiBus.com jest na pewno alternatywą dla relacji Łódź - Kraków, Katowice, Gdańsk, Toruń, Poznań, Wrocław, Rzeszów, Praga oraz Berlin. Oczywiście cenową dla tych, którzy planują podróż odpowiednio wcześniej. Trasa Łódź - Warszawa też jest przystępna, bo bilety dostępne są cały czas w cenie mniej więcej 18-25 złotych. Poza tym kolej bolą przeciągające się remonty oraz różne przygody (nieakceptowalne toalety, pluskwy itd.). Z tego powodu pasażerowie szukają alternatyw.

    OdpowiedzUsuń
  3. W relacji Łódź-Kraków mogą konkurować co najwyżej ceną. Kilka par pociągów o dość atrakcyjnych godzinach jedzie prawie 2 godziny krócej, skrócenie podróży o połowę dla większości osób powinno być warte nie takiej wielkiej dopłaty.
    Za to totalnie kasują PKP na trasie Łódź-Katowice. Ich czas przejazdu jest równy najkrótszemu czasowi (osiąganemu w przypadku pociągu do Katowic o raczej niezbyt atrakcyjnej porze, chociaż z drugiej strony autobus mógłby ruszać z Łodzi nieco później niż o 4.30) na kolei, za to cena wyraźnie niższa.

    Mam nadzieję, że na trasie do Gdańska te 5h15 to nie jest ich ostatnie słowo i że uda się ten czas jeszcze trochę ściąć. Bo na kolej raczej nie ma co liczyć, najszybsza relacja Łódź-Warszawa-Gdańsk nie będzie atrakcyjna ani cenowo ani czasowo (na start pewnie w okolicach 4h50 w przypadku dobrze wyliczonej przesiadki)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakby miałem na myśli od razu cenę, bo to raczej podstawowy czynnik. Potem mamy długość przejazdu oraz komfort. Rzeczywiście w przypadku Krakowa czas przejazdu pociągiem (ok. 3,5h) a przejazdu PB (ok. 5h) przemawia na korzyść droższego pociągu. Jednak kiedy okaże się, że bilet autokarowy jest o wiele niższy, być może niektórzy przecierpią te dodatkowe godziny. Z Katowicami przy wspominanym podobnym czasie podróży wygra pewnie cena. Co do Gdańska, to wydaje mi się, że czas się zapewne nieco skróci po otwarciu całej A1 w kierunku Łodzi. Może 4.45h a może 4.30h udało by się wyciągnąć. Jednak przy siedmiogodzinnej podróży pociągiem, to czas jest i tak rewelacyjny, nie mówiąc o cenie. Atrakcyjna cenowo będzie także trasa Łódź - Toruń.

    OdpowiedzUsuń