niedziela, 7 kwietnia 2013

Dramatyczne dziury na Zbąszyńskiej. Kolejne na św. Teresy, Zielonej i...

Kiedy normalne metody zawodzą
można wziąć sprawy w swoje ręce
 fot.
Daniel Siwak
Czasem jest tak, że z bezsilności wobec różnych kwestii, które nas otaczają bierzemy sprawy w swoje ręce. Tak było i w tym przypadku. Właściciel jednej z firm znajdującej się przy ul. Zbąszyńskiej zamontował na latarni przy skrzyżowaniu Limanowskiego i Swojskiej specjalną tabliczkę.

Na czarnym tle znajduje się duży żółty napis o następującej treści: "Uwaga! Dramatyczne dziuuury! Uszkodziłeś auto. Zgłoś do ZDiT". Oczywiście chodzi o stan techniczny nawierzchni na ulicach Swojskiej i Zbąszyńskiej, na który łodzianin w tak nietypowy sposób postanowił zwrócić uwagę. Ciekawe, czy to coś pomoże?

Ulice Swojska oraz ulica Zbąszyńska, choć leżą blisko jednej z głównych arterii Bałut - ulicy Limanowskiego, to ich stan z roku na rok niestety się pogarsza. Część całego blisko 800-metrowego odcinka ulicy wylana jest asfaltem, pozostała część to jezdnia, na której znajduje się kilkunastoletnia nawierzchnia trylinkowa. Kiedyś nawet miałem okazję do przejechania się wspominanymi ulicami - raz od strony Brukowej, a raz od strony Limanowskiego. W obydwu przypadkach przejazd wyglądał trochę, jak pokonywanie toru z przeszkodami. Mało przyjemne.

Ulica Swojska nie jest jedyną
 ulicą w Łodzi w takim stanie
 fot.
Daniel Siwak
W Łodzi jest co najmniej kilka takich ulic, na których mamy nieciekawą sytuację. Przykład pierwszy z brzegu, to ulica św. Teresy. Wszystkie trzy odcinki - od Szczecińskiej do Traktorowej, od Brukowej do alei Włókniarzy i od alei Włókniarzy do Zgierskiej - są w równie złym stanie. Jednak tutaj remontu doczeka się tylko ten pierwszy odcinek.

Wspomniana przeze mnie w tytule ulica Zielona również zaczyna być w stanie agonalnym. Tutaj wszystkiemu winne jest torowisko tramwajowe, które trzeba już po prostu wymienić. A nie wiem czy każdy pamięta, ale ostatni raz wymieniane było ponad dwie dekady temu.

Tak sobie teraz myślę, że przecież na może mniejszą skalę, ale źle się jeździ też po ulicy Lutomierskiej na odcinku od alei Włókniarzy do Kasprzaka - w kierunku centrum. Po remoncie kanalizacji na jezdni w kierunku Teofilowa położono nową nawierzchnię. Ktoś by mógł pomyśleć, że wkrótce po tym i przeciwległa jezdnia została wyremontowana. Niestety tak się nie stało. W związku z tym, aby ominąć dziury auta i autobusy jadą po prostu środkiem ulicy. Jednak dramatyczne dziury są w caaałym mieście.

Zastanawiam się ilu łodzian zdecyduje się jeszcze na tak można powiedzieć - desperacki krok i powiesi podobne tablice. Zastanawiam się też, czy machina urzędnicza zdejmie ów napis na ul. Zbąszyńskiej? W końcu dziękczynna tabliczka za przejście dla pieszych na skrzyżowaniu Piotrkowskiej i alei Mickiewicza szybko zniknęła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz