piątek, 8 marca 2013

Nie będzie kostki i szyn wbudowanych w ulicę Piotrkowską, ale...

Torowisko wraz z kostką znikną
niestety z ulicy Piotrkowskiej
 fot.
Daniel Siwak
Na początku tygodnia przy okazji zdejmowania kolejnych części starej nawierzchni ulicy Piotrkowskiej, ekipom budowlanym oraz łodzianom ukazała się stara kostka, w którą wbudowane jest torowisko tramwajowe.

To pozostałość po linii tramwajowej, którą wytyczono praktycznie od początków uruchomienia sieci w Łodzi, czyli od 23 grudnia 1898 roku. Aby upamiętnić ten fakt pomyślałem, żeby wbudować fragment starego torowiska w nową nawierzchnię ulicy Piotrkowskiej. Powstałby wtedy pomnik podobny do tego na Staro-Karolewskiej czy Retkińskiej. Sprawa przez ostatnie dni stała się dość głośna.

We wtorek napisałem o tym na blogu, w ślad za tematem między innymi poszła też Gazeta Wyborcza i Dziennik Łódzki. Klub Miłośników Starych Tramwajów i Koło Zrównoważonego Transportu UŁ - ROBUST wystąpili do Miejskiego Konserwatora Zabytków Bartosza Walczaka z prośbą o pozostawienie szyn, jako pamiątki po tramwajach. Jednak na nie wiele chyba to się zdało. Niestety i prezydent Łodzi Hanna Zdanowska i wiceprezydent Radosław Stępień mówili wczoraj zgodnie, że ani kostka, ani tym bardziej torowisko nie będą mogły zostać wykorzystane, jako element nowej nawierzchni ulicy Piotrkowskiej. Wiązałoby się to ze zmianą projektu budowlanego, a być może nawet z koniecznością rozpisania ponownego przetargu.

Przy kolejnych pracach na
 Piotrkowskiej ukazały się tory
 fot.
Daniel Siwak
W to ostatnie nie do końca wierzę, bo wystarczyłby zapewne aneks. Przecież żadna ze stron nie działałaby w tej sprawie na niekorzyść całej inwestycji. Choć przy takich umowach zapewne musiałby się konkretnie wypowiedzieć prawnik. Gorzej sprawa wygląda ze zmianą projektu, bo kto by miał zapłacić za zmianę? Oczywiście miasto, więc szłyby za tym konkretne środki, które trudno byłoby w trakcie już rozpoczętych prac wygospodarować.

Jednak i dla kostki i dla torowiska tramwajowego jest pewna nadzieja. Jak wspominał także wczoraj wiceprezydent Stępień,
są pomysły, aby wykorzystać przede wszystkim kostkę w okolicach ulicy Piotrkowskiej. Zapewne chodzi o pomysły remontu pasażu Schillera lub pasażu Rubinsteina, które do niej przylegają. Oczywiście idealnie byłoby wkomponować fragment szyn wraz z kostką w Pietrynę, ale jeśli to jest nie możliwe, musimy chyba zaakceptować takie rozwiązanie. Choć jest to trochę taka wymuszona odgórnie akceptacja, spowodowana bezsilnością.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz