piątek, 29 marca 2013

Na liniach 78, 98 i 99 dodatkowe kilometry do wyjeżdżenia od zaraz

Nagle okazuje się, że linia 78 będzie
 obsługiwana przez Nowe Sady
 fot.
Daniel Siwak
Wolałbym nie, ale zaczynam coraz częściej myśleć, że łódzka komunikacja miejska to taka puszka pandory. Co chwila coś się dzieje, a pasażerowie jedynie mogą sobie na to wszystko powzdychać. Przy większości zmian jakie są wprowadzane, zostają postawieni przed faktem dokonanym.

A jeśli tak nie jest, to mogą jedynie oswoić się nie więcej niż na tydzień wcześniej ze zmianami, jakie Zarząd Dróg i Transportu chce im zafundować. Podobnie było w lutym tego roku, kiedy to miała nastąpić mała rewolucja na liniach 59, 64, 65, 65A, 73, 76, 79, 81, 83, 87, 93 i 95A. Komunikacja na Radogoszczu zostałaby wywrócona do góry nogami. Wiceprezydent Radosław Stępień zatrzymał zmiany, ale nie obyło się bez "drobnych korekt" w godzinach odjazdów wybranych linii. I wtem nastała nieoczekiwana zamiana zajezdni.

Chodziło o zamianę zajezdni na liniach 98 oraz 99 i 99A. Ta pierwsza od co najmniej czterech lat obsługiwana była autobusami z EA-2, czyli zajezdni na Nowych Sadach. "Dziewiątki", jak je nazywają potocznie pasażerowie, od mniej więcej podobnego okresu, obsługiwane były pojazdami z EA-1 (dawna EA-3), czyli z zajezdni na Limanowskiego.

Do początków marca linię 98
 obsługiwała zajezdnia Nowe Sady
 fot.
Daniel Siwak
Po zmianach okazało się, że trasa linii 98 magicznie nieco się wydłużyła. Do tej pory z krańcówki Janów autobusy zjeżdżały przez aleję Bandurskiego, Maratońską, aleję Waltera-Janke do Nowych Sadów. Teraz z tej samej krańcówki autobusy dojeżdżają do skrzyżowania alei Mickiewicza z aleją Włókniarzy i dalej tą ulicą do ul. Limanowskiego i do zajezdni.

Na podstawie danych z Google Maps zmierzyłem obydwie odległości. Z przystanku Mickiewicza - Żeromskiego do EA-1 jest blisko 5,6 kilometra, do EA-2 niecałe 5 kilometrów. Być może pół kilometra to niewiele, ale z tego co kojarzę, to Zarząd Dróg i Transportu płaci MPK Łódź także za odcinek zjazdowy i wyjazdowy. Jednak pojawia się inna kwestia. Kursy zjazdowe i wyjazdowe trwają bardzo długo, bo pojazdy muszą przejechać pół miasta, aby włączyć się na trasę. Mogłoby się wydawać, że to jednorazowa sytuacja. Jednak niestety nie...

Z początkiem kwietnia linie 78, 78A
 przestanie obsługiwać "Limanka"
 fot.
Daniel Siwak, arch.
Jak podaje Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Łodzi, od wtorku 1 kwietnia linię 78 i 78A przestaje obsługiwać zajezdnia przy ul. Limanowskiego. Codzienny tabor na wspominaną linię ma być wysyłany z Nowych Sadów.  Do tej pory autobusy od alei Włókniarzy zjeżdżały przez ul. Limanowskiego. Teraz zapewne będą zjeżdżały przez aleję Włókniarzy, aleję Bandurskiego, aleję Waltera-Janke do Nowych Sadów.

Na podstawie danych z Google Maps znów zmierzyłem obydwie odległości. Od przystanku Wielkopolska - Pułaskiego do EA-1 jest niespełna kilometr, natomiast do EA-2 dystans ten wynosi nieco ponad 8 kilometrów! Chyba nie muszę mówić, że to pod kątem logistyki transportu jest to decyzja przynajmniej dziwna, aby nie powiedzieć - kontrowersyjna. I znów kursy zjazdowe i wyjazdowe będą trwać bardzo długo, bo pojazdy będą musiały przejechać pół miasta, aby włączyć się na trasę.

Oczywiście zmiana zajezdni, to także zmiana pojazdów. Na linii 98 kursujące tam Mercedesy Conecto oraz Mercedesy Citaro, zostały zamienione na Solarisy Urbino 18. Na linii 99 i 99A Solarisy Urbino 18 zastąpiono Mercedesami Conecto i Mercedesami Citaro oraz Solarisami Urbino 18. Podobnie jak przy "dziewiątkach" zapewne stanie się z 78 i 78A. Analizując te trzy przykłady, nie umiem sobie wytłumaczy jaką logiką Zarząd Dróg i Transportu się kierował. Może Wy wiecie? Wszystko kosztuje, ale przecież Łódź jest taka bogata...
ZOBACZ TAKŻE: Mapa sieci komunikacyjnej w Łodzi. Nie ma? Jest, ale tajna