niedziela, 31 marca 2013

Dziewiąty do kolekcji. Kolejny pociąg województwa łódzkiego już jeździ

Docelowo takich zmodernizowanych
 pociągów ma być 17 sztuk
 fot.
Daniel Siwak
Być może nie każdy pamięta, ale kilka lat temu nastąpiła dziwna zamiana. Na Śląsk pojechały nasze EZT-y, czyli elektryczne zespoły trakcyjne, a do łódzkiego przyjechały stamtąd pociągi, które delikatnie mówiąc były  mocno sfatygowane.

Niestety z biegiem lat jednostki popadały w coraz większą ruinę i mocno odbiegały od europejskich standardów. Część z nich remontowały Przewozy Regionalne, które najpierw były w strukturze PKP, a potem zostały przejęte przez samorządy lokalne. Jednak to była kropla w taborowym morzu potrzeb. Dlatego cieszę się, że województwo łódzkie konsekwentnie prowadzi program modernizacji taboru kolejowego, który pamięta niekiedy czasy wczesnego PRL-u.

Tak dla przypomnienia. EZT-y produkowała swego czasu wrocławska fabryka PAFAWAG. Państwowa Fabryka Wagonów była jednym z największych producentów taboru kolejowego w Europie oraz największym polskim producentem pociągów, jakie jeździły po torach. Nasi rodzice i dziadkowie dobrze pamiętają zapewne podróże "kibelkami", jak je potocznie nazywano.

Tak naprawdę ze starego EN-57 w nowym EN-57AL-1768 zostało niewiele. Z wagonu zdemontowano wózki jezdne, układy napędowe oraz okna i drzwi. Rama została wzmocniona i poddana konserwacji specjalistycznymi środkami. Dzięki nowym silnikom zakończyła się era ostrego ruszania i hamowania. Teraz odbywa się to znacznie łagodniej. Z resztą można odczuć to na własnej skórze siedząc jako pasażer. Sama jazda jest też o wiele cichsza.

Wnętrze wagonów ma podobną
stylizację co pozostałe jednostki
 fot.
Daniel Siwak
Pociągi wyposażono w system monitoringu z zapisem danych i podglądem przez maszynistę przedziału pasażerskiego i otoczenia pojazdu, kamery śledzące trasę przejazdu oraz bardzo przydatny rejestrator rozmów w kabinie. Samo wnętrze nie wiele różni się od tych jednostek, które już jeżdżą po szlakach kolejowych.

Na krzesłach pojawiły się motywy z logotypem województwa łódzkiego. Podobnie jest na szybach w korytarzach wejściowych, gdzie dodatkowo zamontowano listwy ledowe w kolorze czerwonym. Pod siedzeniami znajduje się oczywiście gniazdko elektryczne 230V, które naprawdę czasami się przydaje. Szczególnie wtedy kiedy podróż jest długa.

Nowością jest zamontowany w pojeździe automat do sprzedaży przekąsek i napojów, który w czasie pierwszego przejazdu w ostatnią sobotę do Częstochowy, świecił niestety pustkami. Pewnie nie było przetargu na jego dzierżawę. Są też sporawe monitory LCD, na których ma coś w przyszłości być wyświetlane, bo poza zdjęciami jakiś superpociagów nic się nie pojawiało. Gdyby pojawiło się jeszcze Wi-Fi, to byłoby rewelacyjnie.

Kolejny skład został zmodernizowany w ramach umowy z Zakładami Naprawczymi Taboru Kolejowego w Mińsku Mazowieckim oraz PESĄ Bydgoszcz. Koszt elektrycznego zespołu trakcyjnego po tuningu, to 8,5 mln złotych. Docelowo ma być takich pociągów 17 sztuk. Wraz szynobusami Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej będzie w sumie blisko 40 sztuk nowoczesnych jednostek.
ZOBACZ TAKŻE: Wiadukt wschodni dworca Łódź Kaliska przestanie straszyć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz