poniedziałek, 11 lutego 2013

Dworzec Fabryczny im. Lecha Kaczyńskiego? Niech Fabryczny będzie Fabrycznym

Nowy dworzec jeszcze nie stanął,
a już nadaje mu się imię patrona
fot. materiały PKP PLK
Dzisiaj rano przeglądając facebooka w poszukiwaniu pewnego profilu związanego z dworcem Łódź Fabryczna, natrafiłem na nieco inny, który mnie zaskoczył. W sumie do tej pory nie wiem nadal czy bardziej pozytywnie czy negatywnie.

"W tym miejscu wypada przypomnieć, iż minęły już dwa lata od tragicznej śmierci Prezydenta Polski - Lecha Kaczyńskiego. Jak do tej pory postać ta nie doczekała się w Łodzi godnego, symbolicznego upamiętnienia. Takim gestem mogłoby być nadanie imieniem Lecha Kaczyńskiego remontowanego dworca Łódź Fabryczna, gdy już zostanie on oddany do użytku" - czytamy na profilu.

Jakby nie lubię wypowiadać się w kwestii polityki, bo uważam, że są w tym lepiej zorientowani - moje koleżanki i koledzy dziennikarze czy blogerki i blogerzy. Jednak sprawę potraktuję od strony transportowej z małym odniesieniem do historii.

Nie ma co do tego wątpliwości, że katastrofa lotnicza w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku to ogromna tragedia nie tylko dla rodzin pasażerów, którzy zginęli. To także tragedia dla naszego kraju, bo zginęło wielu znamienitych przedstawicieli instytucji państwowych, organizacji pozarządowych, szefowie struktur obronnych oraz Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią Kaczyńską. Wiele miast postanowiło upamiętnić zmarłego tragicznie prezydenta. I tak w Lublinie i Kielcach mamy ulice Lecha Kaczyńskiego, natomiast w Sieradzu oraz w Zgierzu są ronda im. Lecha Kaczyńskiego.

Już ponad 460 osób popiera ideę
patrona dla łódzkiego dworca
fot. facebook
Twórcy profilu na facebooku chcieliby, aby w Łodzi takie imię nosił nowy dworzec Łódź Fabryczna. Powiem tak, no nie idźmy tą drogą. Przecież tutaj nie ma żadnych powiązań osoby z miastem czterech kultur, a nazywanie dla nazywania jest bynajmniej mało poważne. Poza tym w Polsce nie ma zwyczaju nadawania dworcom kolejowym imion znanych lub zasłużonych osób. Dobrze? Źle? Nie wiem. Tak po prostu jest.

Co prawda w stolicy Wielkopolski niedawno zrodził się pomysł nadania Poznaniowi Głównemu imienia Hipolita Cegielskiego. Generalnie pomysł fajny, bo tym sposobem moglibyśmy mieć Wrocław Główny im. Zbigniewa Cybulskiego, Kraków Główny im. Wisławy Szymborskiej itd. Jednak myślę, że jeśli PKP nie zdecydowało się zmienić tej reguły w ciągu dekad, teraz się to też nie zmieni. Inna sprawa, że jak już wspomniałem dworzec Łódź Fabryczna kompletnie nie ma związku ani teraźniejszego, ani historycznego z osobą śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Prawda jest taka, że w kontekście Łodzi Fabrycznej karty historii przywołują osobę przemysłowca Karola Scheiblera. To z jego inicjatywy rozpoczęła się budowa linii kolejowej Fabryczno-Łódzkiej, łączącej nasze miasto z Koluszkami oraz z linią Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Więc jak już to Łódź Fabryczna im. Karola Scheiblera. Jakby nie wspomnę, że do zakończenia budowy mamy jeszcze ponad dwa lata i są ważniejsze problemy związane z tą inwestycją.

Poza tym nie wiem czy twórca lub twórcy profilu wiedzą o czymś. Jakaś tablica lub inny element upamiętniający, powinien znaleźć się na stacji Warszawa Zachodnia, Warszawa Wschodnia lub Warszawa Falenica. Dlaczego? Między tymi stacjami kursowała pierwsza linia stołecznej Szybkiej Kolei Miejskiej, której Lech Kaczyński, jako ówczesny prezydent Warszawy, był ojcem.

Napisałem to już na "zbiorkomowym" facebooku, więc się nieco powtórzę. Chyba najlepiej będzie, aby nasz dworzec Łódź Fabryczna pozostał po prostu - Łodzią Fabryczną.
ZOBACZ TAKŻE: Budowa dworca Łódź Fabryczna to inwestycyjny matrix

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz