sobota, 19 stycznia 2013

Kopcińskiego, Palki, Rzgowska. Nowe linie tramwajowe do 2020 roku

Według planów jednotor z mijankami
ma iść ulicą Kopcińskiego i al. Palki
 fot.
Daniel Siwak
W środę Gazeta Wyborcza Łódź opublikowała rozmowę z Grzegorzem Nitą, dyrektorem Zarządu Dróg i Transportu. Było o dużych inwestycjach, czyli m.in. Trasie Górna, węźle multimodalnym wokół nowego dworca Łódź Fabryczna, długo oczekiwanej przebudowie ulicy Rojnej, Inflanckiej wraz z krańcówką tramwajową oraz Kopernika.

Pojawiła się także wzmianka o dwóch całkiem nowych projektach rozbudowy sieci tramwajowej. Pierwszy to budowa torów w ciągu ulicy Strykowskiej, Palki do Wojska Polskiego a drugi w ulicy Rzgowskiej do Centrum Zdrowia Matki Polki. Z tego zdania nie wiele było wiadomo, ale na szczęście dyrektor Nita uchylił rąbka tajemnicy. Zamy trochę więcej szczegółów dotyczących obydwu planowanych inwestycji.

Zarząd Dróg i Transportu planuje budowę nowej linii tramwajowej na ulicy Kopcińskiego od Narutowicza do ronda Solidarności, na alei Palki od ronda Solidarności do Wojska Polskiego oraz na ulicy Rzgowskiej od Kurczaków do nowej krańcówki CZMP-al. Matek Polskich. Obydwie linie miałyby być liniami jednotorowymi z tzw. mijankami w rejonie przystanków. Zapewne według nowych standardów, na każdym z przystanków pojawiłby się system informacji pasażerskiej, taki jak zamontowano na ul. Puszkina czy Łagiewnickiej. Do obsługi obydwu tras skierowane będą tramwaje dwukierunkowe ponieważ w ramach projektu taborowego ZDiT chciałby zakupić 60 nowych, niskopodłogowych tramwajów.

60 tramwajów dwukierunkowych
chce zakupić ZDiT w ciągu 7 lat
 fot.
Daniel Siwak, arch.
Środki - zapewne nie małe, szczególnie jeśli chodzi o zakup szynowców - urzędnicy chcą pozyskać w ramach nowej, unijnej perspektywy finansowej na lata 2014-2020. Oznacza to, że w ciągu najbliższych siedmiu lat, oprócz już zaplanowanych na lata 2013-2015, Łódź zyska ponad 3,5 kilometra nowych torowisk oraz wspomniane 60 nowych wagonów. 

Oczywiście nasze miasto mogło zyskać w niedalekiej perspektywie czasowej nawet 40 nowych wagonów, do obsługi dwóch linii na Olechów, ale urzędnicza machina przegapiła odpowiedni moment. Póki co będzie trzeba posiłkować się wagonami, które mamy oraz kupowanymi przez MPK Łódź niemieckimi dwukierunkami. Niestety nadal nie wiadomo czy znajdzie się pozostała brakująca ilość czyli 22 wagony z 40, które przewoźnik chciał kupić i najprawdopodobniej zmodernizować.
ZOBACZ TAKŻE: W 2015 roku zniknie z ulic Łodzi aż 80 tramwajów

14 komentarzy:

  1. Krańcówka przy Inflanckiej, czyli likwidacja torowiska na Warszawskiej przesądzona?

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd informacja o jednotorach?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic mi póki co nie wiadomo jakoby Warszawska miałaby zostać wyłączona z funkcjonowania. Być może najbardziej zniszczone fragmenty zostaną wymienione.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednotorowe? Dwukierunkowe tramwaje w mieście?
    Jedno i drugie jest bez sensu. 40-50 dwukierunkowych niskopodłogowych tramwajów (tylko mogłeś zilustrować tę notkę zdjęciem tramwaju, a nie skody) powinno zostać kupione w ramach wojewódzkiego projektu modernizacji linii podmiejskich (z ich odcinkami w mieście oczywiście) bo tam faktycznie to ma sens. W mieście praktycznie nie da się skutecznie organizować ruchu na jednotorze (w Warszawie po uruchomieniu jednotorowej linii tramwaj częściej po niej nie jeździł niż jeździł, a to były przedmieścia)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiadomo, że 60 wagonów nie będzie obsługiwało akurat tylko tych linii jednotorowych. Ale trzeba też pamiętać, że za trzy lata zostanie wycofanych ok. 80 tramwajów. Coś musimy kupić. Linie podmiejskie być może nie będą mogły być finansowane bezpośrednio przez województwo.

    A czemu Skoda 19T to nie tramwaj?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejedź się do Wrocka i nim pojeżdzij sobie kilka dni... Dwukierunkowy tramwaj o długości 30-metrów to paranoja, miejsc siedzących mniej(26-33) niż w 2x805Na(40-42), tymbardziej że linie tramwajowe są w Łodzi długie i czas przejazdu nie wynosi 15minut na połowie trasy. Jeżeli juz kupować tramwaje dwukierunkowe to powinny to być wagony o długości 40-45 metrów i pojemności 250-280 osób, miejsc siedzących wtedy da się upchnąć 38-44 na cały tramwaj.

      Usuń
    2. Akurat jeździłem we Wrocławiu i 16T i 19T i nie powiem, że są aż tak mega pojemne, choć pudło z aparaturą służące za stojak na bagaże jest ciekawe. Mógłbym dać Swinga Duo na zdjęcie ilustracyjna, ale akurat nie miałem pod ręką. Z resztą to tylko zdjęcie i nie ma co dywagować nad konkretnym modelem.

      Usuń
    3. Drogi Danielu tylko nadal nie "ustosunkowałeś" się do małej liczby miejsc siedzących w tramwaju dwukierunkowym! Niestety by ludzie chętniej korzystali z tramwaju musi być większa ilość miejsc siedzących niż w autobusie przegubowym który posiada od 41 do 48 miejsc siedzących. Jeżeli komunikacja nie będzie wygodna to niestety nadal będą z niej korzystały osoby które nie mają innego wyjścia...

      Usuń
  6. 1) Jednokierunkowy tramwaj jest optymalny - można w nim zamontować więcej siedzeń, druga kabina nie marnuje miejsca, jest o 10-20% tańszy, no i nie oszukujmy się - i tak nikt tej dwukierunkowości w Łodzi nie wykorzysta, a na remonty lepiej mieć niemieckie tramwaje, które pojadą po wszystkich torach (jeśli będzie ich 40 i w ruchu miejskim będzie ok. 30 to zaspokoją wszystkie łódzkie potrzeby na dwukierunki, nawet przy dużych remontach).
    Na podmiejskie linie jednotorowe to co innego - można kupić wagony z małą liczbą drzwi, raczej na wózkach skrętnych i tam ta dwukierunkowość (zwłaszcza jeśli wszystkie tramwaje będą ją miały) będzie się mogła faktycznie przydać przy różnych zatrzymaniach (co jest dość istotne w miejscach, w których KZ może jechać kilkadziesiąt minut)

    2) To nawet nie ma opcji otwarcia "lewych" (względem aktytwnej kabiny) drzwi. No i jest szkaradne, drogie i nie całkiem niskopodłogowe (i tak lepiej niż 14T z wysoką podłogą w środkowym członie, no ale...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętajmy, że to wstępne deklaracje dyr. Nity. Być może na etapie składanie wniosku o dofinansowanie liczba typów zawsze może się przecież zmienić. Nie poznaliśmy także póki co nawet szacunkowych danych co do ilości pasażerów na nowych trasach.

      Poza tym pamiętajcie. Gdy w 90 proc. przetargów najistotniejszym kryterium jest cena, to teoretycznie jeśli zaproponowała by najniższą Skoda, to zapewne te wagony pojawiłby się na ulicach Łodzi.

      Usuń
  7. Jeden tor? To jakaś porażka.
    Na Rzgowskiej spokojnie można dać dwa tory a jak nie to przesunąć kawałek jezdni i zmieszczą się dwa tory.
    Co do torów na Kopcińskiego nie wyobrażam sobie jednego toru i ruchu razem z autami chyba będzie trzeba czekać 5 minut jak skręci na rondzie Solidarności, więc tu polecam podziemne torowisko lub pod ziemią ulice Pomorska i Uniwersytecką.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dwukierunkowe tramwaju to naprawdę idiotyzm!

    1. Aż 2 Kabiny motorniczowe
    2. Podwójna liczba drzwi zabierające rzeznie na wózki dziecięce itd.
    3. Rzeznia na wózki dziecęce itd. musi być gdzieś indziej zabudowana, oznacza to, że brak dalszych mniejsc siedzących
    4. 50% siedzeń jeździ tyłem do kierunku jazdy!

    Wniosek: NIE POTRZEBUJEMY takich tramwajów!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tramwaje dwukierunkowe są przydatne wszędzie tam, gdzie jest mało miejsca na tradycyjną krańcówkę. Wówczas stosuje się tzw. weksle czyli rozjazdy podobne do tych w metrze. Zabierają mniej miejsca i są równie praktyczne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na Palki i Strykowskiej torowisko ma przebiegać pasem zieleni, więc jeden tor jest idealnym rozwiązaniem...

    OdpowiedzUsuń