poniedziałek, 17 grudnia 2012

Wirtualny świat autobusów dla każdego

Teraz każdy może zasiąść w kabinie
autobusu komunikacji miejskiej
fot. Daniel Siwak
Coś na rozpoczęcie nowego tygodnia. Ilu z Was - to pytanie kieruje szczególnie do męskiej części czytelników "zbiorkoma" - chciało w dzieciństwie zostać kierowcami autobusu? Zapewne wielu. Nawet i ja miałem przez chwilę takie marzenie, choć ostatecznie moje zainteresowanie pojazdami komunikacji miejskiej poszło bardziej w stronę tramwajów.

Być może część z Was kojarzy takie terminy jak vBUS czy OMSI. Są to nazwy dwóch chyba najpopularniejszych symulatorów pojazdów komunikacji miejskiej, a konkretnie mówiąc - autobusów. Dzięki nim na chwilę możemy zasiąść za kierownicą Ikarusa Mercedesa lub Solarisa i poprowadzić autobus miejski, którym na co dzień podróżujemy do pracy czy szkoły. Wszystko osadzone jest w konkretnym miejscu, konkretnym czasie i przy konkretnym rozkładzie jazdy.

vBus od jego pierwszych wersji bez
domów czy świateł rozwinął się
fot. screen vBUS
vBUS z tego co mi wiadomo to najstarszy z dostępnych symulatorów autobusów. Niedawno znalazłem w internecie informacje, że w październiku tego roku minęło już 10 lat od pierwszych wzmianek o tym programie. Z resztą jak sięgam pamięcią, pierwszy raz zagrałem w niego ładnych kilka lat temu.

Pierwsze wersje jakie oferował vBUS nie były jakoś szczególnie porywające. Prosty układ ulic, przystanki w formie słupka lub wiaty, bez sygnalizacji świetlnych i bez latarni ulicznych. Nie było też ruchu ulicznego czy pasażerów w środku. Sprawiało to wrażenie miasta-widma, gdzie wybudowane zostały tylko drogi, a o zabudowaniach już zapomniano. Z biegiem czasu wychodziły kolejne wersje i coś zaczyna ewoluować.

Pojawiły się mapy z serii warszawskich (np. linie 114, 190 czy 338, gdzie zmienia się sygnalizacja świetlna przy skrzyżowaniach a na przystankach czekają pasażerowie. Ale są też takie jak Kolno (linie 3, 20, 22, 24, 29, N6 i N8) i Żerniki (linie 02 i 04), w których różne obiekty pojawiają się już nie tylko przy drodze, ale w zabudowie całych pierzei. Nadal nie ma ruchu, ale może i to kiedyś się rozwiąże.

Cecha OMSI to realnie odwzorowane
czy lepsza dynamika autobusów
fot. screen OMSI
OMSI czyli Der Omnibussimulator to niemiecka gra, która powstała całkiem niedawno. Jednak różnica pomiędzy vBUSem a OMSI jest kolosalna. Tutaj pojawia się praktycznie wszystko co przeniesie nad do wirtualnego świata autobusów - ruch uliczny, realni pasażerowie, działająca sygnalizacja świetlna i oświetlenie uliczne, a także inne autobusy, które kursują po mieście.

Do tego można włączyć dowolną porę dnia oraz warunki pogodowe. Generalnie wszystko wygląda tak, jakbyśmy kierowali prawdziwym autobusem. W podstawowej wersji gra opiera się na mapach między innymi Berlina, jednak możemy ściągać dodatkowe takie jak Szczecin (linie 57, 59, 68, 82, 522) czy Daytonford County (linia 1, 6, 30, 54, 69, 96, 120, X20). Tą pierwszą polecam szczególnie z uwagi na wyjątkowe dopracowanie większości elementów. Poza tym jadąc nią, możemy zauważyć różnicę terenu, której w vBUSie próżno szukać.

Nie bez znaczenia dla mnie są też ciekawie dobrane trasy w mapie "Projekt_Szczecin_3.10", które w 80 procentach są wykonane na podstawie faktycznego ukształtowania terenu. Jest też jeszcze coś, co wyróżnia ten symulator. Wszelka dynamika oraz dźwięki autobusów, które oddają niemalże rzeczywistość. Słychać pracę silnika i widać po wjeździe na wybrukowaną zatoczkę ruchy pojazdu. Poza tym również pojawia się spora zabudowa pierzei oraz inne elementy infrastruktury wokół niej. Wygląda to na fajnie skonstruowane miasto.

Gdyby ktoś chciał poczuć się chociaż przez chwilę jak prawdziwy kierowca, jest ku temu dobra okazja. Niestety od razu przestrzegam. Szczególnie OMSI ma ogromne wymagania sprzętowe, jeśli nie chcemy aby dany pojazd nam skakał.
ZOBACZ TAKŻE: Łódź-Warszawa fajna szybka autostrada

2 komentarze:

  1. Aby autobus nie skakał trzeba zwiększyć limit danych na tekstury czy jakoś tak w opcjach ;)
    ~epll

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne, że można. Tylko przy słabym komputerze i to niestety nie pomaga za bardzo. Testowałem i przyjemność z gry nie za duża.

    OdpowiedzUsuń