sobota, 20 października 2012

Poczuj lekkość niebytu na przystanku

Inspiracją do malowideł mogą być
też przystanki komunikacyjne
fot. Fundacja Urban Forms
Krótko można by powiedzieć tak - Łódź znów kreuje. Odkąd pamiętam, zawsze lubiłem wszelkie nietypowe akcje, które dzieją się gdzieś w naszej przestrzeni miejskiej. To odświeża otoczenie. Tym bardziej z większą ciekawością przyglądam się wszelkim działaniom kulturalno-społecznym związanym z komunikacją miejską.

Otóż dwie studentki łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, Aleksandra Adamczuk i Paulina Nawrot wymyśliły dość nietypowy projekt pod nazwą "Sztuka w międzyczasie". Chodzi o stworzenie obok przystanków komunikacji miejskiej kilku chodnikowych obrazów, które mają tworzyć coś na kształt lustrzanego odbicia przystanku oraz ludzi znajdujących się w jego obrębie.

Tak w ogóle dziewczyny przygotowują swoje prace dyplomowe, a jedną z trzech części ich dyplomów jest właśnie działanie w przestrzeni publicznej. Tym sposobem w "lustrze" mamy odwzorowaną mini szwalnię, akwarium z zielonymi nurkami i starszą panią, pacjenta podnoszącego śpiewaczkę czy ludzi-kamery na przystanku-kinie. Opiekę artystyczną nad projektem młodych łodzianek roztoczyła fundacja Urban Forms. Ta sama, która powołała do życia galerię wielkoformatowych malowideł, którą tworzą dzieła polskich i światowych artystów.

Przystanki łódzkiej komunikacji
zyskały swoje alter ego
fot. Fundacja Urban Forms
Sześć - można powiedzieć szczęśliwych - przystanków, które załapały się na artystyczny lifting znajdują się na alei Palki przy Smutnej (przy ASP), Północnej przy Teatrze Muzycznym (po stronie teatru), Kilińskiego przy parku Sienkiewicza, alei Piłsudskiego przy Targowej, Zachodniej przy Zielonej oraz na alei Piłsudskiego przy Kilińskiego.

Tak teraz sobie myślę, bo gdyby artystki zgodziły się poświęcić swój czas, to czy nie można byłoby wymalować większej ilości takich przystanków? Powstałaby taka mini galeria przystankowych alter ego. Co prawda nie wiem, jak z trwałością, ale farba do betonu, którą malowane są chodniki przewidziana jest ponoć na 10 lat. Minus jest jednak jeden, bo gdy spadnie śnieg cała twórczość zostałaby zakryta. Więc byłaby to galeria wiosenno-letnio-jesienna. Tym nie mniej czekam na kolejne ciekawe akcje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz