czwartek, 27 września 2012

Zebra to zwierzę stadne. Dajmy ją też na Sienkiewicza!

Ile potrwa legalizowanie przejścia
"na dziko" przy Sienkiewicza?
fot. Daniel Siwak
Po jakże udanym otwarciu nowego przejścia dla pieszych na ulicy Piotrkowskiej przy alei Mickiewicza i Piłsudskiego, postanowiłem zrobić mały eksperyment. Otóż nieco ponad 300 metrów dalej, na skrzyżowaniu ulicy Sienkiewicza i alei Piłsudskiego mamy do czynienia z podobną sytuacją. 

Jest przejazd rowerowy, ale piesi mogą jedynie dostać się na drugą stronę ulicy przejściem podziemnym. Oczywiście żadną tajemnicą nie jest, że nie wszystkim się chce przechodzić dołem. Jednak, aby mieć pogląd na tą ciekawą sytuację, stanąłem sobie któregoś dnia w tym miejscu i zacząłem obserwację. Co się okazało? W przeciągu zaledwie 15 minut aż 10 osób przemierzyło aleję Piłsudskiego na wprost, niezgodnie z przepisami - idąc górą obok lub po przejeździe rowerowym.

W czasie Tygodnia Zrównoważonego
Transportu 2013 zebra powstanie?
fot. Daniel Siwak
Przez niewidzialną zebrę przechodziła pani w niebieskiej kurteczce, pani w czarnej kurteczce (na zdjęciu z lewej), pan z siateczką, pan z zieloną tekturową teczuszką, pan w czerwonym sweterku, pani w kremowym żakieciku, pan w szarej kurteczce, pani w czarnej marynareczce, pani w brązowym sweterku i pani w czerwonym sweterku (na zdjęciu powyżej).

Wyciągając średnią i pomijając cykle sygnalizacji świetlnej okazuje się, że co 1,5 minuty ktoś narażając siebie, rowerzystów oraz kierowców przekracza niezgodnie z przepisami ulicę Sienkiewicza. Ku mojemu zdziwieniu wszystkie z wymienionych wyżej osób, bez żadnego skrępowania przeszły sobie w blasku obiektywu aparatu - z jednej na drugą stronę jezdni.

Tak sobie myślę czy i kiedy w tym miejscu pojawi się nowa, ładna zebra? Pewnie nie prędko i tak, jak z tą przy Piotrkowskiej, decyzja musi odleżeć swoje w urzędniczych głowach, a potem na urzędniczych biurkach. A gdy już to się stanie, zapewne w czasie Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu 2013 w Łodzi, będzie to jeden z ważniejszych punktów programu. Zapewne też najwyższe władze miasta zechcą majestatycznym krokiem otworzyć taką nowiuteńką zebrę. 
"(...) wyrażamy nadzieję na szybką realizację zadania polegającego na wyznaczeniu analogicznego przejścia na północnym wlocie ulicy Sienkiewicza przy alei Piłsudskiego" - zarząd Fundacji Fenomen.
Dzisiaj rano uruchomiłem nową sondę. Zapytałem w niej - czy przy skrzyżowaniu Sienkiewicza i alei Piłsudskiego (obok przejazdu rowerowego) powinna pojawić się zebra? Póki co wszystkie odpowiedzi są "na tak". Zobaczymy ile zajmie legalizacja takiego drogowego absurdu Zarządowi Dróg i Transportu.
ZOBACZ TAKŻE: Nowa zebra nie daje mi spokojnie spać!

4 komentarze:

  1. > W przeciągu zaledwie 15 minut aż 10 osób przemierzyło aleję Piłsudskiego na wprost

    Piłsudskiego, czy Sienkiewicza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłem takiego mocnego skrótu myślowego :) Chodzi oczywiście, że trzeba przejść przez Sienkiewicza idąc prosto aleją.

      Usuń
  2. W Łodzi brakuje dziesiątek przejść, żeby wspomnieć tylko słynne dziury w siatkach na Politechniki i Rokicińskiej, brakujące zebry na Zachodniej, totalny brak przejść na Kopernika, brak drugich przejść na dojściach do platform przystankowych i rozmaite ścieżki na skróty na osiedlach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dojściami z obu stron peronów przystankowych walczy się od dawna w Łodzi. Nadal skutecznie, bo ich nie ma. A co do pasów w innych rejonach? Urzędnicy przecież to "widzą"...

      Usuń