wtorek, 25 września 2012

Pogrzeb zburzonej zajezdni tramwajowej Dąbrowskiego

Tyle pozostało po dawnej zajezdni
tramwajowej na Dąbrowskiego
fot. Daniel Siwak
"W wieku 84 lat zmarła śmiercią tragiczną zajezdnia Dąbrowskiego z Łodzi. W związku z tym we wtorek, 25 września 2012 roku, weźmiemy wieńce, znicze, transparenty pod zajezdnię i odprawiamy tam uroczystości pogrzebowe". Tak zachęcają do udziału autorzy wydarzenia na Facebooku.

To będzie niestety pogrzeb. Tylko dlaczego w Łodzi trzeba stale wyprawiać pożegnania zabytków, a nie można świętować ich ponownych narodzin? Akurat mam tu na myśli ogółem, cały dorobek zabytkowy mojego miasta, który jeszcze kilka lat temu był bardzo bogaty oraz przede wszystkim widoczny.

Praktycznie od roku nie było chwili, aby któryś z ważnych dla Łodzi budynków nie został w mniej lub bardziej tajemniczych okolicznościach - delikatnie mówiąc - naruszony. Najczęściej kończyło się to pożarem (Pożar zajezdni Dąbrowskiego) lub zburzeniem (Zburzyli zabytkową willę przy Zgierskiej). Rekord - jeśli w ogóle można to tak nazwać - padł właśnie w budynkach dawnej zajezdni tramwajowej przy Dąbrowskiego. Nie dość, że w sierpniu ubiegłego roku obiekt uległ częściowemu spaleniu. To półtora tygodnia temu historyczna hala postojowo-techniczna z 1928 roku została w przeciągu zaledwie dwóch godzin - doszczętnie zburzona. 

Oczywiście wszystko działo się w weekend. To taka nowa łódzka tradycja - wyburzanie zabytków w piątek lub sobotę po 16, bo wtedy służby konserwatorskie już "śpią", a społeczni opiekunowie zabytków nie zawsze są osiągalni. A jak już społecznicy dowiedzą się, że dzieje się coś złego, najczęściej jest już po wszystkim i ratować praktycznie nie ma co.

No więc na pogrzeb dawnej zajezdni tramwajowej Dąbrowskiego, uprasza się wszystkich o przybycie dzisiaj między godziną 18.00 a 19.00, na ulicę ul. Kilińskiego 245 róg Dąbrowskiego. Zaprotestujmy przeciwko niszczeniu tożsamości Łodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz